video-jav.net

Hongkong: chrześcijanie przeciw PokemonGo

Ciesząca się coraz większą popularnością na świecie gra "Pokemon Go" wywołała dyskusje pośród hongkońskich chrześcijan. Część z nich uważa, że gra jest antychrześcijańska, a nawet zawiera satanistyczne symbole.

Polub nas na Facebooku!

Ten temat porusza między innymi hongkoński dziennik “South China Morning Post”. Po dotarciu kontrowersyjnej gry do Hongkongu, w mediach społecznościowych pojawiły się między innymi apele protestantów o modlitwy za użytkowników “Pokemon Go”.

Według krytyków gry, pokazywane w niej istoty mogą prowadzić do obcowania ludzi ze “złymi duchami”. Tymczasem, bardziej liberalni duchowni zwracają uwagę na fakt, że w latach 60-tych ubiegłego stulecia toczyła się też dyskusja dotycząca tego, czy chrześcijanie powinni chodzić do kina.

“Pokemon Go” w weekend został też oficjalnie zainaugurowany w Malezji, gdzie większość stanowią muzułmanie. Lokalni przywódcy religijni również przestrzegają wiernych przed negatywnymi skutkami “pokemonów”.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Tomasz Sajewicz/Pekin/dj

Świat nie może dalej ignorować dramatu Sudanu Płd.

Sudan Południowy potrzebuje konkretnego wsparcia wspólnoty międzynarodowej. Jeśli nadal będzie ignorowany przez świat odbije się to także na Europie, do wybrzeży której zacznie docierać jeszcze większa fala uchodźców

Polub nas na Facebooku!

Wskazuje na to bp Eduardo Hiiboro Kussala będący szefem Międzywyznaniowej Rady dla Pokoju w tym najmłodszym państwie świata, od miesiąca pogrążonym w kolejnej wojnie domowej.
Hierarcha zwraca uwagę na narastanie konfliktu między dwoma grupami etnicznymi Nuer i Dinka, które walczą o kontrolę nad krajem, co grozi ludobójstwem. Przypomina zarazem, że odkąd konflikt zaczął przybierać na sile powróciło smutne zjawisko wcielania siłą dzieci do wojska. Aktualnie szacuje się, że po obu stronach konfliktu walczy ich ok. 16 tys.

 

„Świat musi nam pomóc przezwyciężyć kulturę przemocy i śmierci wyniszczającą nasze społeczeństwo. Potrzebujemy nadziei na to, że nasza ojczyzna ma szansę na spokojne i dostatnie życie – podkreśla bp Kussala.

 

Wskazuje zarazem, że Sudan Południowy ma ogromne zasoby, nie tylko ludzkie, ale także gdy chodzi o bogactwa mineralne i złoża ropy naftowej. By mogły one jednak przynieść realną korzyść Sudańczykom, w kraju musi zapanować pokój i bezpieczeństwo.

 

„Nigdy nie jest za późno, by kochać, przebaczyć i razem odbudowywać kraj” – podkreśla szef Międzywyznaniowej Rady dla Pokoju w tym afrykańskim kraju.


RV / Dżuba