video-jav.net

7 świętych codziennego użytku

Pewnie wielu czytelników ma już swoich ulubionych patronów. A gdyby tak – w imię zachłystywania się różnorodnością tego świata – poszerzyć nieco grono znajomych na niebieskim Facebooku?

Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Święci są nam potrzebni, ale czy my przypadkiem nie jesteśmy też czasem potrzebni świętym? Możemy zrobić za nich to, czego oni nie zdążyli zrobić kiedyś albo chcieliby dziś, patrząc na to, co się dzieje na ziemi. Relacja ze świętym naprawdę rozkwita, gdy z interesownego monologu zmienia się w dialog. Gdy poznajesz przyjaciela, ale on też poznaje ciebie – o ile łatwiej mu wtedy zasypywać cię zupełnie nieoczekiwanymi prezentami.

 

W swojej najnowszej książce Szymon Hołownia zaprasza czytelnika do poznania 52 “Świętych codziennego użytku”. Jest wśród nich szef gangu, śpiewajacy kaznodzieja, a nawet damski fryzjer. Poznajcie 7 z nich.


Znajdź swój słup – Św. Szymon Słupnik Młodszy


Podłącz się do Boskiego napięcia – Św. Józef z Kupertynu


Umieraj z miłości – św. Teresa z Avila


Panuj nad emocjami – Św. Olga Kijowska


Rób to co kochasz – Św. Spirydon z Tremituntu


Uczyń z życia sztukę – Bł. Fra Angelico


Dodaj komuś szyku – Sługa Boży Pierre Toussaint


 

 

POLECAMY

Książka “Święci codziennego użytku” Szymona Hołowni ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.

W swojej najnowszej książce autor “Monopolu na zbawienie” dzieli się instrukcją, jak skutecznie korzystać ze świętych obcowania. Każdy ze świętych ma swoją specjalizację. Z konkretnym problemem warto zwrócić się do specjalisty.
Znajdziesz tu ponad pięćdziesiąt życiorysów świętych kobiet i mężczyzn. Jest spora szansa, że wśród nich trafisz na kogoś, kto ma z Tobą wiele wspólnego. Może warto z nim pogadać?
Do książki dołączone są obrazki ze świętymi – modlitwę do każdego z nich możesz mieć zawsze przy sobie!

 

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Zobacz inne artykuły tego autora >
Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Św. Józef z Kupertynu. Boskie napięcie

Gdy naprawdę zjednoczysz się z naturą, ona wyzwoli zapisane w tobie przez Stwórcę moce, o których wgapieni w chodnik uczestnicy wyścigu gryzoni nigdy nawet nie pomyślą.

Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Jeśli chodzi o ekstazy Józefa, sprawa jest skomplikowana. Na pierwszy rzut oka wyglądać to musiało trochę jak ataki padaczkowe. Tylko który chory na „epi” w czasie ataku traci tętno (czasem i na dwie czy trzy godziny) oraz oddech? Niekiedy taką sytuację poprzedzała aura – okres gorszego samopoczucia, drażliwości. Innym razem rzecz działa się ot, tak. Józef często dostawał tych ataków w czasie odprawiania mszy albo gdy zachwycił się jakąś melodią, obrazem, spotkaniem – słowem: gdy miał kontakt z pięknem. To była jego metoda kontemplacji świata.

 

jozef-z-kupertynu

 

Czasem unosił się tylko na dwa palce, czasem leciał pod sufit, błyskawicznie zmieniając też pozycję w poziomie. Unosił się w pozycji, w jakiej ekstaza go zastała: stojącej, siedzącej, klęczącej. Po fakcie zawsze płakał i czuł się fizycznie poobijany. Ciekawa rzecz, że podobne reakcje ciała opisuje inna wielka mistyczka, święta Teresa z Ávila. U obojga też – za życia mówiących o doświadczaniu przeszywania serca (Teresa) i spalania serca (Józef) – autopsja wykazała uszkodzenia mięśnia sercowego dokładnie odpowiadające tym wizjom: lekarze stwierdzili, że serce Teresy miało blizny jak po cięciach, serce Józefa wyglądało jak zdjęte z grilla. Może właśnie tak reaguje ciało człowieka, nawykłe do naszych ziemskich 220 V, gdy podłączone zostaje do Boskiego napięcia?

 

 

POLECAMY

Fragment pochodzi z książki “Święci codziennego użytku” Szymona Hołowni, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.

W swojej najnowszej książce autor “Monopolu na zbawienie” dzieli się instrukcją, jak skutecznie korzystać ze świętych obcowania. Każdy ze świętych ma swoją specjalizację. Z konkretnym problemem warto zwrócić się do specjalisty.
Znajdziesz tu ponad pięćdziesiąt życiorysów świętych kobiet i mężczyzn. Jest spora szansa, że wśród nich trafisz na kogoś, kto ma z Tobą wiele wspólnego. Może warto z nim pogadać?
Do książki dołączone są obrazki ze świętymi – modlitwę do każdego z nich możesz mieć zawsze przy sobie!

 

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Zobacz inne artykuły tego autora >
Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Św. Olga Kijowska. Panuj nad emocjami

Kiedy człowiek żyje wiarą, to z czasem odkrywa - jak to pewnie było w życiu Olgi - że dużo lepiej zamiast palić komuś chatę, jest rozpalić z nim ogień pod rusztem, na który wrzucimy cukinię i jakąś dobrą rybkę.

Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Ruscy kronikarze z dumą pisali, że Olga (po chrzcie – Helena) nadal była tak ponętna, że głowę miał stracić dla niej sam cesarz, który nie zważając na to, iż ma już jedną ślubną żonę, natychmiast chciał i ją ciągnąć do małżeńskiej łożnicy. Olga wykręciła się od zaszczytu i wróciła do Kijowa, by zamartwiać się o syna Światosława, który tymczasem się usamodzielnił, wrócił do pogaństwa i zabraniał mamie wychowywać własnych synów w chrześcijaństwie. Na łożu śmierci miała się nań wkurzyć po raz ostatni, przepowiadając mu, że jak się nie nawróci, to będą kłopoty. Co też się stało i trzy lata później czerep Światosława skończył w zastawie stołowej wodza plemienia Pieczyngów jako pucharek na trunki. Jedynym, który posłuchał tajnych nauk babci, był Włodzimierz – to on później ochrzcił Ruś i jest tam dziś wraz z nią uważany za wielkiego świętego, obojgu przysługuje nawet tytuł „Równych Apostołom”.

 

olga-kijowska

 

 

POLECAMY

Fragment pochodzi z książki “Święci codziennego użytku” Szymona Hołowni, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.

W swojej najnowszej książce autor “Monopolu na zbawienie” dzieli się instrukcją, jak skutecznie korzystać ze świętych obcowania. Każdy ze świętych ma swoją specjalizację. Z konkretnym problemem warto zwrócić się do specjalisty.
Znajdziesz tu ponad pięćdziesiąt życiorysów świętych kobiet i mężczyzn. Jest spora szansa, że wśród nich trafisz na kogoś, kto ma z Tobą wiele wspólnego. Może warto z nim pogadać?
Do książki dołączone są obrazki ze świętymi – modlitwę do każdego z nich możesz mieć zawsze przy sobie!

 

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Zobacz inne artykuły tego autora >
Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Św. Spirydon z Tremituntu. Rób to co kochasz

Nie martwimy się o pieniądze. Nie martwimy się o jedzenie, o ubranie. Gdy spotykają nas zaszczyty: wiemy, że nadal nic nie mamy. A gdy nic nie mamy, wiemy, że wszystko dostaniemy od Tego, który ma wszystko i który dając nam, niczego sobie nie odbiera.

Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Żył w III wieku na Cyprze. Od dzieciństwa zawodowo zajmował się wypasem owiec. Jego żona zmarła niedługo po urodzeniu córki Ireny, Spirydon musiał więc odnaleźć się w roli samotnego ojca. W okolicy krążyły legendy o jego dobrotliwości. Jedna z nich, cytowana przez Hermiasza Sozomena i Sokratesa Scholastyka, starożytnych historyków Kościoła, mówi, że pewnej nocy do owczarni Spirydona pofatygowali się złodzieje, którym nic jednak nie udało się ukraść, zostali bowiem w niewytłumaczalny sposób przywiązani do ogrodzenia i tam doczekali ranka oraz zjawienia się pasterza. Ten zdziwił się, wygłosił stosowną naukę, rozwiązał ich, a na koniec odpalił im w prezencie jednego baranka, po to by rabusie po powrocie do ziomków nie stali się przedmiotem drwin, bo zmarnowali całą noc bez sensu.

 

spirydon

 

Fragment pochodzi z książki “Święci codziennego użytku” Szymona Hołowni.

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Zobacz inne artykuły tego autora >
Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >