Nasze projekty

Ruszy proces beatyfikacyjny Jacka Krawczyka? Jest opinia Konferencji Episkopatu Polski

Biskupi pozytywnie zaopiniowali prośbę bp. Jana Wątroby, dotyczącą wszczęcia procesu beatyfikacyjnego 25-letniego Jacka Krawczyka, pochodzącego z diecezji rzeszowskiej. Kolejnym etapem będzie zwrócenie się do watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, która zadecyduje o możliwości wszczęcia procesu na etapie diecezjalnym.

Fot. Tomasz Nowak/diecezja.rzeszow.pl

Jak podkreśla bp Jan Wątroba, decyzja podjęta podczas 390. zebrana plenarnego KEP jest dla Kościoła rzeszowskiego ważną i radosną informacją. Zaznacza również, że biskupi zgromadzeni na Jasnej Górze z entuzjazmem poparli przedłożoną prośbę dotyczącą formalnego rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego Jacka Krawczyka, pochodzącego z Palikówki k. Rzeszowa.

Opiekował się chorymi, ratował ludzi z nałogu pijaństwa

Jacek Krawczyk urodził się 16 sierpnia 1966 r. w Rzeszowie. Mieszkał z rodzicami w Palikówce. Do szkoły podstawowej uczęszczał w Rzeszowie. Następnie uczył się w tamtejszym II LO im. płk. Leopolda Lisa-Kuli. W II klasie rozpoczął pracę charytatywną w Państwowym Domu Rencistów w Rzeszowie, organizując spotkania dla pensjonariuszy oraz uczęszczał przy miejscowym klasztorze bernardynów na spotkania wspólnoty w ramach Stowarzyszenia Katolickiego – Ruch Kultury Chrześcijańskiej „Odrodzenie”.

W 1985 r. rozpoczął studia na Wydziale Teologii KUL. Opiekunem rocznika studiów był ks. Janusz Nagórny, który z czasem stał się dla Jacka również przyjacielem i spowiednikiem. Jako student teologii był otwarty na potrzeby innych ludzi. Opiekował się chorymi, których odwiedzał w lubelskich szpitalach oraz hospicjach (zorganizował m.in. grupę znajomych, którzy regularnie wspierali przebywających w klinice ortopedycznej). Docierał również do melin, by ratować ludzi z nałogu pijaństwa.

Reklama
Reklama

Po II roku studiów wziął urlop dziekański i pracował przez pewien czas w charakterze wolontariusza, a następnie sanitariusza w stacji pogotowia ratunkowego w Rzeszowie. Chciał w ten sposób przygotować się do egzaminów na studia medyczne. Gdy nie udało mu się dostać na medycynę, rozpoczął studia z psychologii na KUL w roku akademickim 1988/1989.

Rozeznanie, diagnoza i ślub w szpitalu

Czas studiów był czasem rozeznawania powołania – myślał o kapłaństwie, życiu zakonnym i pracy misyjnej. Ostatecznie odkrył powołanie do małżeństwa. Zaręczył się z Ewą, koleżanką ze studiów, i planując zawarcie sakramentalnego związku na 18 sierpnia 1990 r. w maju tegoż roku zawarli kontrakt cywilny w USC w Katowicach. W tym okresie zdiagnozowano u niego chorobę nowotworową. Wyznaczony w kościele w Katowicach ślub kościelny nie odbył się, ponieważ Jacek w przeddzień poczuł się gorzej i pozostał w szpitalu w Nowej Hucie w Krakowie. Ceremonia nastąpiła dopiero 1 września 1990 r. w kaplicy szpitalnej. Zamieszkali oboje z żoną w wynajętym mieszkaniu w Katowicach. Jacek zmarł w nocy z 31 maja na 1 czerwca 1991 r. podczas pobytu w szpitalu onkologicznym w Krakowie. Miał niespełna 25 lat. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Strażowie.

Po śmierci Jacka została powołana do życia fundacja jego imienia, wspierająca młodzież w edukacji. 22 listopada 2017 r. podczas sympozjum w Lublinie, które miało na celu m.in. podsumowanie ćwierćwiecza działalności fundacji, uczestnicy wyrazili opinię, że należy podjąć działania w kierunku wszczęcia procesu beatyfikacyjnego Jacka Krawczyka. Obecny etap polega na zbieraniu i gromadzeniu informacji, promowaniu postaci Jacka Krawczyka przez publikacje i wykłady oraz modlitwę zatwierdzoną przez bp. Jana Wątroby.

Reklama
Reklama

KAI,zś/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę