„W Buczy straciłam rękę, mamę i mojego ulubionego kota”. Poruszająca historia małej Sofii z Ukrainy

"Jestem Sofia, mała Ukrainka. W Buczy straciłam rękę, mamę i mojego ulubionego kota. Jestem jednym z 910 dzieci, które ucierpiały z rąk sąsiedniego kraju" - tak brzmią pierwsze słowa wiadomości Sofii, która w wyniku wojny na Ukrainie została ranna i potrzebuje protezy ręki.

fot. alenglish_/Instagram.com

Wiadomość od Sofii umieściła na swoim Instagramie siostra dziewczynki. Obie są bezpieczne, od jakiegoś czasu znajdują się we Włoszech. Mieszkałam w szpitalu przez 3 miesiące i nadal cierpię na bóle fantomowe. Jestem teraz w Rzymie, ale drżę przy każdym dźwięku i boję się samolotów. Kiedy się martwię, boli mnie nie tylko moja nieistniejąca ręka – boli mnie całe ciało – podkreśla dziewczynka.

Sofia przed rosyjską inwazją na Ukrainę uprawiała sporty jeździeckie. Niestety teraz nie jest pewna czy kiedykolwiek będzie mogła do tego wrócić. W wyniku bombardowań straciła rękę. Potrzebuje protezy, która ułatwiłaby jej codzienne funkcjonowanie, chociażby podczas ubierania się.

Reklama
Reklama

Prawie nikt nie mówi o ukraińskich dzieciach dotkniętych agresją i sami zmuszeni jesteśmy szukać pomocy – dodaje w swoim apelu Sofia. Dziewczynka ma szansę na normalne funkcjonowanie, jednak potrzebuje sporych funduszy. W wiadomości umieszczonej przez jej siostrę prosi o wsparcie.

pa/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę