Drużyna Franciszka

Wybór przez papieża Franciszka ośmioosobowej rady jego doradców, niektórzy nazywają epokowym zwrotem w historii Kościoła. Czemu on służy i jakie przyniesie efekty? Odpowiedź wydaje się prosta: posłuży większej kolegialności w rządzeniu Kościołem, ale nie jest to bynajmniej odpowiedź pełna.

Urszula Rzepczak
Urszula
Rzepczak
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Drużyna Franciszka
Wybór przez papieża Franciszka ośmioosobowej rady jego doradców, niektórzy nazywają epokowym zwrotem w historii Kościoła. Czemu on służy i jakie przyniesie efekty? Odpowiedź wydaje się prosta: posłuży większej kolegialności w rządzeniu Kościołem, ale nie jest to bynajmniej odpowiedź pełna.

Kiedy 13 kwietnia br. Watykan poinformował o wyborze kardynalskiej rady, obserwatorzy gremialnie uznali to za pierwszy krok na drodze do reformy Kurii Rzymskiej, czyli urzędów, których zadaniem jest wspieranie Papieża w wykonywaniu jego posługi oraz działanie dla dobra Kościoła i w służbie Kościołowi. Głos zabierali nie tylko duchowni czy dziennikarze.

 

Po raz pierwszy od dawna zwykli ludzie: wierzący i niewierzący, zachęceni niespotykanymi dotąd gestami i słowami, żywo interesują się tym, co dzieje się na watykańskim wzgórzu. Rzymska ulica podkreśla, że „papież wziął sobie pomocników z zewnątrz, by wypowiedzieć walkę skostniałej strukturze”.

 

Łagodniej ujął to rzecznik Watykanu, ksiądz Federico Lombardi, wyjaśniając, że jest to wypełnienie postulatu większej kolegialności w rządzeniu Kościołem. Wspominał zresztą o tym wcześniej, przed konklawe, kiedy dziennikarzom zdawał relacje z przebiegu kongregacji ogólnych kardynałów, które poprzedzały wybór papieża i do niego przygotowywały.

 

Padały wówczas słowa o konieczności przeprowadzenia reformy zarządzania Kościołem. Swoje krótkie wystąpienie miał też wtedy arcybiskup Buenos Aires, kard. Bergoglio. Jak twierdzi zawsze dobrze poinformowany włoski watykanista, Andrea Tornielli „urzekł on wszystkich, bo mówił z serca”.

Drużyna Franciszka

Wobec tego samego gremium honduraski kardynał, Oscar Andreas Rodriguez Maradiaga – obecny koordynator rady doradczej – mówił o potrzebie oczyszczenia Kościoła.

 

Papież zadba teraz o wzmocnienie dyscypliny – twierdzi jeden z członków rady, arcybiskup Sydney, kard. George Pell, odnosząc się do wspomnianej reformy.

 

Na setki zatrudnionych w Kurii (w samym tylko Sekretariacie Stanu pracuje 300 osób) nie brakuje dobrych pracowników, ale – podkreśla kard. Pell – doszło tam też do pewnych niefortunnych przypadków. Opisuje je raport sporządzony dla Benedykta XVI po skandalu z wyciekiem poufnych dokumentów z papieskiej kancelarii, przekazany również papieżowi Franciszkowi.

 

Informacje w nim zawarte obecny Papież uznał widocznie za wystarczające, skoro nie powołał do swojej rady żadnego z trzech autorów tego obszernego dokumentu.

 

Papież nie rozdrabnia się i nie zajmuje poszczególnymi nieprawidłowościami i wadliwymi mechanizmami. I jak wynika z wyznaczenia odległego terminu pierwszego wspólnego spotkania rady – początek października – nie działa też w pośpiechu.

 

Kardynałowie, z których każdy w dowolnym terminie może prosić o spotkanie z nim, mają do tego czasu zebrać informacje z pierwszej ręki na temat „pewnych, nie do końca poznanych sytuacji”.

Jak powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Maradiaga, każdy z nich może kontaktować się różnymi konferencjami biskupimi, a potem przedstawić papieżowi „ punkty widzenia inne, niż to, co dociera do Stolicy Apostolskiej”.

 

Po co papieżowi doradcy w rządzeniu, skoro ma już do tego całą armię urzędników w Sekretariacie Stanu, jednym z najstarszych urzędów papieskich swoistym prezydium rządu, który dziś zatrudnia 300 osób? Bo to prawdopodobnie schyłek roli  Sekretariatu Stanu i Sekretarza Stanu- watykańskiego premiera.

 

I mimo, że ks. Lombardi zapewnia, iż z powołania rady nie wynika ani pomniejszenie kompetencji ani odpowiedzialności Kurii Rzymskiej, to jak się wyraził Andrea Tornielli, podczas tego pontyfikatu zarówno rola Watykanu, jak i Kurii Rzymskiej będzie stopniowo przygasać.

 

Papiescy doradcy mają przygotować podłoże do zmian w określającej funkcjonowanie urzędów i dykasterii Konstytucji Pastor Bonus, którą w 1988 r. zatwierdził Jan Paweł II.

Drużyna Franciszka

Niektórzy włoscy obserwatorzy twierdzą, że na reformie zyskają dykasterie – odpowiedniki ministerstw i ich prefekci, którzy będą mieli znacznie łatwiejszy dostęp do papieża.

 

Franciszek nie zamierza się izolować i już teraz często spotyka się z urzędnikami nie dbając o ich oficjalną formę, a koncentrując się na treści.

 

Reforma Kurii będzie polegała na jej otwarciu poza Włochy i Europę.

 

Jak zauważa jeden z członków rady, chilijski kardynał Francisco Javier Errazuriz Ossa, na czterdziestu biskupów kurialnych w Watykanie, tylko kilkunastu pochodzi z innych części świata. Twierdzi, że należy umiędzynarodowić Kurię.

 

Ale też – jak z kolei podkreśla kard George Pell – otworzyć ją na świeckich: mężczyzn i kobiety z doświadczeniem zawodowym. Chce umożliwić na przykład finansistom zajmowanie kierowniczych stanowisk.

 

Być może kard. Pell – sam posiadający doświadczenie w dziedzinie struktury finansów i zarządzania – ma tu na myśli bank watykański IOR ( Instytut Dzieł Religijnych), który jako pierwszy z podmiotów watykańskich okrył się złą sławą afer i nieprawidłowości finansowych.

 

Ci, którzy kładą nacisk na szczególne znaczenie rady na drodze do większej kolegialności w zarządzaniu Kościołem podkreślają, że jej utworzenie, to rodzaj podzielenia władzy i rządzenia Kościołem powszechnym.

 

Papież Franciszek, który przecież woli mówić o sobie jako o biskupie Rzymu, równając się tym samym z pozostałymi biskupami, powołał na członków rady przedstawicieli pięciu kontynentów, zwracając uwagę na Kościół peryferyjny.

 

Tylko jeden z nich to Włoch, kard. Giuseppe Bertelo. Posiada on doświadczenie dyplomatyczne, a w Watykanie pełni jedynie funkcje administracyjne jako Gubernator.

 

Cytowany w katolickim portalu Korazym profesor teologii prawa kanonicznego Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego, Paolo Gherri twierdzi, że gremium to jest rodzajem papieskiego rządu.

Zauważa, że żaden z powołanych do rady kardynałów nie jest specjalistą w zakresie prawa kanonicznego. A przecież by pochylić się nad zmianami w Pastor Bonus trzeba mieć odpowiednie kompetencje. A zatem rolą ośmiu kardynałów będzie raczej wyznaczenie pewnej linii zmian polityczno – instytucjonalnych i przekazanie tych wskazówek ekspertom.

 

Gherri zaznacza, że papież przecież ma nieograniczoną władzę jurysdykcyjną i może jednym dokumentem – motu proprio – przy pomocy dwóch zdań, zarządzić reformę Kurii, anulować obecną strukturę i wprowadzić w życie nową konstytucję apostolską.

 

Papież Franciszek tworząc radę, udowodnił jednak, że nowych kierunków polityki eklezjalnej nie będzie wyznaczał sam, a przy pomocy zinstytucjonalizowanego gremium, którego zadaniem jest  obserwować, badać i wnioskować. Każdy może się z nim stale kontaktować, nie czekając do października.

 

Podczas gdy Jan Paweł II kazał otwierać drzwi Chrystusowi, Franciszek otwiera Kościół z zamknięcia, wyprowadza go z koncentracji na samym sobie i kieruje do człowieka na peryferiach: tych geograficznych i tych społecznych. A doradcy mają mu w tym pomóc.

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Urszula Rzepczak

Urszula Rzepczak

Zobacz inne artykuły tego autora >

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Urszula Rzepczak
Urszula
Rzepczak
zobacz artykuly tego autora >

Nowi doradcy papieża Franciszka

Poznaj sylwetki ośmiu kardynałów, przedstawicieli wszystkich kontynentów, których Papież Franciszek wybrał na swoich doradców.

Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >
Dominik Kołodziej
Dominik
Kołodziej
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Nowi doradcy papieża Franciszka
Poznaj sylwetki ośmiu kardynałów, przedstawicieli wszystkich kontynentów, których Papież Franciszek wybrał na swoich doradców.
poprzednie
następne

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Dorota Paciorek

Dorota Paciorek

Wymienianie ksiąg Starego Testamentu idzie jej zdecydowanie słabiej niż recytacja odcieni Pantone. Ale ma hopla na punkcie Jezusa z Nazaretu i uważa, że chrześcijaństwo to najradośniejsza religia na świecie (choć złośliwi wliczają ten entuzjazm w profity neofity). Od niedawna zajmuje się designem chrześcijańskim i wciąż wierzy, że sztuka użytkowa w Kościele nie musi ograniczać się do plastikowych Maryjek z odkręcaną główką na wodę święconą. Lubi malować ikony i robić memy na Facebook’u. Nie lubi gdy muchy zjadają jej pigment z ikon i gdy nieznajomi użytkownicy kradną obrazki z fejsa zamiast je udostępniać.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dominik Kołodziej

Dominik Kołodziej

Szczęśliwy mąż i ojciec, specjalista ds. zarządzania stronami internetowymi w portalu Stacja7.pl. Były szef krakowskiego Dominikańskiego Duszpasterstwa Akademickiego "Beczka".

Zobacz inne artykuły tego autora >

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >
Dominik Kołodziej
Dominik
Kołodziej
zobacz artykuly tego autora >