Nasze projekty
fot. domena publiczna/Wikimedia

Nawrócił się dzięki… jeleniowi. Św. Hubert – patron myśliwych

„Hubercie, jeśli nie zwrócisz się do Pana, i nie poprowadzisz świętego życia, szybko pójdziesz do piekła” - te słowa usłyszał św. Hubert od… jelenia, na którego polował w andryjskim lesie. Od tej chwili nawrócił się i postanowił zamienić polowania na zwierzynę, na połów ludzkich serc.

Reklama

Jego historia zaczęła się w VII w. Przyjmuje się, że św. Hubert urodził się w 655 r. w Gaskonii. Był członkiem królewskiego rodu Merowingów, jako najstarszy syn Bertranda, księcia Akwitanii. 

Hrabia pałacu 

Jako młodzieniec Hubert został wysłany do paryskiego dworu Teuderyka III. Tam wyróżnił się swoim niesamowitym urokiem i niezwykle miłą aparycją. Dzięki temu zyskał pseudonim “hrabii pałacu”. 

Życie Huberta było pełne niespodzianek, a przede wszystkim pełne dynamizmu. Tak, jak większość szlachciców, święty żył w prawdziwym biegu. Jednak jego życie na chwilę zwolniło, kiedy serce zaczęło szybciej bić na widok kobiety imieniem Floribanna, która wkrótce została jego żoną.

Reklama
Reklama

I żyli długo i szczęśliwie?

Historia mogłaby się tu zakończyć. Jednak zakończyła się niedługo później, kiedy ukochana Huberta zaszła w ciążę. Floribanna niestety zmarła przy porodzie.

Hubert długo nie mógł pogodzić się ze stratą ukochanej, dlatego wycofał się z życia dworu do zalesionych Ardenów. Tam szukał ukojenia w tym, co dawało mu najwięcej spokoju i szczęścia – w polowaniu. 

Sprowadzić na ziemię 

Polowanie było w jego życiu obecne od najmłodszych lat i odegrało w jego życiu właściwie jedną z najistotniejszych ról… Zamiłowanie do polowania odziedziczył po swoim ojcu. Jako młodzieniec Hubert towarzyszył mu często na łowach. Ponoć w wieku 14 lat święty uratował życie ojcu podczas polowania na niedźwiedzia w Pirenejach. 

Reklama
Reklama

Kiedy Hubert stracił ukochaną, polowanie znów zawładnęło jego życiem i stało się jedynym źródłem szczęścia i satysfakcji. Niektóre źródła mówią, że zbyt mocno oddał się w tamtym czasie hulankom i swawolom. Pan Bóg postanowił go sprowadzić na ziemię. 

Nawrócenie przez jelenia

To był Wielki Piątek – dzień, kiedy wierni zbierali się w kościołach na bardzo ważne nabożeństwo. Dla Huberta nie było to jednak bardzo istotne. Tego dnia wybrał się on na polowanie, a jego droga skrzyżowała się z drogą, którą przemierzał okazały jeleń. Kiedy przyszły święty dostrzegł tę zwierzynę, pragnął ją upolować. Wtedy zdarzyło się coś niezwykłego.

W pierwszej chwili nie dostrzegł, że pomiędzy rogami zwierzęcia widniał krzyż. Jednak, gdy to zobaczył, zdumiał się i przetarł oczy. Po chwili usłyszał mówiący głos: „Hubercie, jeśli nie zwrócisz się do Pana, i nie poprowadzisz świętego życia, szybko pójdziesz do piekła”. Kiedy to usłyszał, zszedł z konia i odpowiedział: “Panie, co chcesz, żebym zrobił?”. Odpowiedź brzmiała: „Idź i szukaj Lamberta, a on cię pouczy”. Lambert był ówczesnym biskupem Maastricht. 

Reklama

Kiedy Hubert usłyszał te słowa, przestraszył się, a następnie zaczął działać. Postanowił spełnić polecenie wydane przez tajemniczy głos i udał się do biskupa Lamberta. Porzucił swoje dotychczasowe życie, swoje pasje i zaczął studiować wiedzę kanoniczną i rozpoczął działalność misyjną. A kiedy zmarł wspomniany biskup, Hubert przejął jego rolę w Maastricht. 

Jako duchowny czynił wokół siebie wiele dobra. Dzięki modlitwie uzdrawiał chorych i godził zwaśnionych. Zmarł w 727 r., a jego ciało zostało pochowane w kościele św. Piotra w Liege. 

“Hubertus” – kult św. Huberta

Dzień wspomnienia św. Huberta – 3 listopada to niezwykle ważny dzień dla myśliwych, jeźdźców i leśników. Obchodzą oni wówczas “Hubertus” bądź “Hubertowiny”. Z tej okazji odbywają się huczne obchody, które rozpoczyna poranna Msza święta w intencji myśliwych i przyrody. Co ważne – najczęściej jest to Msza polowa odprawiana wokół leśnych lub przydrożnych kapliczek. Zdarza się, że uczestniczą w niej także zwierzęta – psy, konie, sokoły. 

Po duchowej uczcie, przychodzi czas na tradycyjne polowanie, a następnie wręczenie nagród najlepszym myśliwym. Na koniec obchodów “Hubertusa” wszyscy uczestnicy zbierają się na wieczornej biesiadzie wokół ogniska, nalewki i bigosu. 

3 listopada również odbywa się wyścig jeździecki (zwany Hubertusem), który polega na gonitwie za “lisem”, czyli lisią kitą, przyczepioną do ramienia jednego z jeźdźców.

Modlitwa za wstawiennictwem św. Huberta

Święty Hubercie, Patronie myśliwych i leśników,
polecam się w szczególny sposób Twojej opiece i proszę,
abyś swoim wstawiennictwem przed Bogiem wspierał mnie we wszystkich potrzebach. Wyjednaj mi łaskę naśladowania Twoich cnót.
Kieruj moim umysłem, prowadź moje oczy i ręce,
abym wypełniał swoje zadania zgodnie z prawem Stwórcy.
Strzeż mnie od złych przygód i doprowadź do zbawienia wiecznego.
Amen

kw/http://www.muzeumetnograficzne.rzeszow.pl/ zyciorysy.info.pl/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę