Kurs Bożego patrzenia. 7 kroków

Zobacz, na jakim etapie drogi jesteś.

1/7
2/7
3/7
4/7
5/7
6/7
7/7
poprzednie
następne

W scenie uzdrowienia niewidomego od urodzenia mamy do czynienia ze znakiem, nie cudem. Znak (gr. semeion) ukazuje, kim jest Jezus i na czym polega droga jego ucznia. Można ją rozpisać na kilka etapów. Ukażą one uniwersalny wymiar: droga, którą podąża niewidomy, jest drogą każdego z nas.

1/6
Jezus uzdrawia niewidomego, Eustache Le Sueur, 1652
2/6
Jezus uzdrawia niewidomego, El Greco, 1565
3/6
Jezus uzdrawia niewidomego, Nicolas Poussin, 1650
4/6
Uzdrowienie niewidomego, Duccio di Buoninsegna, 1308-1311
5/6
Uzdrowienie niewidomego, fresk bizantyjski, XIV w.
6/6
Uzdrowienie niewidomego, ikona rosyjska XV w.
poprzednie
następne

Scena uzdrowienia w sztuce:


Polecamy również:


Jutro Niedziela – IV Wielkiego Postu A (Oczy szeroko otwarte)

 

Ślepiec przejrzał nie na początku Ewangelii, lecz wtedy, gdy rzekł: “Wierzę, Panie”



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Dwie strony życia: Utracone zaufanie i serce twardziela

Wielkopostne rozważania ojca Krzysztofa Pałysa, dominikanina.

Krzysztof Pałys OP
Krzysztof
Pałys OP
zobacz artykuly tego autora >

Opisane historie są prawdziwe – dotyczą osób, które ojciec Krzysztof Pałys spotkał w trakcie pracy duszpasterskiej


Z oddziału zamkniętego wyszedł po kilku miesiącach. Leczył chorobę alkoholową. Miał motywację i szczere intencje, aby naprawiać swoje życie. Po dwóch latach życia w trzeźwości próbował na nowo ułożyć relacje z żoną i nastoletnim synem. Nie było łatwo. Przeszłość niosła wiele zranień.

Któregoś dnia przyszedł na grupę wsparcia AA. Jego przyjaciele, którzy znali go od dłuższego czasu, momentalnie zauważyli, że coś się wydarzyło.

– Potrzebuję waszej rady – zaczął Michał. – Jestem świeżo po rozmowie z żoną. Chciałbym zabrać syna na wakacje i usłyszałem od niej, że się nie zgadza. Powiedziała, że nie ma już do mnie zaufania.

Dwie strony życia: Utracone zaufanie i serce twardziela

Wspólnota siedziała w milczeniu. W końcu cisza została przełamana. Głos zabrał Mirek, potężny mężczyzna, który w zakładzie karnym spędził sześć lat. Kiedy tu trafił, udawał twardziela, tylko nieliczni wiedzieli, że w głębi serca przeżywa udrękę. Musiało upłynąć wiele czasu zanim stanął na nogi, teraz doświadczeniem życia w trzeźwości dzieli się z innymi, stając się autorytetem dla wielu osób.

– Ile lat piłeś? – zapytał.

– Sami wiecie, będzie z piętnaście.

– Powiedzmy, że to ten duży kawał sznurka – stwierdził Mirek. – A teraz powiedz, ile już nie pijesz?

– Dwa lata.

– To jest ten mały sznurek – pokazał. – Widzisz różnicę?

Michał ścisnął pięści, tłumiąc w sobie złość. Miał głębokie poczucie niesprawiedliwości. W końcu nie wytrzymał.

– Dzięki za przypomnienie – odparł czerwony ze złości. – Ale chyba należą mi się te wakacje z dzieckiem? Czy to jest coś złego?

– Nie, nie ma w tym nic złego – zaczął Mirek nie śpiesząc się – Tylko oczekiwania masz takie, jakbyś nie pił już dwadzieścia lat. Całkiem możliwe, że twoja żona nie odzyska do ciebie już nigdy zaufania i musisz nauczyć się z tym żyć.

Michał wyszedł wściekły z mitingu. To co usłyszał było dla niego ogromnym wstrząsem.

Jego znajomi ze wspólnoty zostali w milczeniu. Każdy z nich mógłby dodać do tej historii osobny rozdział. Nierzadko, równie bolesny, oparty na osobistych doświadczeniach.

Po dwóch tygodniach Michał niespodziewanie wrócił. Przez cały miting siedział milczący z założonymi rękoma. Kiedy w końcu zabrał głos powiedział krótko:

– To była jedna z najcenniejszych nauk, jakie otrzymałem. Macie rację – wyznał. – Nic mi się nie należy. Nadmierne oczekiwania, powodują jedynie rozczarowania.

Dwie strony życia: Utracone zaufanie i serce twardziela

Do rozmyślania:

Są doświadczenia, którymi zostaliśmy wytatuowani. Są blizny, które nigdy nie znikną. Są takie braki, które już nigdy na zostaną zaspokojone. Bywają błędy, których już nie da się naprawić.

Życia nie można napisać od nowa.

Jednak te ślady nie są bez znaczenia. Przypominają, że każdy dzień ma datę ważności. Ta pustka przypomina o tęsknocie, o tym, że nasz dom znajduje się zupełnie gdzie indziej.

Poczucie samozadowolenia bywa początkiem upadku. To rozczarowanie światem sprawia, że pojawia się tęsknota za czymś więcej.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Krzysztof Pałys OP

Krzysztof Pałys OP

Dominikanin, pasjonat odnajdywania Pana Boga w ludziach, duszpasterz powołań dominikańskich. Nudny, tuzinkowy, powtarzalny. Nie potrafi grać na gitarze, śpiewać, ani być w centrum uwagi. Nie jest szalony, oryginalny, odjazdowy, błyskotliwy czy odjechany. Od czasu wstąpienia do zakonu dominikanów nic lepszego go w życiu nie spotkało. Fascynuje go tradycja monastyczna, dominikański charyzmat oraz wędrowne i żebracze kaznodziejstwo. Przejechał autostopem ponad 25 tys. kilometrów odwiedzając siedemnaście krajów. Lubi deszcz, swoich braci, suszone figi oraz paragwajską yerba mate. Myśli porządkuje w klasztornej kaplicy. Autor jednej książki z obrazkami. Od czasu wstąpienia do zakonu dominikanów nic lepszego go w życiu nie spotkało. Fascynuje go tradycja monastyczna, dominikański charyzmat oraz wędrowne i żebracze kaznodziejstwo. Przejechał autostopem ponad 25 tys. kilometrów odwiedzając siedemnaście krajów. Lubi deszcz, swoich braci, suszone figi oraz paragwajską yerba mate. Myśli porządkuje w klasztornej kaplicy. Autor jednej książki z obrazkami.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Krzysztof Pałys OP
Krzysztof
Pałys OP
zobacz artykuly tego autora >