Nasze projekty

Św. Teresa z Avila. Umieraj z miłości

Przez pierwsze lata św. Teresa nie za bardzo chciała słuchać, bo miała głowę gdzie indziej. Bóg mówił dalej, aż w końcu cierpliwość tej miłości zaczęła zmieniać jej serce.

Reklama

Zasadniczo o Teresie w miarę rozgarnięty katolik wie tyle, że była to święta z tym czymś na literkę „jot”, o czym nie wypada powiedzieć w pobożnej książce, a o posiadanie czego zwykle posądza się ludzi konkretnych, stanowczych i z wigorem (sama siebie bez fałszywej skromności opisywała tak: „Za tępą się nie uważam, piękno dla oka już jest, świętą zaś chciałabym zostać”). Szeroko cytuje się jej zdanie, z którym wyjechała do Pana Jezusa tłumaczącego jej w objawieniu, że pozwala, by cierpiała, bo tak traktuje przyjaciół: „Nie dziwię się więc Panie, że masz ich tak niewielu…”. Podobno umiała zmienić koło u wozu, a gdy kiedyś jedna ze współsióstr przyłapała ją w kuchni na mistycznej ekstazie, dostrzegła, że Teresa jednocześnie nie przestaje trzymać patelni i normalnie smażyć na niej rybę (gotowała zaś podobno całkiem, całkiem).

teresa

Reklama
Reklama

POLECAMY

Fragment pochodzi z książki „Święci codziennego użytku” Szymona Hołowni, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.

Reklama
Reklama

W swojej najnowszej książce autor „Monopolu na zbawienie” dzieli się instrukcją, jak skutecznie korzystać ze świętych obcowania. Każdy ze świętych ma swoją specjalizację. Z konkretnym problemem warto zwrócić się do specjalisty.
Znajdziesz tu ponad pięćdziesiąt życiorysów świętych kobiet i mężczyzn. Jest spora szansa, że wśród nich trafisz na kogoś, kto ma z Tobą wiele wspólnego. Może warto z nim pogadać?
Do książki dołączone są obrazki ze świętymi – modlitwę do każdego z nich możesz mieć zawsze przy sobie!

Reklama
Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę