Po 5 miesiącach emerytury wraca na misje

Najstarszy misjonarz diecezji radomskiej, ks. Marceli Prawica, wraca na misje do Afryki. W Radomiu przebywał od września ubiegłego roku. Dzisiaj udał się w podróż do Chingombe w Zambii. W tym roku kapłan obchodzi jubileusz 45-lecia pracy na misjach.

Misjonarza pożegnał dzisiaj biskup pomocniczy radomski Piotr Turzyński.

– Ks. Marceli jest skarbem Kościoła diecezjalnego. To misjonarz i symbol. Nie ukrywam niepokoju związanego z tym, że jedzie tak daleko. Ale miłość do misji jest tak wielka, że nie jesteśmy w stanie go zatrzymać. Życzymy bliskości Boga, sił, zdrowia i radości z głoszenia słowa Bożego i bycia świadkiem Chrystusa – powiedział bp Turzyński.

Ks. Marceli przyznał, że wraca do Afryki ze słowami z Ewangelii, że kto przyłoży rękę do pługa, niech wstecz się nie ogląda.

“To z pewnością wielkie słowa i trudniej je wykonać, ale ta świadomość musi nam towarzyszyć. Misjonarzem trzeba być do ostatniego tchnienia. Takie jest powołanie Kościoła” – powiedział ks. Prawica.

Poinformował, że pora deszczowa zniszczyła drogę do misji. “Mój kolega, ks. Wojciech Łapczyński, już trzy tygodnie walczy w górach. Co naprawią, to woda wszystko niszczy. W tej chwili misja jest odcięta od świata, nawet lotnisko jest rozmokłe” – powiedział ks. Prawica.

Podziękował też za kilkumiesięczną gościnę w Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu. “Było mi tak dobrze, jak w niebie. Dobroć, pomoc i miłość braterska towarzyszyła mi każdego dnia” – podkreślił misjonarz.

Ks. Prawica od 45 lat pracuje w Zambii. Gdy rozpoczął posługę duszpasterską do najdalszej kaplicy miał prawie 300 kilometrów. Wspominał, że początki były trudne, bowiem każdy misjonarz musiał we własnym zakresie szukać środków na funkcjonowanie misji. Nie było wówczas Centrum Formacji Misyjnej, nie było również żadnego biura misyjnego. W 2007 r. ks. Prawica omal nie zginął, gdy podczas przejazdu samochodem został ostrzelany przez bandytów, a kula o włos ominęła jego głowę.

Ks. Marceli Prawica urodził się w 1939 r. w Warszawie, święcenia kapłańskie przyjął w 1963 r. w Sandomierzu z rąk bp. Jana Kantego Lorka. Pracował w parafiach w Szewnej, Końskich i Skarżysku – Kamiennej. W 2013 r. obchodził złoty jubileusz kapłaństwa, odwiedził go wtedy w jego misyjnej parafii bp Henryk Tomasik.

Od 1972 r. mieszka w Chingombe, w środku afrykańskiego buszu. Chingombe to nazwa doliny, rzeki i wioski, w której mieści się polska misja. Dolina Chingombe, otoczona pasmem gór Muczinga, jest częścią doliny Luano, wchodzącej w skład wielkiej doliny Luangwa. Zamieszkuje ją lud Lala, posługujący się językiem bemba. Chingombe w języku bemba znaczy „wiele krów”. Misję w Chingombe założyli w 1914 r. polscy jezuici. Obecnie pracują tam księża diecezjalni, zwani fideidonistami. Przez szereg lat w parafii rezydował zmarły w 2007 r. kard. Adam Kozłowiecki SJ.

W Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu znajduje się aula misyjna im. ks. Marcelego Prawicy. W sali gromadzone są wszelkiego rodzaju pamiątki misyjne.


rm / Radom

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Bp Mazur: Kościół musi być misyjny!

Kościół musi być misyjny! Potrzeba nieustannie wzbudzać, umacniać lub nawet rodzić zapał misyjny zarówno w rodzinach, jak i we wspólnotach parafialnych, diecezjalnych, zgromadzeniach zakonnych, ruchach i stowarzyszeniach katolickich - podkreśla bp Jerzy Mazur w komunikacie przed Dniem Modlitwy i Pomocy Misjom, obchodzonym 6 stycznia, w uroczystość Objawienia Pańskiego. Przewodniczący Komisji Episkopatu ds. Misji dziękuje wszystkim, którzy materialnie i modlitewnie troszczą się o misje.

Bp Mazur przypomina w komunikacie, że uroczystość Objawienia Pańskiego, podczas której przeżywamy tajemnicę objawienia się Chrystusa narodom pogańskim, “budzi w nas uczucie wdzięczności dla misjonarzy, którzy przynieśli światło wiary na polską ziemię i zaszczepili ją w sercach naszych przodków”.

“Cieszymy się już tym skarbem wiary od ponad 1050 lat. Mamy świadomość, że jeszcze prawie pięć miliardów ludzi na świecie nie słyszało o Chrystusie. Świat współczesny potrzebuje misjonarzy i misjonarek, którzy poniosą Dobrą Nowinę o zbawieniu aż po krańce ziemi, na współczesne peryferie” – podkreśla przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

Dalej zauważa, że Chrystusowy nakaz „Idźcie i głoście”, przypomniany w tym roku duszpasterskim, pozostaje nieustannie naglącym zadaniem. – Trzeba, abyśmy całym sercem włączyli się w misyjny trud Kościoła. Bez względu na to, jakim powołaniem życiowym Bóg nas obdarzył, na mocy chrztu świętego wszyscy jesteśmy, jak uczy nas papież Franciszek uczniami-misjonarzami – podkreśla bp Mazur.

Zdaniem hierarchy, powinniśmy być przekonani o konieczności dalszego pogłębiania świadomości duchownych i świeckich o tym, że Chrystusowe „Idźcie i głoście” trzeba umieścić w centrum duszpasterstwa i życia chrześcijańskiego w obecnym tysiącleciu wiary.

– Kościół musi być misyjny! Potrzeba nieustannie wzbudzać, umacniać lub nawet rodzić zapał misyjny zarówno w rodzinach, jak i we wspólnotach parafialnych, diecezjalnych, zgromadzeniach zakonnych, ruchach i stowarzyszeniach katolickich – apeluje bp Mazur.

I przywołał słowa św. Jana Pawła II z encykliki “Redemptoris Missio”, że nikt wierzący w Chrystusa, żadna instytucja Kościoła nie może się uchylić od tego najpoważniejszego obowiązku: głoszenia Chrystusa wszystkim ludom.

W komunikacie przewodniczący Komisji KEP ds. Misji zaznacza, że idąc 6 stycznia w Orszakach Trzech Króli musimy pamiętać, że droga do wiary Trzech Mędrców uczy nas odwagi, pokory i wytrwałości w naszej własnej drodze do wiary. Ale powinna też przypominać, że “mamy także innym pomagać odnaleźć drogę do Chrystusa i wspomagać duchowo i materialnie misjonarzy i misjonarki”.

Objawienie Pańskie jest też patronalnym świętem Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. W Polsce w tym dniu dzieci stają się nowymi członkami tego Dzieła. Na całym świecie tego dnia dzieci należące do Papieskiego Dzieła Dziecięctwa Misyjnego łączą się w modlitwie. Przebrane w stroje symbolizujące 5 kontynentów stają się kolędnikami misyjnymi, a zebrane w czasie kolędowania ofiary przekazują swoim rówieśnikom z krajów misyjnych, w tym roku dla Tajlandii.

Na zakończenie komunikatu bp Mazur w imieniu wszystkich misjonarek i misjonarzy oraz tych, którzy przygotowują się do wyjazdu na misje, dziękuje za modlitwę i ofiarność tym, którzy wyrażają troskę o misje.

Co roku 6 stycznia poprzez ofiary na tacę katolicy wspierają ogólnopolski fundusz misyjny, z którego utrzymuje się Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie. Przygotowuje ono przyszłych misjonarzy do pracy w krajach misyjnych oraz misjonarzy z Polski. W ciągu roku formacyjnego i bezpośredniego przygotowania do posługi misyjnej księża, siostry zakonne i świeccy potwierdzają swe “powołanie w powołaniu” oraz utwierdzają w wierze, którą zaniosą na dalekie kontynenty. – O nich również pamiętajmy w naszych modlitwach – apeluje bp Jerzy Mazur.


(KAI) lk / Warszawa

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments