Nasze projekty

Lekarstwo na kaszel

Najlepszym lekarstwem na kaszel była wielka miłość i troska Matki o nas! Każdego wieczoru przed położeniem się spać Matka chodziła po dormitorium od łóżka do łóżka, sprawdzała, czy wszystkie dobrze się czujemy, i okrywała nas kocami.

Reklama

Świadectwo jednej z misjonarek miłości

Jeśli któraś z nas zachorowała, Matka trzymała się blisko jej łóżka, żeby mieć na nią oko. Jeśli któraś z sióstr zakaszlała w kaplicy, Matka zabierała ją stamtąd i owijała własnym ciepłym ubraniem, a jeśli któraś siostra kaszlała w nocy w dormitorium, Matka szła do niej i mówiła łagodnym, kochającym tonem: „Siostro, czy Matka ma przez całą noc słuchać twojego kaszlu?”. I na tym się kończyło.

Najlepszym lekarstwem na kaszel była wielka miłość i troska Matki o nas! Każdego wieczoru przed położeniem się spać Matka chodziła po dormitorium od łóżka do łóżka, sprawdzała, czy wszystkie dobrze się czujemy, i okrywała nas kocami. Jeżeli którejś wystawały nogi spod moskitiery, to ją poprawiała – chociaż miała mnóstwo listów do napisania i była bardzo zajęta. Tak bardzo tęskniłam za Matką, która bardzo mi przypominała moją mamą.

Reklama
Reklama

Fragment z książki „Wezwani do miłosierdzia. Serca, by kochać – ręce, by służyć”


ZOBACZ 7 NIEZWYKŁYCH HISTORII O MATCE TERESIE


 

Reklama
Reklama

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę