video-jav.net

Egipt. Ziemia męczenników

Pomimo wprowadzenia przez rząd stanu wyjątkowego w celu rozprawienia się z agresywnymi atakami wycelowanymi w chrześcijan, poczucie bezbronności i braku bezpieczeństwa wśród egipskich chrześcijan nie maleje. Brak również radykalnego potępienia ataków przez zwierzchników islamskich, co niejako ekstremistom daje przyzwolenie na dokonywanie rzezi na wyznawcach Chrystusa

Polub nas na Facebooku!

Społeczeństwo egipskie jest głęboko przesiąknięte czynnikiem religijnym. Ok. 90 proc. miejscowej ludności stanowią muzułmanie, a 8-10 proc. to chrześcijanie, w większości prawosławni koptowie, ale oprócz nich są tutaj też inne wschodnie Kościoły katolickie: koptyjski, melchicki, maronicki, syryjski (syriacki), chaldejski, ormiański a także łaciński oraz prawosławni (bizantyjscy) i protestanci. Spośród blisko 100 milionów obywateli państwa, liczba Koptów szacowana jest na około 10 proc.

Kościół katolicki obrządku koptyjskiego wyodrębnił się z Koptyjskiego Kościoła Ortodoksyjnego, założonego według tradycji przez św. Marka Apostoła. Wierni Kościoła egipskiego wytworzyli własny obrządek, odmienny zarówno od rzymskiego, jak i od bizantyjskiego. Kościół egipski wydał wielu wybitnych teologów, byli to m.in. Klemens Aleksandryjski, Cyryl z Aleksandrii, Atanazy i Orygenes. Tutaj też narodził się chrześcijański monastycyzm.

Katolicki kościół koptyjski liczy około 210 tysięcy wiernych, wśród których posługę pełni 175 księży i 40 zakonników, franciszkanów. Patriarchat dzieli się na siedem diecezji. Chociaż katolików jest niewielu, to ich wpływ na życie społeczne jest dostrzegalny. Przede wszystkim dotyczy to oświaty i wychowania – w kraju działa ponad 170 szkół katolickich, ale też służby zdrowia (szpitale, przychodnie, kliniki) i działalności społecznej w zakresie wspierania godności osoby. Opanowanie terenów Egiptu przez muzułmanów nastąpiło w połowie VII wieku i od tej pory dotychczasowi gospodarze są coraz bardziej marginalizowani i traktowani jak obywatele drugiej kategorii.

 

Prześladowani chrześcijanie

Według danych organizacji Open Doors w ostatnich latach skala prześladowań chrześcijan w Egipcie znacząco wzrasta, obecnie jest on na 17. miejscu Światowego Indeksu Prześladowań. Stoją za nimi fundamentaliści islamscy. Nie sposób nie wspomnieć tu o głośnym zabójstwie 21 chrześcijańskich koptów, których przed kamerami zamordowali w 2015 roku islamiści. W maju 2017 roku w zamachu na autobus wiozący chrześcijan życie straciło 29 osób, w tym nawet dwuletnie dzieci. Tylko w ciągu ostatnich 4 lat doszło w Egipcie do ponad 40 aktów terroryzmu wobec koptów.

Ponadto chrześcijanie są dyskryminowani w pracy i w szkole. Niezwykle trudno uzyskać im pozwolenie na budowę nowego kościoła, czy nawet renowację już istniejących. Chrześcijanki narażone są na uprowadzanie i małżeństwa przymusowe. W jednym z wywiadów dla organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie koptyjski biskup Estafanos powiedział, że „chrześcijanie w Egipcie przeżywają najgorszy okres od stuleci – egipskie media starają się zatuszować ataki na nich, dlatego media zagraniczne nie nagłaśniają tych spraw, i nikt nie wywiera nacisków z zewnątrz”.

Koptowie byli w Egipcie prześladowani i dyskryminowani w czasach byłego prezydenta Hosniego Mubaraka, ale w ostatnich latach sytuacja bardzo się pogorszyła. Po przejęciu władzy przez Bractwo Muzułmańskie coraz częściej dochodzi do ataków bombowych na świątynie i wioski.

Pomimo wprowadzenia przez rząd stanu wyjątkowego w celu rozprawienia się z agresywnymi atakami wycelowanymi w chrześcijan, poczucie bezbronności i braku bezpieczeństwa wśród egipskich chrześcijan nie maleje. Brak również radykalnego potępienia ataków przez zwierzchników islamskich, co niejako ekstremistom daje przyzwolenie na dokonywanie rzezi na wyznawcach Chrystusa. Jak przypomniał egipski jezuita, ks. Henri Boulad SJ, prezydent Egiptu domagał się od władz poważanego uniwersytetu Al-Azhar usunięcia ze szkolnych podręczników treści, które podżegają do nienawiści. Imam el-Tayeb jednak tego nie zrobił i do dziś nie potępił też działalności tak zwanego Państwa Islamskiego, ponieważ ma świadomość, że działalność tej organizacji jest zgodna z Koranem.

 

Papież w Egipcie

Duże nadzieje na poprawę sytuacji czy w ogóle na szansę dialogu wiązano z wizytą w Egipcie papieża Franciszka. Krótka, bo zaledwie 27-godzinna wizyta Ojca Świętego w Kairze miała wymiar międzyreligijny, ekumeniczny i duszpasterski. Przede wszystkim umocniła dialog z islamem sunnickim i największym jego autorytetem, jakim jest stołeczny Uniwersytet Al-Azhar. Podczas zorganizowanej tam konferencji pokojowej papież wraz z imamem uczelni Ahmadem Al-Tajjebem, którego nazwał Bratem, zaapelował o głośne i wyraźnie „nie” wobec wszelkich form przemocy, zemsty i nienawiści popełnianych w imię religii lub Boga.

Wizyta papieża miała również mocny akcent ekumeniczny, ponieważ Franciszek spotkał się z papieżem-patriarchą Aleksandrii, Teodorem II, głową Koptyjskiego Kościoła Prawosławnego, największego Kościoła chrześcijańskiego Egiptu. Obaj zwierzchnicy podpisali dokument, który zapewnia o wspólnych dążeniach Kościołów – katolickiego i koptyjskiego do wzajemnego uznania ważności chrztu i pogłębienia dialogu ekumenicznego.

Wizyta papieska była wielkim wsparciem dla największego Kościoła chrześcijańskiego Egiptu i dla wszystkich Koptów i pogłębiła dobre stosunki koptyjsko-katolickie. Franciszek przypomniał, że wyznawcy obu Kościołów są wezwani do dawania wspólnego świadectwa o Jezusie i do niesienia światu „naszej wiary”. Przywołał też świadectwo „ekumenizmu krwi”, przelanej zarówno w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, jak i w naszych czasach. Nazwał Egipt „ziemią męczenników” i podkreślił wielki wkład tamtejszych wyznawców Chrystusa do całego chrześcijaństwa.


stacja7/ot

Po meczu: „Nie bądź smutny, to dla Ciebie”

Takie rzeczy się zdarzają. Nawet po meczu Polski z Kolumbią, gdy rozwiały się nasze marzenia o wyjściu z grupy i Mundialu. "Zapamiętam ten gest do końca życia" - zapewnia znany youtuber Patryk Lach.

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Na stadionie w Kazaniu polskim kibicom, wśród których był  Patryk Lach, youtuber znany w sieci jako Lachu, zdarzyła się taka historia:

„Kiedy siedzieliśmy załamani na trybunach podszedł do mnie chłopiec i zapytał czy mówię po angielsku? Kiedy odpowiedziałem że tak, powiedział „Nie bądź smutny, to dla Ciebie. Będzie dobrze”. Podarował mi koszulkę Kolumbii, ja w zamian za ten gest oddałem mu nasz szalik reprezentacji Polski, za co połowa trybun zareagowała brawami i zaczęła mnie przytulać i życzyć wszystkiego, co dobre. I jak tu nie lubić kolumbijskich kibiców?” – pyta Lachu.

Kolumbijscy kibice świętowali zwycięstwo swojej drużyny, która bez dwóch zdań okazała się lepsza, ale czy nie jest tak, że zwykłe gesty życzliwości pomagają nam się pozbierać, nawet wtedy, gdy jesteśmy bardzo zawiedzeni?  

Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >