video-jav.net

Spotkanie z Witkiem Wilkiem w Łagiewnikach

Najbliższa „Łagiewnicka 22”, czyli comiesięczne spotkanie młodych w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, odbędzie się 22 lutego br. Będzie to wyjątkowe spotkanie, bo przydanie dokładnie w dniu 87. rocznicy objawienia obrazu Jezusa Miłosiernego.

Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

22 lutego to dla Łagiewnik szczególny dzień – rocznica objawienia się Jezusa Miłosiernego siostrze Faustynie. Tego dnia w 1931 r. Faustyna usłyszała od Jezusa polecenie: “Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie”. Obraz miał być namalowany pędzlem i czczony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy.

W nawiązaniu do tej daty siostry zainicjowały cykl spotkań o nazwie „Łagiewnicka 22”. Był to jeden z elementów przygotowania do Światowych Dniach Młodzieży w 2016 roku. Po ŚDM spotkania jednak kontynuowano, ponieważ młodzi ludzie nadal chcieli się razem modlić.

Każda „Łagiewnicka 22” to okazja do rozmowy z ciekawymi gośćmi. Wśród nich byli już m.in. abp Grzegorz Ryś, ks. Piotr Pawlukiewicz, ks. Krzysztof Dukielski, o. Łukasz Buksa OFM czy Katarzyna Olubińska.

22 lutego gościem specjalnym spotkania będzie Witek Wilk – świecki ewangelizator, muzyk, perkusista, prowadzący liczne rekolekcje w Polsce i na świecie oraz założyciel wielu charyzmatycznych wspólnot modlitewno-ewangelizacyjnych

Spotkanie rozpocznie się konferencją o godz. 19:00, po niej odbędzie się uwielbienie, a następnie spotkanie przy herbacie i czas na rozmowę z Gościem. 

Siostry zachęcają, by zaprosić na to wydarzenie znajomych – szczególnie tych, którzy wątpią, cierpią, poszukują, którzy potrzebują Bożej łaski i miłosierdzia.

 

Otylia Sałek

otylia sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >

Krew męczenników nie może być kartą przetargową w politycznych sporach

Przelana krew i świadectwo heroicznego człowieczeństwa męczenników II wojny światowej, różnych wyznań i narodowości, nie może być kartą przetargową w politycznych sporach – mówił bp Damian Muskus OFM w Krakowie podczas Mszy św., której przewodniczył w 73. rocznicę śmierci bł. Julii Rodzińskiej OP. Należy ona do grona 108 błogosławionych męczenników II wojny światowej.

Polub nas na Facebooku!

W kaplicy Domu Generalnego Zgromadzenia Sióstr św. Dominika w Krakowie bp Muskus odprawił Mszę św. w rocznicę śmierci błogosławionej dominikanki, która zmarła męczeńską śmiercią w niemieckim obozie koncentracyjnym Stutthof. W homilii podkreślał, że s. Julia, a wraz z nią znani i nieznani męczennicy II wojny światowej, różnych wyznań i narodowości, są głosem, którego trzeba słuchać dziś, gdy „przeszłość znów rzuca swój cień na naszą rzeczywistość społeczną”.

„Przelana krew, świadectwo heroicznego człowieczeństwa i ufnego dziecięctwa Bożego siostry Julii i tylu tysięcy ludzkich istnień, nie może być kartą przetargową w politycznych sporach. Ich popioły nie mogą służyć jako budulec kolejnych murów między ludźmi” – zaapelował hierarcha. Podkreślił, że nie wolno pozwolić, by „zbrodnie przeszłości zwyciężyły, wydając po latach zatrute owoce kłótni i konfliktów”. „Nie można pozwolić na to, by pamięć o męczeństwie tylu istnień ludzkich została sprofanowana” – zaznaczył.

Kaznodzieja przypomniał, że okoliczności, w których s. Rodzińskiej przyszło zdawać egzamin z człowieczeństwa i zaufania Bogu, były nieludzkie, a stworzyło je „zło, które przybrało kształt zbrodniczego systemu, machiny do zabijania milionów istnień ludzkich, różnych wyznań, ras i narodowości”. Podkreślił, że oprzeć się tej machinie zdołali tylko ci, którzy nie zapomnieli o swoim człowieczeństwie, choć nie zawsze mogli ocalić swoje ziemskie życie.

Biskup zauważył również, że źródłem heroicznej postawy dominikanki była nieustanna modlitwa. „Siostra Julia czuła się Bożym dzieckiem nawet wtedy, gdy ją męczono, gdy przymierała głodem, nawet wtedy, gdy musiała bezradnie patrzeć na rozlewający się wokół ocean cierpień. Czuła się bezpiecznie w Bożych rękach i to dawało jej siłę, by w nieludzkich warunkach promieniować dobrem i nieść ulgę znękanym” – mówił krakowski biskup pomocniczy, dodając, że to właśnie jej modlitwa ocaliła niejedno życie.

Kaznodzieja podkreślił, że s. Julia obejmowała swoją modlitwą wszystkich, którzy znaleźli się za drutami niemieckiego obozu Stutthof: chrześcijan i Żydów, Polaków, Rosjan czy Łotyszów. „Za drutami obozu uczyła swoich cierpiących braci i siostry ufności, nadziei wbrew wszystkiemu i przebaczania oprawcom. Choć nie ocaliła swojego życia, to jednak ocaliła nadzieję” – stwierdził hierarcha.

Według niego, przebaczenie to jedyny sposób, by nie przerwać łączącej nas więzi dzieci Bożych. Dziś jej postawa jest źródłem nadziei, że w zjednoczeniu z Bogiem człowiek może odnieść zwycięstwo nawet w skrajnych okolicznościach.

Na zakończenie bp Muskus stwierdził, że s. Julia Rodzińska może być patronką pokoju i pojednania, oraz nauczycielką przebaczenia i braterstwa. Wezwał do modlitwy za jej wstawiennictwem o „nadzieję dla naszego podzielonego świata”.

Bł. s. Julia Rodzińska OP (1899-1945) swoją posługę realizowała w Mielżynie, Rawie Ruskiej i w Wilnie. Po wybuchu II wojny światowej brała udział w tajnym nauczaniu i prowadziła działalność humanitarną. Trafiła do niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof. Niosła pomoc współwięźniom niezależnie od wyznania i narodowości. Zmarła na tyfus, opiekując się konającymi więźniarkami. W 1999 r. została ogłoszona błogosławioną przez św. Jana Pawła II w gronie 108 męczenników II wojny światowej.

md (KAI)/ Kraków