fot. Pexels

Grzech Pychy. Jakie są jego przejawy i co z nimi zrobić? [SACROLABORKI]

Istotą pychy jest nieprawdziwe spojrzenie na siebie. Człowiek pyszny to taki, który patrzy na innych z góry. Który zawsze uważa się za stojącego wyżej. Bez względu na to czy uważa się za najlepszego, czy za najgorszego - zawsze myśli, że inni nie dosięgają mu do pięt. Zawsze przoduje przed innymi.

Reklama

Istotą pychy jest nieprawdziwe spojrzenie na siebie. Człowiek pyszny to taki, który patrzy na innych z góry. Który zawsze uważa się za stojącego wyżej. Bez względu na to czy uważa się za najlepszego, czy za najgorszego – zawsze myśli, że inni nie dosięgają mu do pięt. Zawsze przoduje przed innymi.

Różne mogą być przejawy pychy. Czasem przyjmuje ona postać próżności. Wtedy człowiek pyszny robi wszystko, aby zrobić wrażenie. Tak się ubiera, tak się zachowuje, tak obcuje z innymi, żeby go podziwiali, oklaskiwali.

Ja jestem najlepszy

Innym przejawem pychy jest autentyczne, wewnętrzne poczucie człowieka, że jest on zdecydowanie lepszy, niż całe otoczenie. Cokolwiek by robił, cokolwiek by mówił, jakkolwiek by się zachowywał – i tak robi to lepiej niż inni. Taki człowiek bardzo daje poznać po sobie, że gardzi innymi.

Reklama
Reklama

Przejaw pychy może być także bardzo sympatyczny, ciepły. Wtedy człowiek pyszny mówi bardzo łagodnie, z poczuciem wyższości, dobrotliwie patrzy na tych maluczkich, którzy go otaczają. Zawsze jednak daje poznać po sobie, że co wy możecie mi powiedzieć. Jak wy możecie mi coś tutaj pomóc. Przecież ja i tak wiem najlepiej, ja wszystko potrafię najlepiej zrobić. Ja po prostu jestem świetny.

Wszyscy są winni, ale nie ja

Paradoksalnie pycha może przejawiać się w poczuciu bycia najgorszym. Ktoś chce być pierwszy, dlatego popełnia najgorsze grzechy, najgorsze świństwa. Ma takie poczucie, że nikt nie grzeszył, nikt nie był takim draniem jak on. Taka osoba się tym chlubi, chlubi się swoim grzechem, chlubi się swoja nieprawością, niemoralnością. Ma poczucie, ze jest kimś niezwykłym w tym, co robi złego.

Inna forma tego samego przejawu pychy polega na tym, że człowiek wie, że jest zły, ale tak to sobie poukładał, że ma poczucie, że robi źle, ponieważ spadły na niego najgorsze problemy – miał najgorsze dzieciństwo, najgorszych rodziców, fatalnych nauczycieli. Wszyscy są winni, a on jest biedny, stłamszony. Wszyscy przeciwko niemu występują.

Reklama
Reklama

Co robić z taką pychą?

Jednym sposobem na poradzenie sobie z pychą jest próba pokornego spojrzenia na siebie. Pokornego to znaczy prawdziwego. Człowiek, który nie ma pychy, a ma pokorę – umie nazwać swoje zalety, umie je powiedzieć. Jestem w tym dobry, tego się nauczyłem, tu jestem kompetentny. Ale także z równą prostota i otwartością potrafi powiedzieć: w tym jestem słaby, tu się pomyliłem, tego zupełnie nie umiem. Patrzy też prawdziwie na innych ludzi. Dostrzega ich wspaniałe cechy i wady.

Człowiek pokorny, który przezwyciężył pychę to taki, który potrafi cieszyć się z tego, że ktoś mu zwrócił uwagę, który jest zaprzeczeniem słów Pana Jezusa: widzicie drzazgę w oku brata swego, a nie widzicie belki w swoim. Człowiek pokorny widzi belki i drzazgi niezależnie od oka, w którym się znajdują. A zatem osoba, która przezwyciężyła pychę to taka, która prawdziwie patrzy na siebie i na innych.

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę