Nasze projekty
Reklama
Fot. Canva

Nikt ich nie nauczył, jak mówić o cierpieniu. Ks. Trzaska o mężczyznach 35+

Dlaczego mężczyźni znacznie częściej odbierają sobie życie? To pytanie nie ma jednej prostej odpowiedzi. Ks. Tomasz Trzaska, suicydolog i ekspert zajmujący się zapobieganiem zachowaniom samobójczym, zwraca uwagę m.in. na sposób, w jaki przez lata wychowywano chłopców. „Chłopaki nie płaczą” – ten pozornie niewinny komunikat może mieć bardzo poważne konsekwencje.

Statystyki dotyczące samobójstw wśród mężczyzn są alarmujące. Jak zauważono w rozmowie Weroniki Kostrzewy z ks. Tomaszem Trzaską, spośród 13 osób, które średnio każdego dnia odbierają sobie życie, aż 11 stanowią mężczyźni. Za każdą z tych liczb stoi jednak konkretna osoba, jej historia, bliscy i rodzina.

Czy można wskazać jednego winnego? Ks. Trzaska zdecydowanie przestrzega przed tak prostą odpowiedzią.

Dlaczego mężczyźni częściej popełniają samobójstwo?

Zdaniem duchownego przyczyn jest wiele, a każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Jednym z czynników może być sposób reagowania na kryzys i wybór metod, ale – jak podkreśla – to tylko część odpowiedzi.

Reklama

Znacznie ważniejszy może być sposób, w jaki mężczyźni zostali nauczeni przeżywania emocji.

Pokolenie dzisiejszych mężczyzn po 35. roku życia często dorastało w przekonaniu, że chłopak powinien być silny, nie powinien płakać i nie powinien pokazywać słabości. Miał być podporą dla innych, chronić rodzinę i radzić sobie z problemami samodzielnie.

Taka postawa może mieć swoje dobre strony. Ks. Trzaska rozróżnia jednak męskość od męstwa. Męstwo nie oznacza bowiem udawania, że problemów nie ma. Oznacza umiejętność zmierzenia się z nimi.

Reklama

>>> Zobacz książkę o tym, jak pomóc osobom w kryzysie psychicznym

„Jeżeli mężczyzna powie, że wszystko jest dobrze, to on i tak cierpi”

To właśnie w tym miejscu pojawia się jeden z najważniejszych problemów. Mężczyzna może powiedzieć: „U mnie wszystko jest okej”, choć wewnętrznie przeżywa ogromne napięcie.

Jeśli nie ma przestrzeni, by powiedzieć o cierpieniu, strachu, bezradności czy poczuciu porażki, trudne emocje nie znikają. Mogą natomiast narastać.

Reklama

Ks. Trzaska zwraca uwagę, że mężczyznom często odbierano możliwość „odwentylowania” emocji – rozmowy, płaczu czy zwyczajnego powiedzenia: „Jest mi ciężko”.

I właśnie dlatego pytanie o samobójstwa mężczyzn nie powinno ograniczać się do samych statystyk. Trzeba również zapytać, czy mężczyźni mają wokół siebie ludzi, z którymi mogą naprawdę porozmawiać.

„Chłopaki nie płaczą”. Czy ten model wychowania wciąż ma znaczenie?

Przekonanie, że mężczyzna powinien zawsze być silny, może utrudniać rozpoznanie kryzysu psychicznego i szukanie pomocy. Wcześniej ks. Trzaska mówił również o tym, że mężczyźni często nie chcą opowiadać o swoich trudnościach, ponieważ obawiają się, że zostaną uznani za słabych. Z tego powodu rzadziej mogą też korzystać z profesjonalnego wsparcia.

Tymczasem przyznanie się do problemu nie musi oznaczać słabości. Przeciwnie – może być pierwszym krokiem do poradzenia sobie z kryzysem.

Męstwo nie polega na tym, że człowiek nie ma problemów. Polega na tym, że potrafi się z nimi zmierzyć.

Za każdą liczbą stoi człowiek

W rozmowie pojawia się również pytanie o to, co konkretnie można zrobić, aby takich tragedii było mniej. To szczególnie ważne, gdy kolejne raporty sprowadzają ludzkie dramaty do liczb i wykresów.

Ks. Trzaska przypomina, że za każdą statystyką stoi człowiek – a także jego najbliżsi.

To dlatego tak ważne jest, aby umieć zauważyć, kiedy ktoś zaczyna się wycofywać, przestaje rozmawiać, izoluje się albo daje sygnały, że nie radzi sobie z sytuacją. Wcześniej duchowny wskazywał m.in. na komunikaty dotyczące bezsensu życia, poczucia bycia ciężarem czy braku nadziei, a także na wyraźne zmiany zachowania i relacji z innymi.

Nie chodzi o to, by diagnozować innych. Chodzi o to, by nie przechodzić obojętnie obok człowieka, który może potrzebować rozmowy i pomocy.

„Jest mi ciężko” – tych słów nie należy się wstydzić

Problem samobójstw wśród mężczyzn jest znacznie bardziej złożony niż jedna statystyka. Nie ma jednej przyczyny, która wyjaśniałaby wszystkie tragedie. Są jednak pytania, które warto sobie zadawać: czy potrafimy słuchać mężczyzn? Czy dajemy im przestrzeń na słabość? Czy umiemy zapytać bliskiego: „Co naprawdę u ciebie słychać?”.

To właśnie o tych pytaniach, o męstwie, emocjach i trudnościach, których często nie widać na pierwszy rzut oka, mówi w rozmowie ks. Tomasz Trzaska.

Dlaczego mężczyźni tak często milczą o swoim cierpieniu? Co możemy zrobić, aby wcześniej zauważać kryzys? I czy nauczenie chłopców rozmowy o emocjach może w przyszłości ratować życie? O tym ks. Trzaska mówi szerzej w całym materiale.

Zniknąć bez słowa

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas