Nasze projekty
Fot. Marcin Najman Official / Youtube

Andrzej Gołota: Bóg dał nam wszystko

"Bóg dał nam wszystko, świat, przyrodę, rozum. I mimo że każdy z nas doświadcza w życiu większych czy mniejszych tragedii, to nie brakuje powodów do radości. I za nie powinniśmy nieustannie, a nie tylko od święta, Bogu dziękować. Dziękować nie tylko słowami, ale przede wszystkim dobrymi uczynkami" - powiedział Andrzej Gołota w wywiadzie do książki „Boży doping”. Dziś bokser obchodzi swoje 54. urodziny!

Reklama

Andrzej Gołota to znany polski bokser, który na co dzień mieszka w Chicago. Może poszczycić się sukcesami w boksie, między innymi jest: brązowym medalistą olimpijskim, mistrzem Ameryki Północnej federacji IBF, a także czterokrotnym mistrzem Polski. Pomimo ogromnej kariery i zainteresowania mediów, Andrzej Gołota ufa Bogu i dziękuje Bogu za wszystko, czego dokonał w jego życiu.

Zdrowa, sportowa rywalizacja

Mogłoby się wydawać, że sport, który uprawia Andrzej Gołota kłóci się z zasadami wiary chrześcijańskiej. W końcu boks to także zadawanie bólu przeciwnikowi. Jednak polski bokser podkreśla, że jego celem zawsze było udowodnić, że ma większe zdolności sportowe, jest w lepszej kondycji niż przeciwnik. A to, że zadawał ból jest trwałym elementem boksu i swego rodzaju ryzykiem wpisanym w ten zawód.

Nigdy intencjonalnie nikogo nie zraniłem, a jeśli zdarzyło się to przypadkowo, to nie wydaje mi się, że popełniłem jakiś grzech – podkreślał w wywiadzie zamieszczonym w książce Boży doping. – Nigdy nie męczyły mnie wyrzuty sumienia, ponieważ wiem, że zadane ciosy były wynikiem zdrowej, sportowej rywalizacji – powiedział Gołota.

Reklama
Reklama

Z pomocą Opatrzności…

Andrzej Gołota podkreśla, że podczas każdej walki ogromną rolę w jego motywacji, mobilizacji i zniwelowaniu strachu, odgrywa zawsze modlitwa. Wiara w Boga pozwala mi uwierzyć, że jestem w stanie przenosić góry. (…) Nie ukrywam tego, że się boję przed każdym wejściem na ring, bo zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństw. Ale modlitwa pomaga mi opanować ten strach. Nigdy nie proszę Boga o wygraną, jedynie o uniknięcie kontuzji. Wiedząc, że dałem z siebie wszystko na treningach, że solidnie się przygotowałem, powierzam Mu losy walki. Przed wyjściem na ring moja żona Mariola błogosławi mnie zawsze znakiem krzyża – powiedział.

Ponadto Andrzej Gołota wraz z żoną przyznają, że gdyby nie wiara, ich małżeństwo nie przetrwałoby kryzysu, z którym przyszło mu się mierzyć. Popełniliśmy wszystkie błędy, jakie są możliwe do popełnienia. Z pomocą Opatrzności udało się pokonać kryzysy (…). Oboje chcieliśmy mieć rodzinę aż do śmierci. Mamy ślub kościelny, gdybyśmy wzięli rozwód, żadne z nas nie byłoby szczęśliwe. Rozwód zmienia układ rodziny, cierpią dzieci. To nie leży w zgodzie z naszą wiarą. Jesteśmy katolikami, nie wyobrażamy sobie układania życia po rozwodzie. Poza tym wierzę, że każda rodzina powinna stworzyć swoje tradycje – powiedziała żona Gołoty.

W każdą niedzielę chodzę z rodziną do kościoła

Bokser przyznał, że niedziela jest dla niego dniem świętym. Dlatego, gdy tylko ma możliwość, zawsze – co niedzielę chodzi z rodziną do kościoła.

Reklama
Reklama

Gdy tylko jestem w Chicago, w każdą niedzielę chodzę z rodziną do kościoła, regularnie przystępuję do spowiedzi i Komunii świętej. (…) Zdaję sobie sprawę – zwłaszcza gdy jestem na niedzielnej mszy – że godzina dla Pana Boga raz w tygodniu czy okresowa spowiedź to trochę za mało. Bo przecież Bóg dał nam wszystko, świat, przyrodę, rozum. I mimo że każdy z nas doświadcza w życiu większych czy mniejszych tragedii, to nie brakuje powodów do radości. I za nie powinniśmy nieustannie, a nie tylko od święta, Bogu dziękować. Dziękować nie tylko słowami, ale przede wszystkim dobrymi uczynkami – powiedział Andrzej Gołota.

kw, se.pl, deon.pl, aleteia.pl/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę