video-jav.net

Wenezuela na progu wojny domowej

Episkopat Wenezueli ogłosił 21 maja dniem ogólnonarodowej modlitwy w intencji dialogu i pojednania. Sytuacja w tym południowoamerykańskim kraju wymyka się spod kontroli. Coraz głośniej mówi się, że Wenezuela jest o krok od wojny domowej. Stąd też dzisiejsze nadzwyczajne spotkanie oenzetowskiej Rady Bezpieczeństwa, by znaleźć pokojowe wyjście z tej dramatycznej sytuacji.

Polub nas na Facebooku!

W kraju od wielu tygodni trwają manifestacje, których uczestnicy domagają się ustąpienia prezydenta Nicolása Maduro. Dochodzi do walk ulicznych między opozycją a siłami rządowymi, które już kosztowały życie dziesiątek ludzi. Tysiące Wenezuelczyków próbuje uciec z kraju. Szczególnie tragiczna sytuacja panuje na pograniczu z Brazylią.

„Tego, co przeżywamy do końca nie da się zrozumieć z zewnątrz. Walce politycznej towarzyszy ogromne cierpienie ludności pozbawionej żywności, lekarstw, wolności, bezpieczeństwa i jakiejkolwiek ochrony prawnej” – podkreśla przewodniczący miejscowego episkopatu. Kard. Baltazar Porras zauważa zarazem, że Wenezuelczycy nie mogą nawet prosić o pomoc humanitarną, bo rząd publikuje propagandowe zdjęcia i filmy pokazujące światu, jak dobrze żyje się w tym kraju i że jego mieszkańcom niczego nie brakuje. „Widziałem, jak na skutek braku odpowiednich lekarstw umierał młody ksiądz. Te fakty natychmiast negowane są jednak przez źródła rządowe” – mówi kard. Porras, apelując do wspólnoty międzynarodowej, by starała się zdobyć prawdziwe i obiektywne informacje na temat sytuacji w Wenezueli.

W kościołach codziennie rano odprawiane są Msze w intencji pokoju. Po nich na ulice wielu miast wychodzą tzw. białe marsze. „W ten sposób chrześcijanie chcą zamanifestować konieczność prowadzenia pokojowego dialogu bez rozlewu krwi” – mówi ks. Rafał Wleklak OMI, pracujący w San Cristóbal.

„Mamy za sobą dość niespokojną noc, bo były rozruchy, plądrowano sklepy. W tej sytuacji Kościół stara się być ostoją dla ludzi. Podejmowanych jest bardzo dużo inicjatyw czysto religijnych. Odprawiane są Msze ze ojczyznę. Ludzie organizują się też w sektorach, gdzie mieszkają, i odmawiają tam rano i wieczorem wspólnie różaniec. Ludzie są dość mocno naznaczeni codzienną walką o przetrwanie, ponieważ sytuacja pod względem ekonomicznym i socjalnym jest naprawdę krytyczna – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Wleklak. – Stąd też Wenezuelczycy szukają w Kościele oparcia, jakiegoś ukierunkowania. Na ile to jest możliwe, próbujemy to organizować. Np. w mojej parafii codziennie o 6 rano odprawiana jest Msza św., po której wychodzimy na przemarsz w białych ubraniach, żeby w ten sposób zademonstrować, że nie jesteśmy żadną opcją polityczną. Próbujemy też dotrzeć do ludzi i uświadomić im, że pewne sytuacje w życiu politycznym i społecznym są nie do zaakceptowania. Próbujemy też uświadomić im, że powinniśmy powstrzymać przemoc i tę spiralę nienawiści, która niestety coraz bardziej się rozpowszechnia. Robimy to właśnie poprzez ten prosty gest porannej Mszy i białego marszu w ciszy, który przy kolejnym kościele kończy się modlitwą różańcową”.

Do instytucji międzynarodowych o pilną pomoc dla Wenezueli zaapelowali Biskupi Ameryki Łacińskiej zgromadzeni w Salwadorze na 36. Zgromadzeniu Generalnym CELAM. Wyrazili zarazem niepokój i ból z powodu „cierpień narodu wenezuelskiego, które doprowadziły do autentycznego kryzysu humanitarnego”. Strony konfliktu wezwali do poszukiwania rozwiązań obecnego kryzysu „na drodze konstytucjonalnej, z poszanowaniem wartości demokratycznych”.


RV / Caracas

KAI

 

Kard. Müller: trzeba zwalczać tragiczną legalizację eutanazji

„Zwyciężymy” – powiedział 15 maja w katedrze św. Michała w Toronto prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller podczas spotkania z katolickimi bioetykami, teologami, lekarzami i pielęgniarkami

Polub nas na Facebooku!

Zdaniem niemieckiego purpurata kurialnego odpowiedzianego za prawidłowy wykład nauki Kościoła, ubiegłoroczna decyzja Sądu Najwyższego i parlamentu Kanady o legalizacji eutanazji jest „tragiczna”.

 

„Eutanazja stanowi nie tylko poważne zło samo w sobie, ale jej legalizacja tworzy toksyczne i śmiertelne patologie społeczne, które niewspółmiernie dotykają najsłabszych członków społeczeństwa” – stwierdził w obszernym wykładzie kard. Müller. Wezwał członków Kanadyjskiego Katolickiego Instytutu Bioetyki, by przekonywali swych rodaków do podjęcia niezbędnych kroków w celu wycofania niebezpiecznego błędu prawnego. Jednocześnie zaapelował o ochronę praw sumienia pracowników służby zdrowia, którzy odmawiają odbierania życia osobom, którym przysięgli leczenie i niesienie pociechy.

 

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary jest przekonany, że katolicy mają wiele do powiedzenia w kwestii obrony życia, posługując się nie tylko argumentacją wypływającą z wiary, ale także nauki. Swoje stanowisko powinni przedstawiać niezależnie od tego, czy jest ono popularne, czy też nie.

 

„Odmowa angażowania się w eutanazję stanowi podstawową wierność prawdziwej sztuce medycznej jaką uprawia lekarz” – powiedział kard. Müller. „Zmuszenie lekarza do udziału w jakikolwiek sposób w eutanazji oznacza zmuszenie go do zaprzestania bycia lekarzem i wręcz zdradzenia zawodu, któremu poświęcił swoje życie. Każde prawo zmuszające lekarza – bezpośrednio lub pośrednio do działania przeciwko temu, co jest najbardziej podstawowym prawem pacjenta – zachowanie jego życia, jest niesprawiedliwe” – powiedział w Toronto prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

 

Cały tekst wykładu kard. Müllera dostępny jest na stronie archidiecezji Toronto


st (KAI) / Toronto

Katolicka Agencja Informacyjna