Caritas Polska pomaga w Wenezueli

Caritas Polska w ostatnim czasie zebrała na pomoc Wenezuelczykom ponad ćwierć miliona złotych, które w pierwszej kolejności trafią do najbardziej zagrożonych głodem mieszkańców kraju. – Dzięki ofiarności Polaków pomożemy setkom mieszkańców Wenezueli – podkreśla dyrektor Caritas Polska ks. Marcin Iżycki. – Trzeba nadal wspierać, również modlitwą, cierpiącą Wenezuelę - dodaje.

Polub nas na Facebooku!

Kraj od kilku lat mierzy się z tragicznym w skutkach kryzysem ekonomicznym. Specjaliści porównują poziom zniszczenia tamtejszej gospodarki do sytuacji państw dotkniętych konfliktami zbrojnymi. Od 2013 r. państwo pogrąża się w chaosie; brak środków na import produktów skutkuje hiperinflacją.

Chociaż konwoje z międzynarodową pomocą humanitarną są wstrzymywane na granicach, to misjonarzom i niektórym organizacjom udaje się pracować na miejscu. Caritas Polska nawiązała współpracę z pallotynami prowadzącymi w Wenezueli trzy placówki.

Realizowany przez misjonarzy projekt „Garnek wspólnotowy” został zainicjowany przez Caritas Wenezuela, a jego realizacją zajmują się wspólnoty w różnych częściach kraju. W ramach wsparcia wydawane są ciepłe posiłki oraz paczki żywnościowe dla potrzebujących rodzin. Caritas Polska dofinansowała „Garnek wspólnotowy” w mieście Guarenas. Natomiast w mieście Upata zostały zakupione niezbędne artykuły dla dzieci, w tym ubrania, mydło, pasta do zębów i witaminy.

Caritas Polska wspiera te działania i prosi o wsparcie poprzez wysłanie SMS o treści WENEZUELA na numer 72052 (koszt 2,46 z VAT) lub dokonanie przelewu na konto 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z tytułem WENEZUELA

Bp Victor Manuel Ochoa z Kolumbii, do której przybywają tysiące wenezuelskich migrantów, uważa, że nikt nie może już zaprzeczyć, że sytuacja jest katastrofalna. – To wielka ludzka tragedia. Wielu Wenezuelczyków przybywa tu , by otrzymać choć trochę ryżu, chleba, mąki czy kukurydzy, bo w domu nie mają już niczego. Powracają choroby, które w innych regionach świata zostały już zwalczone – mówi.

Caritas Polska planuje rozszerzyć działania w Wenezueli, jak również objąć wsparciem potrzebujących uchodźców w krajach sąsiadujących. Podczas koncertu charytatywnego „Polska Pomaga” w Niedzielę Miłosierdzia zorganizowała zbiórkę na rzecz Wenezueli, w której zebrano ponad ćwierć miliona złotych.

W ubiegłym miesiącu 20 tys. boliwarów, czyli średnia krajowa starczała na zakup 2 butelek napojów gazowanych, czasem na półtora kilograma mięsa. Po podwyżkach pensji inflacja wystrzeliła w górę, a co za tym idzie ceny ulegają diametralnym zmianom. Społeczeństwa nie stać na podstawowe produkty, których ceny wzrastają szybciej niż pensje.

Przeciętny mieszkaniec zarabia od 5 do 10 dolarów miesięcznie, ceny produktów są za to podobne jak w Polsce. Dieta opiera się na fasoli, grochu i juce. Warzywa są już równie drogie jak mięso. Rząd sprzedaje żywność po cenie preferencyjnej tylko dla najuboższych (ryż, mąka, olej, czasami cukier i mleko w proszku), inni muszą sobie radzić przez szukanie kontaktów z rolnikami, pracującymi daleko od miast.

Pomimo tragicznego kryzysu żywnościowego najgorsza sytuacja jest obecnie w służbie zdrowia. Brakuje nawet tak podstawowych produktów jak bandaży, nie mówiąc o strzykawkach czy innych lekach. Wenezuelczycy starają się je zakupić za granicą, ale niewielu to się udaje. Apteki funkcjonują, ale nie ma leków podstawowych – antybiotyków, leków na cukrzycę, na nadciśnienie. Brakuje ich nawet w szpitalach. Ludzie są odsyłani do domów. Ci, którzy zostali przyjęci nie mogą liczyć na jakikolwiek posiłek, ich bliscy muszą dostarczyć im je osobiście. Tabletka przeciwbólowa to obecnie luksus, a specjalistyczne środki medyczne są praktycznie niedostępne.

Ciągły niepokój Wenezuelczyków wzbudzają przerwy w dostawie prądu i wody. W Caracas sytuacja jest pod kontrolą, ale zdarza się, że tylko w ciągu dwóch dni w tygodniu jest woda. W każdym domu znajduje się zbiornik na wodę, gdzie magazynuje się zapasy na czas, kiedy wody zabraknie. Prądu jednak nie da się w prosty sposób zaoszczędzić na trudniejsze chwile. Kiedy go brakuje, ustaje całe życie. Najgorzej jest wtedy w szpitalach, gdzie w izbach intensywnej terapii giną ludzi, których życie podtrzymują maszyny. Dramatycznym faktem jest śmierć wielu noworodków.

Problem Wenezueli będzie narastać i rzutować na kolejne pokolenia. Z kraju wyjechały miliony młodych, którzy nie widzieli perspektyw na przeżycie w swoim kraju. Jeśli tylko ktoś ma możliwość wyjechania to się nie zastanawia dwa razy. – Dziś z kraju ucieka kto może, gdy ma możliwość wyjechania, wyjeżdża – mówi o. Zdzisław Łodygo, pallotyn. – Czy to do rodziny w Europie czy do innego państwa Ameryki Południowej. Bez znaczenia jest dokąd, byle wyjechać.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Watykan przeznaczył 40 tys. USD na pomoc uchodźcom w Palestynie

Watykan pragnie wspomóc finansowo ONZ w jej pomocy uchodźcom palestyńskim. Na pomoc dla dzieci w palestyńskich obozach dla uchodźców przeznaczono 40 tys. dolarów - zapowiedział ambasador Stolicy Apostolskiej przy Narodach Zjednoczonych, abp Bernardito Auza podczas niedawnej konferencji Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA) w Nowym Jorku.

Polub nas na Facebooku!

O zamiarze informuje watykański portal internetowy Vatican News.

Istniejąca od 1949 roku UNRWA (United Nations Relief and Works Agency for Palestine Refugees in the Near East), ma na celu zapewnienia edukacji, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i pomocy w nagłych wypadkach dla palestyńskich uchodźców przebywających na terytorium Libanu, Jordanii, Syrii i Autonomii Palestyńskiej. Jest jedyną agendą ONZ angażującą się w pomoc dla uchodźców z określonego regionu świata i określonego konfliktu zbrojnego. Działa niezależnie od urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) który zajmuje się problematyką uchodźców na całym świecie.

Według informacji mediów podczas spotkania w Nowym Jorku UNRWA otrzymała od ofiarodawców ogółem ponad 110 mln. dolarów.

Abp Auza wyraził uznanie dla pracy tej agendy, która niesie pomoc „w elementarnych potrzebach ludzkich, takich jak oświata, opieka zdrowotna, socjalna oraz dach nad głową”. Wskazał jednocześnie na podobne projekty prowadzone przez Kościół katolicki dla uchodźców palestyńskich i podziękował wszystkim ofiarodawcom za udzielone przez nich wsparcie.

Watykański dyplomata powiedział też, że z troską obserwuje utrzymujące się napięcia na Bliskim Wschodzie. Bardzo niepokoi go zwłaszcza brak perspektyw, zwłaszcza dla młodych ludzi”. Może to jeszcze bardziej pogarszać ogólną sytuację, a zwłaszcza stan bezpieczeństwa. Jednocześnie zaapelował o podjęcie rozmów między Izraelem i Palestyną i raz jeszcze opowiedział się za rozwiązaniem „dwóch państw”.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap