fot. Polsat/YouTube.com

Paweł Domagała: Mam nadzieję, że uda się nam wspólnie zrobić cud

Paweł Domagała zdobył się na piękny gest. Całe wynagrodzenie za występ na Sylwestrze w jednej ze stacji telewizyjnych, odda choremu dziecku. "Mam nadzieję, że uda się nam wspólnie zrobić taki cud, by zebrać te pieniądze, żeby Arianka miała szansę żyć" - powiedział artysta.

Reklama

Paweł Domagała po raz pierwszy wystąpił podczas sylwestrowych imprez emitowanych przez jedną z polskich stacji telewizyjnych. Zaprezentował się przed publicznością dlatego, by pomóc finansowo 11-miesięcznej Ariance, która choruje na poważną chorobę. Całość dochodu ze swojego występu artysta przeznaczył właśnie na ten cel.

Artysta podczas sylwestrowej zabawy zaśpiewał swoje dwa, najpopularniejsze piosenki: „Weź nie pytaj” oraz „Wystarczę ja”. Podczas emisji jednego z serwisów informacyjnych, Paweł Domagała poinformował o celu, na który przeznaczy swoje sylwestrowe wynagrodzenie. Ku zdziwieniu wszystkich, zapowiedział, że przeznaczy je na leczenie 11-miesięcznej Ariany, która zbiera na niezwykle kosztowną operację. Piosenkarz swoją decyzję motywował faktem, że Arianka jest jego… sąsiadką!

Wspólnie dokonać cudu

W nagraniu, które opublikował na Facebooku opowiedział o akcji charytatywnej, którą zamierza przeprowadzić. Mam nadzieję, że uda się nam wspólnie zrobić taki cud, by zebrać te pieniądze, żeby Arianka miała szansę żyć – powiedział. 

Reklama
Reklama

Arianka jako 11-miesięczna dziewczynka była zdrowym, pięknie rozwijającym się dzieckiem. Niestety, w połowie listopada rodzice zaobserwowali, że dziewczynka gorzej się czuje. Udali się do szpitala, gdzie czekała na nich okropna wiadomość – guz mózgu. Jest 11 listopada, zamiast rozpocząć długi weekend we troje, my spędziliśmy go na SOR-ze. Diagnoza najgorsza z możliwych – guz mózgu. Guz spowodował wodogłowie, przez które Arianka tak słabo się poczuła. Jeszcze tego samego dnia założono Ariance dren. I czekaliśmy na biopsje. To nie był koniec złych informacji – guz umiejscowił się w pniu mózgu, który odpowiada za podstawowe funkcje życiowe – żeby tego było mało, jest owinięty siecią żył, unaczyniony, a sam otacza tętnicę główną – napisali rodzice Arianki. Decydująca operacja ratująca życie ich córeczki ma odbyć się w Szpitalu Dziecięcym w St. Louis w USA. Koszt operacji wynosi 9 mln zł. Nie tracąc czasu rodzice zorganizowali internetową zbiórkę, w której ogromny udział miał Paweł Domagała.

kw, viva.pl/Stacja7

Reklama
Reklama

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę