video-jav.net

Caritas zorganizuje korytarz humanitarny dla uchodźców

Zgodę na organizowanie w Polsce przez Caritas korytarza humanitarnego dla uchodźców z krajów ogarniętych wojną wyrazili biskupi podczas 373. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. Kościelna organizacja humanitarna rozpoczyna prace nad uruchomieniem programu, który niedługo może objąć pierwszych potrzebujących

Polub nas na Facebooku!

Jednym z tematów trwającego w Warszawie 373. zebrania plenarnego KEP była kwestia uchodźców. Ks. Marian Subocz omówił działania, jakie Caritas Polska podejmuje na rzecz pomocy uchodźcom w Syrii, Jordanii i Libanie.

 

Zdaniem biskupów, trzeba wzmocnić działania pomocy najbardziej poszkodowanym, a najlepszym rozwiązaniem jest stworzenie tzw. korytarza humanitarnego. Polega on na bezpiecznym przywożeniu niewielkich grup uchodźców, którzy dzięki specjalnym wizom przylecą samolotem, unikając tym samym narażania życia w czasie przeprawy przez morze.

 

– Tych, którzy przebywają obozach dla uchodźców, a chcieliby być w Polsce, będziemy sprowadzać do kraju – mówi KAI ks. Marian Subocz. Dyrektor Caritas Polska zauważa, że Kościół, zachowując odpowiednie przepisy, ma prawo pomagać tym, którzy pomocy potrzebują. – Osoby, które zechcą przyjechać do Polski będą musiały przejść odpowiednie kontrole i otrzymać od władz państwowych wizę humanitarną – podkreśla.

 

Ks. Subocz mówi, że korytarz humanitarny nie jest rozwiązaniem masowym, skorzysta z niego na początek kilkadziesiąt osób. Dodaje jednak, że trudno mówić o konkretnych danych, ponieważ dopiero dziś, gdy pomysł został zaakceptowany przez biskupów, można zacząć opracowywać konkretne działania, wykorzystując przy tym doświadczenia, jakie mają już inne kraje.

 

Idea korytarzy humanitarnych zaakceptowana została przez papieża Franciszka i funkcjonuje już we Włoszech. Pomocom uchodźcom zajmuje się tam Wspólnota Świętego Idziego, a wspiera włoska Caritas. Jedynie w marcu z takiej pomocy skorzystało tam ok. sto osób.

 

Zdaniem Ojca Świętego korytarze są konkretnym znakiem zaangażowania na rzecz pokoju i życia.


mip / Warszawa

Przewodnik dla duszpasterzy par niesakramentalnych

Wydanie specjalnego poradnika dotyczącego osób żyjących w związkach niesakramentalnych zapowiedział w rozmowie z KAI bp Jan Wątroba, przewodniczący Rady Episkopatu ds. Rodziny. Opracowanie, które ma pomóc zwłaszcza spowiednikom, ukaże się w ciągu najbliższych miesięcy

Polub nas na Facebooku!

Biskupi przygotują też sprawozdanie dotyczące polskiej recepcji adhortacji Franciszka “Amoric laetitia”, która poświęcona jest rodzinie.

 

Podczas trwającego w Warszawie zebrania plenarnego KEP, bp Wątroba relacjonował m.in. wnioski z ogólnopolskiego spotkania duszpasterzy rodzin niesakramentalnych, które odbyło się w maju w Warszawie. Jednym z nich była decyzja o opracowaniu swoistego vademecum dla księży. Ma ono pomóc diecezjalnym duszpasterze rodzin, doradcom życia rodzinnego i duszpasterzom związków niesakramentalnych – zaznaczył bp Wątroba.

 

“Wszyscy chcą usłyszeć oficjalny głos Kościoła w Polsce i ukonkretnienie tych zapisów czy wyrażeń adhortacji, które mogą powodować pewne różnice w interpretacji” – tłumaczy biskup. Różnice te, jak przyznał, dotyczą sprawy dopuszczenia osób żyjących w związkach niesakramentalnych do Komunii świętej.

 

“Chodzi o przypomnienie, bo papież Franciszek wyraźnie zaznaczył, że także w tym względzie nic nie zmienia się w dotychczasowej nauce Kościoła, a więc w dogmatyce czy zwłaszcza w sakramentologii” – wyjaśnia bp Wątroba w rozmowie z KAI.

 

Oczywiste jest indywidualne traktowanie każdego przypadku, ale chodzi o jednomyślność; o to, by dokonywało się to według stałych, klarownych, jednakowych dla wszystkich kryteriów” – podkreśla bp Wątroba.

 

Zaznaczył jednocześnie, że sakramenty nie są jedyną drogą, którą Pan Bóg zsyła swoją łaskę na człowieka. Są bowiem także inne środki, dostępne także dla osób, które w danej sytuacji nie mogą przystępować do Komunii świętej.

 

Vademecum przygotuje powołany już, niewielki zespół w którego skład, oprócz duszpasterzy związków niesakramentalnych, weszli też eksperci z dziedziny teologii pastoralnej.

 

Ponadto, na prośbę sekretariatu generalnego Synodu Biskupów, Rada ds. Rodziny w ciągu 2-3 miesięcy opracuje sprawozdanie na temat recepcji tekstu adhortacji “Amoris laetitia w Polsce. Nie będzie to zadanie łatwe, bowiem nie ma czytelnych kryteriów czy narzędzi do zbadania jak ten proces przebiega, ocenia bp Wątroba.

 

Opracowanie to będzie oparte na doświadczeniach duszpasterzy rodzin i związków niesakramentalnych. “Pokaże w jaki sposób księża realizują zawarty w adhortacji apel o towarzyszenie także tym osobom, które po rozwodzie weszły w nowe związki. jak im pomagają w duszpasterskim rozeznawaniu, towarzyszeniu i włączani tych osób, by czuły się takimi aktywnymi członkami Kościoła” – mówi bp Wątroba.

 

Chodzi o to, tłumaczy biskup, by osoby żyjące w związkach niesakramentalnych zobaczyły, że w Kościele jest dla nich miejsce i że mogą odegrać ważne role w w życiu całej wspólnoty.

 

Przypomnijmy, że już podczas zorganizowanego w maju, ogólnopolskiego spotkania duszpasterzy związków niesakramentalnych bp Wątroba podkreślał, że niezależnie od dyskusji duszpasterskich czy różnych inicjatyw na co dzień największe wyzwanie staje przed spowiednikami, którzy muszą mierzyć się “sam na sam” z konkretnym przypadkiem. Biskup wskazywał, iż Kościół w Polsce winien dołożyć starań, by w praktyce duszpasterskiej nie pojawiały się różne drogi postępowania czy interpretowania nauki Kościoła.

 

W rozmowie z KAI przewodniczący Rady Episkopatu ds. Rodziny przyznawał, że z uwagi na rosnąca skalę zjawiska, w każdej diecezji powinien być przynajmniej jeden a najlepiej kilku duszpasterzy związków niesakramentalnych. “Należy to zrobić czym prędzej” – dodał.

 

Zdaniem bp. Wątroby należy też maksymalnie usunąć bariery, które do tej pory blokowały osobom żyjącym w takich związkach aktywny udział w życiu liturgicznym czy parafialnym. Wskazał, że zgodnie ze wskazaniami Synodu, nic nie stoi na przeszkodzie, by osoby rozwiedzione, zobowiązane do katolickiego wychowania dzieci własnych, nie mogły angażować się w proces edukacyjny innych dzieci. Warunek jest tylko jeden: by unikać zgorszenia.

 

“Obowiązuje to także we wszystkich innych przypadkach, jak choćby podczas procesji komunijnej. Chodzi o to, by takie osoby mogły podejść do celebransa po to, by otrzymać błogosławieństwo” – tłumaczy bp Wątroba. Jego zdaniem wymaga to przygotowania wspólnoty parafialnej, by nikt nie dziwił się, że takie osoby podchodzą do ołtarza w procesji komunijnej, ale nie po to, by przyjąć sakrament ale by poprosić o błogosławieństwo, którego kapłan na pewno udzieli.

 

Byłby to znak nieregularności sytuacji w jakiej te osoby żyją ale jednocześnie towarzyszenia Kościoła takim osobom, włączania ich w jego wspólnotę. Podobnie wygląda sprawa ich udziału w radzie parafialnej, ekonomicznej, czy we wspólnotach.

 

Zdaniem bp. Wątroby konieczna jest “szczególna wrażliwość na obecność osób żyjących w ponownych związkach po to, by czuły, że są częścią wspólnoty, że nie są z niej wykluczone i że ta wspólnota jest dla nich drogą uświęcenia i zbawienia”.

 

Hierarcha wskazywał, że nie zmieniając nic w doktrynie Kościoła trzeba “towarzyszyć tym osobom i na miarę możliwości uświadamiać im ich stan ale też możliwości większego niż dotąd uczestnictwa w życiu Kościoła”.


tk / Warszawa