video-jav.net

“Zapraszamy dziś Jezusa do wszystkiego, co stanowi Polskę”

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach rozpoczęła się Eucharystia w trakcie uroczystości Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana, której przewodniczy kard. Stanisław Dziwisz. "Pragniemy zaprosić Jezusa do naszych serc i rodzin, do naszych wspólnot i środowisk. Pragniemy zaprosić Go do tego wszystkiego, co Polskę stanowi" - powiedział we wprowadzeniu do Mszy św. metropolita krakowski.

Polub nas na Facebooku!

Metropolita krakowski zaznaczył na wstępie, że dobiega końca Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia oraz Jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski, podczas których wyjątkowym wydarzeniem były Światowe Dni Młodzieży połączone z wizytą papieża Franciszka. “Czym się odpłacimy Bogu za ogrom tych i wielu innych łask? Co w nas i wokół nas pozostanie jako trwały ślad i dojrzały owoc tych duchowych doświadczeń?” – zapytał.

 

Hierarcha podkreślił, że Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana jest wyrazem osobistej i zbiorowej wdzięczności za Jego niezmienną wierność i miłosierną miłość Jego serca. “Nie lękajmy się takiego aktu. Jezus Chrystus niczego nam nie zabiera, a wszystko daje. Jego panowanie nikomu nie zagraża, bo wyraża się przez miłość, która została ukrzyżowana” – powiedział.

 

“Pragniemy jednocześnie i pokornie przyrzec, że pomni naszych niewierności, chcemy jednak strzec Bożego prawa, pilnować naszych sumień, mieć serce dla wszystkich potrzebujących naszej pomocy, a których Jezus nazwał swoimi braćmi najmniejszymi” – zapewnił.

 

Kard. Dziwisz powitał wiernych przybyłych do łagiewnickiego sanktuarium, a także biskupów i kapłanów, osoby konsekrowane, prezydenta Andrzeja Dudę oraz przedstawicieli rządu oraz parlamentarzystów i przedstawicieli władz samorządowych Małopolski, a także przedstawicieli różnych instytucji, służb i środowisk zgromadzonych na uroczystości.

 

Wierni szczelnie wypełnili łagiewnickie sanktuarium, zgromadzili się także bardzo licznie wokół świątyni. Do Krakowa przybyło wiele wspólnot z różnych diecezji, a ich transparenty wspólnie z biało-czerwonymi flagami powiewają przed sanktuarium.

 

“Niech nas zjednoczy wspólna i solidarna modlitwa, w której ogarniamy sprawy naszej Ojczyzny, ale także Europy i narodów świata, zwłaszcza tych, gdzie cierpi i umiera człowiek z powodu głodu i nienawiści rodzącej przemoc” – zakończył metropolita krakowski.


luk, lk / Kraków

“Pragniemy wyznać w sercu, że Chrystus jest Królem”

Podczas odbywających się w sobotę uroczystości Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach konferencję do przybyłych wygłosił bp Roman Pindel z diecezji bielsko-żywieckiej. "Zmartwychwstanie i wniebowstąpienie jest intronizacją Chrystusa. My pragniemy przede wszystkim wyznać w sercu, że On jest Królem i Panem" - mówił do przybyłych hierarcha.

Polub nas na Facebooku!

Bp Pindel podkreślił, że Syn Boży, podobnie jak w czasach starożytnych królowie, wyruszył na wojnę. “Wyruszył jako reprezentant wszystkich ludzi, by dla nich pokonać szatana, grzech i śmierć. Miejscem zwycięskiej bitwy było wzgórze Golgoty poza murami Jerozolimy” – powiedział.

 

Wskazał, że Jezus uniżył się i poniósł haniebną śmierć na krzyżu, ale przez zmartwychwstanie zademonstrował zwycięstwo nad śmiercią. “Wstąpił do nieba i zasiada po prawicy Ojca, ale powróci na końcu tego czasu i tego świata, jako Pan panów i Król królów” – dodał.

 

W prelekcji biskup przedstawił apostołów jako posłańców, którzy w dawnych czasach ogłaszali zwycięstwo swego króla, a których Jezus posłał, by obwieszczali Jego zwycięstwo, Jego Panowanie i powtórne przyjście jako Pana i Króla.

 

“Należymy do tych, którzy uwierzyli w zbawienie przez Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, a teraz oczekują na powrót swego Króla” – mówił. Wskazał, że osobistymi korzyściami ze zwycięstwa Chrystusa jest chrzest i otrzymanie łaski dzieci Bożych.

 

“My nie czynimy Go królem. Zmartwychwstanie i wniebowstąpienie jest Jego intronizacją. My pragniemy przede wszystkim wyznać w sercu, że On jest Królem i Panem” – podkreślił bp Pindel. Wskazał, że takie wyznanie porządkuje wnętrze, a także inne obszaru ludzkiego życia.

 

“Chcemy, by Jego zamiary wypełniały się w naszych rodzinach, by z Jego prawem liczono się tam, gdzie jesteśmy i pracujemy, by poprzez świadectwo naszego życia, myślenia i podejmowanych decyzji mających wpływ na życie społeczne w świecie widoczne było Jego panowanie” – głosił. Dodał, że w ten sposób w obszarach, na które wierni mają wpływ, może objawiać się królestwo Chrystusa.

 

Biskup powiedział, że dzisiejsze zgromadzenie to odczytanie dwóch znaków czasu. Za jeden z nich uznał liczne, choć zróżnicowane ruchy, których wspólnym dążeniem jest uznanie panowania Chrystusa Króla przez Polaków. “Drugim są także bardzo liczne nurty i sposoby realizowania nowej ewangelizacji, które łączy wspólne wezwanie do uznania w Jezusie Pana i Zbawiciela” – dopowiedział.

 

Jak ocenił, jest to zgodne z objawieniem publicznym, zawartym w Piśmie Świętym i tradycji Kościoła. “Centralne bowiem przesłanie Słowa Bożego zawiera się w słowach: Bóg pojednał świat ze sobą, wyzwalając człowieka od śmierci, grzechu i szatana przez śmierć Jezusa na krzyżu. To zbawienie staje się udziałem człowieka, gdy wyzna, że Jezus z Nazaretu jest jedynym Zbawicielem i Panem” – powiedział hierarcha.

 

Biskup mówił także o roli objawienia prywatnego. Powiedział, że jest ono skierowane do tego, kto je otrzymuje, a dla innych może stanowić znak, zachętę lub zwrócenie uwagi na prawdę, która zawarta jest w objawieniu publicznym.

 

W tym kontekście przedstawił treści objawień polskiej kandydatki na ołtarze, Rozalii Celakówny, z których przebija wezwanie do intronizacji Chrystusa na Króla, w tym na Króla Polski. “Pozostawiamy na uboczu sprawę interpretacji powyższego tekstu czy spory, które tekst wywołuje, trzymając się tego, co na temat panowania Boga, głoszenia królestwa Bożego czy zbawienia przez wyznanie wiary w Jezusa jako Pana i Zbawiciela znajdujemy w Objawieniu publicznym” – zaznaczył.

 

Bp Pindel odniósł się też do nauczania Kościoła, ważnego dla zrozumienia idei uznania Chrystusa za Króla. Przypomniał dokument Kongregacji Nauki Wiary z 21 listopada 2002 r., w którym akceptuje się laickość państwa, rozumianą jako “autonomia sfery obywatelskiej i politycznej w stosunku do sfery religijnej i kościelnej – ale nie w odniesieniu do zasad moralnych”.

 

“Z tego nauczania wynika, że katolicy nie powinni spodziewać się, że państwo ziemskie kiedykolwiek stanie się państwem Bożym, zanim nastąpi paruzja. Dopiero powtórne przyjście Pana zainauguruje pełnię państwa Bożego jako ‘królestwa prawdy i życia, świętości i łaski, sprawiedliwości, miłości i pokoju'” – wyjaśnił.

 

Na zakończenie wskazał, że akt dokonywany jest w 1050. rocznicę Chrztu Polski oraz pod koniec Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. “Wydaje się, że to wszystko wskazuje na dobro, jakiego możemy spodziewać się po akcie, w którym Polacy wyznają w swoim sercu i swoimi ustami panowanie Jezusa Króla i Pana w nich samych i w całej Ojczyźnie” – powiedział.

 

Hierarcha podkreślił, że trzeba pamiętać o wewnętrznym wymiarze tego aktu i wskazać na potrzebę trwania w takim uznaniu Jezusa za Króla i Pana. “Konsekwencją takiego aktu jest życie, wartościowanie i dzielenie się wartościami, które są właściwe dla ewangelii Królestwa Bożego. Przemiana wewnętrzna indywidualnego wiernego prowadzi do przemiany świata doczesnego tak, by stawał się coraz bardziej podporządkowany Temu, który jest Królem królów i Panem panujących” – zachęcił.

 

“Wyznanie ‘Jezus jest Panem i Mesjaszem’ lub ‘Jezus jest Panem i Zbawicielem’ daje nadzieję na ostateczne zbawienie i na udział w pełni zbawienia, które objawi się przy powtórnym przyjściu Chrystusa, kiedy też okaże się On Panem, któremu nikt i nic nie może się przeciwstawić” – powiedział bp Pindel na zakończenie konferencji.


luk / Kraków