Nasze projekty
Fot. Archiwum Zgromadzenia FSK / AFSK

„W cieniu krzyża”. 7 myśli Matki Czackiej o cierpieniu

"Nikt nie poznał samego siebie, dopóki nie cierpiał". Jak rozumieć i przeżywać cierpienie w swoim życiu? Radzi Matka Czacka.

Reklama

Jest faktem niezaprzeczonym, że wszyscy ludzie wcześniej czy później, mniej lub więcej dotkliwie w ciągu swego życia cierpią” – pisała Matka Czacka w swoich rozważaniach. Na co dzień zmagała się z cierpieniem – swoim i ludzi, którym niosła pomoc. Jej rozważania o cierpieniu dają ukojenie i ukazują jego najwyższy sens. Oto 7 myśli Matki Czackiej o tym, jak przeżywać cierpienie.

Naśladować Jezusa w przyjmowaniu cierpienia

Pan Jezus wybrał cierpienie jako drogę swoją i nam kazał iść po tej drodze i naśladować Go w przyjmowaniu cierpienia. Cierpieniem nas odrywa od ziemi, tego padołu płaczu, i każe nam tęsknić do Ojczyzny niebieskiej, dla której jesteśmy stworzeni. Cierpieniem dobrze przez nas zniesionym przykuwa nas, jednoczy nas najściślej z sobą. Wychowuje nas, dając nam na przemiany cierpienie i pociechę. Kogo najbardziej kocha, tego tak ściśle z sobą jednoczy, że daje mu żyć swoim życiem. Pozwala mu cierpieć z sobą i za siebie to, co by sam inaczej w swojej Męce wycierpiał. Ale dając takie cierpienia z największej swojej miłości, daje jednocześnie pokój i radość w cierpieniu, daje przedsmak nieba. Daje odczuć rozkosz, którą ma w obcowaniu z synami człowieczymi.

Wierzyć!

Człowiek żyjący z wiary nie tylko ze spokojem i radością nawet przyjmuje większe cierpienia. Przyjmuje on w ten sam sposób wszelką przeciwność, która go spotyka. Wiara ta sprawia, że z męstwem i z wytrwałością wszystkie cierpienia swoje znosi. Ufać Bogu, że krzywdy człowiekowi nigdy nie zrobi, chociaż karci i próbuje, ale przeciwnie, otacza jednocześnie człowieka i zalewa go potokami łask płynących z Męki Pana Jezusa. Te łaski sprawiają, że człowiek mający głęboką wiarę we wszystkie prawdy, których Kościół uczy, stoi nieustraszony wobec cierpień, które go spotykają.

Reklama
Reklama

Perspektywa wieczności

Człowiek, który wierzy, że cierpienia tej ziemi są niczym wobec szczęścia, które będzie miał jako nagrodę za nie w niebie, ten z porządku rzeczy będzie ze spokojem przyjmował cierpienia, które go spotykają.

Cierpienie drogą do świętości

Dary Ducha Świętego, które przepełniają duszę człowieka mającego Miłość w duszy, tę królową cnót teologicznych, sprawiają, że żyje w pełni życiem nadprzyrodzonym. Przeciwności, trudności i wszelkie cierpienia są szczeblami, po których coraz wyżej się ku Bogu wznosi.

Bliżej Boga

Bywają w życiu niektórych ludzi wielkie katastrofy, które druzgoczą, łamią, rwą i przewracają wszystko. Nic już nie pozostaje z tego, co wiązało z życiem. Uderzenie jest tak mocne, że za jednym zamachem ogołaca człowieka ze wszystkiego. Prócz miażdżącego bólu, zdaje się, że już nic jemu nie pozostaje. Bóg jest wtedy najbliżej.

Szczęśliwy ten człowiek, jeżeli wśród bólu, wyzwolony ze wszystkiego, tylko Boga szuka i Jego znajdzie. Wtedy pozostaje tylko dusza i Bóg, Bóg i dusza. Wtedy wśród cierpienia i bólu zaczyna człowiek nowe życie, życie pełne radości i szczęścia wśród cierpień, bólu i łez. 

Reklama
Reklama

Cierpienie prowadzi do… radości!

Zwykle po okresach cierpień dobrze zniesionych następuje okres wielkiego pokoju, pociechy i radości. Wtedy człowiek wyraźnie widzi to działanie Boga, opiekującego się specjalnie i z wielką miłością każdym swoim stworzeniem, jakby tylko nim jednym miał się opiekować i zajmować. Co za radość czuć się bezpiecznym w ręku Boga. W stosunkach z ludźmi co za spokój daje przeświadczenie, że Bóg używa ich często za narzędzie do udoskonalania nas. Nawet jeżeli nam wielką przykrość wyrządzają, jeżeli zwłaszcza mają dobrą intencję w tym, co robią, mogą być wobec Boga w porządku, a przykrość, której od nich doznajemy, oczyszcza w nas wiele ukrytych źródeł złego.

Miej nadzieję i ufaj

Cierpienie dobrze przyjęte jest pokutą, jest czyśćcem. Co za szczęście móc po skończonym życiu wprost pójść do nieba. Na to Pan Jezus nic więcej od nas nie wymaga, tylko tego, byśmy na każdy dzień krzyż nasz codzienny cierpliwie dźwigali z miłości ku Niemu.

Bez tej nadziei i ufności w Opatrzność Bożą, któż by mógł i umiał cierpliwie znosić długie choroby, kalectwa trwające całe czasem życie.

Reklama

Cytaty pochodzą z Dyrektorium „O cierpieniu”/ za: beatyfikacjamatkielzbietyczackiej.wordpress.com

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę