Nasze projekty

Ślady Powstańców Warszawskich na Jasnej Górze

Na Jasnej Górze o bohaterach poległych w obronie Warszawy przypominają liczne pamiątki, m.in. godło z kamieniami, pochodzącymi ze zniszczonej monstrancji z bombardowanego kościoła sióstr sakramentek.

fot. Jasna Góra News/Twitter.com

Pamięć o sierpniu 1944r. wpisana jest w jasnogórskie wota. Tu znajduje się m.in. złota róża – dar powstańca, wykonana wiele lat po wyzwoleńczym zrywie. Na wprost wejścia do skarbca można zobaczyć wiszące godło. To wotum mieszkańców Warszawy powstałe z ich osobistych ocalałych pamiątek. Umieszczone w koronie orła kamienie, pochodzą ze zniszczonej monstrancji z bombardowanego kościoła sióstr sakramentek. Na rewersie napis: „Starówka – serce Warszawy. Najświętszej Maryi Pannie Królowej Polski, Matce Narodu Polskiego 15.08.1946 r.” Historię ryngrafu odkryto w 2020 r., kiedy pod kierownictwem konserwatora czyszczono dary wotywne.

Jak podkreśla s. Faustyna Masin, jasnogórski skarbiec to nie tylko pamiątki, wota i biżuteria, ale przede wszystkim dar i historia ludzkich serc. Męstwo naszych przodków z XX w. daje nam nadzieję na lepszą przyszłość, że nie zabraknie w naszym narodzie ludzi tak oddanych Ojczyźnie, że swoje serca, są w stanie złożyć w darze dla Polski, która jest silna dzięki wierze i dzięki wielkiej więzi z Jasną Górą – powiedziała przewodniczka.

Reklama

ZOBACZ: Ślady Powstania Warszawskiego, które pozostały do dziś

Warszawiacy nawet w czasie powstania wyruszyli w pielgrzymkę na Jasną Górę

Świadectwem heroicznego zrywu powstańców i wierze w Boga jest też fakt, że przez cały okres okupacji, nawet w czasie Powstania Warszawskiego, kontynuowana była Warszawska Pielgrzymka Piesza.

W latach wojennych tworzyła ją niewielka grupa od 60 do 80 osób. Wyruszali niezależnie od siebie i bez wzajemnego kontaktu. Wędrowano z trudnościami, z krzyżem ukrytym pod ubraniami, ale nigdy, przez cały okres okupacji, nikogo nie aresztowano. Nawet w 1944 r., kiedy w Warszawie wybuchło powstanie, małe grupy pątników przedzierały się – od Lasu Sekocińskiego czy Tarczyna, a inne przez Puszczę Mariańską i Smardzewice do Częstochowy – powiedział o. Melchior Królik, jasnogórski archiwista.

Reklama

O. Grzegorz Prus, jasnogórski historyk, opowiada że po wojnie w Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej szła na Jasną Górę kobieta, która przez całą drogę sama niosła dywan. Nie pozwalała nikomu sobie pomóc. Potem wyjawiła, że to, co ocalało z jej mieszkania, wszystko, co miała, chciała ofiarować Matce Bożej.

ZOBACZ: Powstanie Warszawskie. Z kroniki klasztornej sióstr benedyktynek sakramentek

Jasna Góra stała się schronieniem dla wielu uchodźców z Warszawy

Zarówno jasnogórskie Sanktuarium, ale i cała Częstochowa przyjęły wielu uchodźców z Warszawy. Profesorowie uniwersytetów i politechniki nawet mieszkali na Jasnej Górze, służąc swoją wiedzą i umiejętnościami np. pracowali w archiwum i w bibliotece. Wykładali również na tajnych kompletach.

Reklama

O. Prus zwraca uwagę, że paulini wpisali się w karty historii, niosąc na różne sposoby pomoc w czasie II wojny światowej i Powstania Warszawskiego. Np. o. Polikarp Sawicki współpracował w konspiracji z Armią Krajową, o. Klemens Izdebski wygłosił homilię w częstochowskiej katedrze, gdzie 31 sierpnia była sprawowana Msza św. w intencji powstańców, a o. Stanisław Nowak pełniący wówczas funkcję przeora, niósł ofiarną pomoc potrzebującym.

Los Warszawy, nazywanej przed wojną „Paryżem Wschodu”, został przypieczętowany rozkazem wydanym przez Heinricha Himmlera, który brzmiał: „Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców, Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy”.

Powstanie trwało 63 dni, w jego wyniku zginęło ok. 18 tys. żołnierzy AK i ok. 180 tys. cywilów, a mieszkańcy zostali wypędzeni do obozów przejściowych i jenieckich. Po kapitulacji Warszawa została doszczętnie zniszczona przez Niemców.

KAI, pa/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę