video-jav.net

Petersburg: dwie eksplozje w metrze

Co najmniej 10 ofiarach śmiertelnych eksplozji w metrze w Petersburgu. Według miejscowych służb, doszło do dwóch eksplozji. Według niepotwierdzonych informacji, może chodzić o eksplozje bomb domowej produkcji

Polub nas na Facebooku!

Ładunki miały być wypełnione ostrymi przedmiotami. Rannych miało zostać co najmniej 20 osób.

 

Prezydent Rosji Władimir Putin został poinformowany o sytuacji. Rozmawiał już z szefami rosyjskich służb bezpieczeństwa, które badają przyczynę eksplozji. Putin nie wykluczył, że mógł to być zamach terrorystyczny. Przekazał kondolencje bliskim ofiar.

 

Wiadomo, że do jednej eksplozji doszło w wagonie podziemnej kolejki na stacji Sennaja Płoszczad’, a do drugiej – na stacji Technologiczieskij Instytut. Tunele metra są zadymione. Na miejscu pracują służby ochrony oraz policjanci, ratownicy i pirotechnicy. Z ruchu wyłączono 8 stacji metra znajdujących się w centrum Petersburga.

 

W marcu 2010 roku doszło do zamachu terrorystycznego w moskiewskim metrze. W wyniku eksplozji bomb, które zostały zdetonowane przez kobiety-samobójczynie, zginęło wtedy co najmniej 39 osób, a ponad sto zostało rannych2]. Był to najkrwawszy zamach w Moskwie od ataku z 6 lutego 2004, który również odbył się na stacji metra, w którym życie straciło 41 osób.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/Interfax/Tass/wcześn./dabr

USA: biskup przeciwny dawaniu jałmużny żebrakom

Ze stanowczym sprzeciwem wobec dawania datków osobom żebrzącym na ulicach wystąpił biskup amerykańskiej diecezji Providence – Thomas J. Tobin. Na swym Facebooku wyraził on poważne wątpliwości, czy dawanie pieniędzy żebrakom jest słuszne, gdyż m.in. obraża to ich godność ludzką, a także sprzyja utrwalaniu się takich postaw życiowych. Jednocześnie zaznaczył, że będzie lepiej pomagać potrzebującym za pośrednictwem właściwych instytucji.

Polub nas na Facebooku!

Biskup, który właśnie dzisiaj kończy 69 lat, a pasterzem Providence został mianowany 31 marca 2005, wymienił kilka powodów, dla których należy unikać żebrzących. Na przykład dawanie im jałmużny na drodze pełnej ruchu może stanowić zagrożenie bezpieczeństwa, a nawet zdrowia lub życia zarówno żebraka, jak i osoby pomagającej mu, poza tym praktyka żebraniny skłania także osoby nieuczciwe do wykorzystywania współczucia innych i proszenia o pieniądze nawet wtedy, gdy nie ma po temu uzasadnionych potrzeb.

 

Zdaniem bp. Tobina „rzucenie kilku drobniaków żebrakowi poniża jego godność ludzką”. Jeśli nawet możemy się potem poczuć lepiej, to w rzeczywistości nie jest to nic innego, jak tylko wspieranie takiego sposobu życia. „Lepiej będzie, jeśli nasza wspólnota pomoże za pośrednictwem odpowiednich struktur biednym i potrzebującym. Powinniśmy wspierać te instytucje” – podkreślił hierarcha.

 

Jego stanowisko pozostaje w pewnej sprzeczności z szeregiem wypowiedzi Franciszka na ten temat. Niedawno na przykład w jednym z wywiadów oświadczył on, że pomaganie jest zawsze czymś dobrym. Zaznaczył przy tym, że nigdy nie jest właściwe dawanie biedakowi tylko drobniaków, ale „ważny jest gest, pomaganie temu, kto o to prosi, patrząc mu w oczy i podając mu rękę”. „Rzucanie pieniędzy i niepatrzenie w oczy nie jest gestem chrześcijańskim” – podkreślił papież.


kg (KAI/ilsismografo) / Providence