Nasze projekty

„Miałem szczęście być księdzem”. Zmarł kard. Jorge Liberato Urosa Savino. Chorował na COVID-19

„Miałem to szczęście i błogosławieństwo, że Bóg powołał mnie do swej służby i postawił przede mną wysokie obowiązki w Kościele, za co Mu dzisiaj dziękuję” – napisał w swoim ostatnim liście pasterskim kard. Jorge Liberato Urosa Savino. Zmarł 23 września z powodu Covid-19.

fot. Arquidiocesis Caracas

„Miałem szczęście, że Bóg mnie powołał”

Od 12 sierpnia kard. Urosa był hospitalizowany w stołecznej Klinice Metropolitarnej. Po dwóch tygodniach przeniesiono go na Oddział Intensywnej Terapii. Tuż przed tym przyjął ostatnie namaszczenie i podyktował list pasterski, który odczytano wiernym w kościołach i upubliczniono w niedzielę 12 września.

W liście kardynał wyznał, że czuje się „niezmiernie szczęśliwy”, że był księdzem. „Miałem to szczęście i błogosławieństwo, że Bóg powołał mnie do swej służby i postawił przede mną wysokie obowiązki w Kościele, za co Mu dzisiaj dziękuję” – napisał.

Zmarł 23 września wieku 79 lat. Wiadomość o jego śmierci potwierdziła Konferencja Biskupia Wenezueli.

Reklama
Reklama

ZOBACZ TEŻ: Nie żyje bp Edward Janiak

Pogrzeb już 24 września

O niezwłocznym pogrzebie kardynała-seniora poinformował kilka godzin po jego śmierci kardynał Baltazar Porras, administrator apostolski Caracas. Zaznaczył, że kardynał Urosa spocznie w katedrze pod wezwaniem św. Anny w Caracas, w Krypcie Arcybiskupów, znajdującej się obok grobu rodzinnego rodziny Simona Boliwara, znanej postaci z wenezuelskiej historii oraz całej Ameryki Łacińskiej, a także w pobliżu Pałacu Arcybiskupów.

W pogrzebie weźmie udział znikoma ilość osób, aby sprostać obowiązującym wymogom sanitarnym wynikającym z pandemii Covid 19.

Reklama
Reklama

W całej Wenezueli odprawione zostaną Msze św. Wenezuelski zwyczaj nakazuje odprawiać każdego dnia 9 Mszy św. licząc od dnia śmierci zmarłego. Kardynał Porras prosił również, aby przez 3 dni w południe podczas modlitwy „Anioł Pański” rozbrzmiewały dzwony w wenezuelskich kościołach i kaplicach jako wyraz żałoby. Podkreślić należy, że nie wszystkie wenezuelskie kościoły posiadają dzwony. A te, które funkcjonują uruchamiane są tylko przy niezwykłych okazjach.

Wiadomo, że 79 letni zmarły był zwolennikiem szczepień przeciwko Covid 19. Zaszczepiony był rosyjskim Sputnikiem, jak większość osób, które przekroczyły 60 rok życia. Przyjął jedynie pierwsza dawkę. Niestety, w Wenezueli brakuje szczepionek. Sam zmarły apelował do rządu o rozwiązanie tego problemu.

Cios dla latynoamerykańskiego katolicyzmu

Prezydent Wenezueli, Nicolas Maduro zareagował na wiadomość o śmierci kardynała Urosy. Na swoim Twitterze napisał: „Wyrażam moje kondolencje i wsparcie wenezuelskiemu katolickiemu narodowi z powodu odejścia kardynała Jorgego Urosy Savino, Arcybiskupa Caracas”. Stwierdził też, że również on sam „zanosi modlitwy do Boga i Jezusa Chrystusa, aby zmarły hierarcha odpoczywał w pokoju”.

Reklama

Jak zaznaczono w komentarzu redakcyjnym portalu Il sismografo, śmierć kardynała Jorge Liberato Urosa Savino jest poważnym ciosem dla latynoamerykańskiego katolicyzmu. Pomimo, że był on emerytowanym arcybiskupem Caracas, był bardzo znaczącym i szanowanym autorytetem, jako człowiek szczerej wiary, dalekowzrocznym duszpasterzem, unikającym medialnych reflektorów. W centrum jego posługi biskupiej zawsze znajdował się interes cierpiącego narodu wenezuelskiego, dlatego też nigdy nie był skłonny do kompromisu z polityką prawicy, lewicy czy centrum.

Odszedł wielki autorytet

W swojej misji duszpasterskiej zawsze i nieustannie wskazywał na najwyższe i doskonałe prawo, jakim jest Chrystus, oddając na służbę tej prawdy swoją osobę i swoje talenty. Duża część mieszkańców Ameryki Łacińskiej będzie wspominać kardynała Urosę z ogromną sympatią i podziwem, także dlatego, że był on zawsze kapłanem przekonanym o autentycznym męczeństwie salwadorskiego arcybiskupa Oscara Romero.

Kard. Jorge Urosa stawiał Kościół lokalny w sposób przejrzysty, nie jako opozycję wobec rządu Nicolása Maduro, ale jako wały przeciw ekscesom chavismu [lewicowego nurtu politycznego, którego nazwa pochodzi od nazwiska zmarłego w 2013 r. prezydenta Wenezueli Hugo Cháveza], a to oznaczało dla niego szereg konfliktów i napięć ze Stolicą Apostolską, gdzie m.in. istniały różne stanowiska w sprawie postępowania z rządem.

„W ostatnich latach życia, zwłaszcza gdy był już emerytem, wiele wycierpiał z powodu swojej bezkompromisowości i determinacji. Jest niemal pewne, że tak właśnie Kościół w Wenezueli zapamięta kardynała Jorge Urosę na zawsze” – uważa redakcja il sismografo.

Biskupem mianował go Jan Paweł II

Kardynał urodził się 28 sierpnia 1942 w Caracas. Filozofię studiował w stołecznym seminarium duchownym a teologię – w seminarium św. Augustyna w Toronto. Od 1965 uzupełniał naukę na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, uzyskując w 1971 doktorat z teologii dogmatycznej. W międzyczasie 15 sierpnia 1967 w Caracas przyjął święcenia kapłańskie z rąk metropolity stolicy kard. José Humberto Quintero (arcybiskup Caracas). Studia uzupełniał też w Papieskim Kolegium Latynoamerykańskim w stolicy Włoch.

Po powrocie do Wenezueli był m.in. profesorem i rektorem seminariów w Caracas oraz prezesem Organizacji Seminariów Latynoamerykańskich. Był też wikariuszem generalnym swej rodzimej archidiecezji.

3 lipca 1982 św. Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym Caracas; sakry udzielił mu 22 września tego roku ówczesny arcybiskup tego miasta kard. José Lebrún Moratino. 16 marca 1990 papież powołał go na arcybiskupa Valencia en Venezuela, skąd 19 września 2005 Benedykt XVI przeniósł go na stolicę arcybiskupią Caracas (po zmarłym kardynale Ignacio Velasco). Na konsystorzu 24 marca 2006 papież włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego. W marcu 2013 wziął udział w konklawe, które wybrało obecnego papieża Franciszka. I ten papież przyjął rezygnację kard. Urosy z funkcji arcybiskupa Caracas 9 lipca 2018.

Kolegium Kardynalskie

Obecnie Kolegium Kardynalskie liczy 218 członków, w tym 121, mających prawa wyborcze. Najstarszymi wiekowo kardynałami są obecnie Słowak Jozef Tomko (ur.11 III 1924), Mozambijczyk Alexandre José María dos Santos OFM (18 III 1924) i Angolczyk Alexandre do Nascimento (1 III 1925), najmłodszymi zaś Środkowoafrykańczyk Dieudonné Nzapalainga (ur. 14 III 1967), Portugalczyk José Tolentino Calaça de Mendonça (15 XII 1965) i Włoch Mauro Gambetti OFM Conv (27 X 1965). Najdłuższy staż w Kolegium mają obecnie trzej kardynałowie: Michael Michai Kitbunchu z Tajlandii, Alexandre do Nascimento z Angoli i Thomas Stafford Williams z Nowej Zelandii, mianowani 2 lutego 1983.

os, KAI / Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę