Asia Bibi poprosiła o azyl Francję, prezydent Macron go udzieli

Pakistańska chrześcijanka Asia Bibi, której uwięzienie i proces śledził przez lata cały świat, poprosiła o azyl Francję, ponieważ Kanada, gdzie obecnie mieszka pozwoliła jej na pobyt tylko przez rok. Prezydent Emmanuel Macron już zapowiedział, że tego azylu jej udzieli.

Polub nas na Facebooku!

Asia Bibi poprosiła o azyl Francję, prezydent Macron go udzieli
Pakistańska chrześcijanka Asia Bibi, której uwięzienie i proces śledził przez lata cały świat, poprosiła o azyl Francję, ponieważ Kanada, gdzie obecnie mieszka pozwoliła jej na pobyt tylko przez rok. Prezydent Emmanuel Macron już zapowiedział, że tego azylu jej udzieli.

“Jak zawsze powtarzaliśmy, Francja jest gotowa przyjąć i powitać u siebie panią Asię Bibi wraz z rodziną. Przychylamy się do jej życzenia” – napisała w poniedziałek kancelaria prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Wcześniej media francuskie podały, że Pakistanka już w piątek zwróciła się do władz Francji z prośbą o azyl. Jest zmuszona szukać nowego miejsca pobytu, ponieważ w maju mija rok, odkąd mieszka w Kanadzie. Kraj ten udzielił jej azylu tylko na taki czas.

Głos w jej sprawie zabrała też w poniedziałek burmistrz Paryża Anne Hidalgo, która przypomniała, że Asia Bibi dostała honorowe obywatelstwo tego miasta już w 2014 r. kiedy ciągle przebywała w więzieniu. Uroczystość wręczenia jej tego obywatelstwa ma odbyć się dzisiaj.

 

🔹 PRZECZYTAJ: Współautorka biografii Asii Bibi: muzułmanie grozili mi karą za bluźnierstwo

 

Wraz z informacją o poszukiwaniach azylu przez Pakistankę pojawiły się doniesienia o tym, że nadal zarówno ona jak i jej rodzina i przyjaciele dostają anonimowe pogróżki. Nie brakuje muzułmanów, dla których – mimo uniewinnienia – jest ona winna bluźnierstwa przeciw Mahometowi. Pogróżki dostaje też Anne-Isabelle Tollet – francuska dziennikarka, która zaprzyjaźniła się z Asią Bibi i wraz z nią napisała książkę z jej wspomnieniami z więzienia. “Nareszcie wolna” jest od kilku tygodni dostępna na rynku francuskim i kanadyjskim.

 

 

ad, Le Monde/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Niemiecki biskup wstrząśnięty tragedią podczas pochodu karnawałowego

Biskup Moguncji Peter Kohlgraf jest przerażony tragedią, do jakiej doszło w Volkmarsen, niewielkim miasteczku w niemieckiej Hesji, gdy w tradycyjny pochód karnawałowego „szalonego poniedziałku” (Rosenmontag) wjechało rozpędzone auto. Jak poinformowała policja, rannych zostało 30 osób, w tym kilka z nich ciężko.

Polub nas na Facebooku!

Niemiecki biskup wstrząśnięty tragedią podczas pochodu karnawałowego
Biskup Moguncji Peter Kohlgraf jest przerażony tragedią, do jakiej doszło w Volkmarsen, niewielkim miasteczku w niemieckiej Hesji, gdy w tradycyjny pochód karnawałowego „szalonego poniedziałku” (Rosenmontag) wjechało rozpędzone auto. Jak poinformowała policja, rannych zostało 30 osób, w tym kilka z nich ciężko.

„Właśnie wróciłem do domu z karnawałowego orszaku w Moguncji i przeczytałem tę wiadomość. To straszne. Proszę o modlitwę za poszkodowanych” – napisał bp Kohlgraf na Facebooku.

Kierowca auta został zatrzymany. Według MSW Hesji mężczyzna jechał z „wielką szybkością”, a ze względu na miejsce zdarzenia „nie można wykluczyć, że był to zamach”. Powołując się na informacje z policji rozgłośnia radiowa Hesji doniosła, że kierowca celowo wjechał w tłum, wśród rannych jest wiele dzieci.

W konsekwencji tego zdarzenia zostały „wstrzymane i odwołane” wszystkie karnawałowe pochody ostatniego karnawałowego poniedziałku, tzw. „Rosenmontag”, poinformowała na Twitterze policja. Również ministerstwo w Wiesbaden poinformowało, że ze względów bezpieczeństwa w poniedziałek nie mogą się odbywać żadne karnawałowe wydarzenia.

Volkmarsen to małe miasteczko liczące ok. 6 800 mieszkańców, jest oddalone o ok. 30 km. od Kassel.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap