Niech już nie będzie więcej wojny !

- Niech już nie będzie więcej wojny, złej przygody, z której nie ma odwrotu. Niech już nie będzie więcej wojny, kłębowiska walki i przemocy – apelował abp Skworc pod budynkiem dawnej gliwickiej radiostacji. Siedemdziesiąt pięć lat temu w tym miejscu hitlerowska prowokacja zapoczątkowała II Wojnę Światową.

– Pragniemy jedną myślą, jednym sercem modlić się o dar pokoju – zaapelował abp Skworc ze sceny pod wieżą radiostacji, na której przebywali również: reprezentujący Kościół ewangelicko-augsburski bp elekt Marian Niemiec, ordynariusz diecezji Görlitz bp Wolfgang Ipolt oraz rabin Joshua Ellis z Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach.

„Posłałeś syna swojego Jezusa Chrystusa – kontynuował metropolia katowicki – aby głosił pokój bliskim i dalekim, oraz zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń. Usłysz krzyk wszystkich swoich dzieci! Udręczone błaganie całej ludzkości o dar trwałego pokoju. Niech już nie będzie więcej wojny, złej przygody, z której nie ma odwrotu. Niech już nie będzie więcej wojny, kłębowiska walki i przemocy. Spraw niech ustanie wojna w Syrii, Iraku, na Ukrainie, w ojczyźnie Jezusa i w Afryce, która zagraża twoim stworzeniom na niebie, na ziemi i w morzu” – modlił się przewodniczący Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec. „Błagamy cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych zza losy narodów. Mocą Twego Ducha świętego przemiń serca polityków, aby zrozumieli, że wojna niczego nie rozwiązuje, tylko sprowadza nowe problemy, a ostatecznie klęskę i hańbę na agresorów i dyktatorów”.

Niech już nie będzie więcej wojny !

Ordynariusz diecezji Görlitz zwrócił się – przed zgromadzonymi wiernymi – do Boga tymi słowami: „Dziękujemy ci Panie Jezu za to, że pojednanie oraz przebaczenie, pomiędzy naszymi narodami może nieustannie wzrastać i pogłębiać się. Dziękujemy za to, że wymiana tych wielkich darów nieustannie przyczynia się do wzrostu i pogłębienia zrozumienia” – modlił się bp Ipolt, a kontynuując dodał: „Wierzymy głęboko, że zło, które pojawiło się między nami może zostać pokonane jedynie przez miłość; dlatego w ten wieczór prosimy cię daj nam moc do tego!”

Po modlitwach płynących od czterech duchownych – przedstawicieli trzech wyznań – nastąpiło zapalenie zniczy, które stanowiły symbol „światła dla pokoju”. Znicze zostały złożone pod kompozycją rzeźbiarską, którą stworzył prof. Krzysztof Nitsch. Pod jego dziełem znajduje się napis: „1939-1945-1995. Pamiętając o przeszłości, z myślą o przyszłości”. Znicze złożyli przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec i Polski – kard. Reinhard Marx i abp Stanisław Gądecki, Włodzimierz Katz przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach, reprezentujący Kościół ewangelicko-augsburski bp elekt Marian Niemiec oraz prezydent Gliwic Zbigniew Frankiewicz.

Został również odczytany list prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Bronisława Komorowskiego, w którym podkreślił on wartość dialogu pomiędzy Polską a Niemcami, który został zapoczątkowany dzięki Kościołom. Zdaniem prezydenta słowa „Udzielamy wybaczenia i prosimy o nie” stały się kamieniem węgielnym gmachu porozumienia. W swym liście Bronisław Komorowski podkreślił również kłamstwo jako główny czynnik panującego na świecie zła: „Kłamstwo i manipulacja to ulubiona broń totalitaryzmu. To właśnie ta broń torowała drogę do łamania ludzkiego prawa do życia i godności. Torowała drogę także zbrodnią dokonywanym przez hitlerowskiego okupanta w Polsce.”


hyp / Gliwice


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

ONZ i Europa robią zdecydowanie za mało dla Iraku

Dramat Irakijczyków, uciekających przed okrutnymi działaniami islamskich dżihadystów, stał w centrum spotkania 28 sierpnia w Watykanie papieża Franciszka z kard. Antonio Maria Vegliò, kierującym Papieską Radą ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących.

Ojciec Święty podkreślił, że Kościół musi bronić cierpiących i być na pierwszej linii, gdy chodzi o niesienie im pomocy.

„Kościół musi pomagać zwłaszcza tym, którzy tego najbardziej potrzebują, ponieważ ich prawa są deptane. Zawsze stoi przy boku ubogich i pozbawionych głosu i nigdy o nich nie zapomina. Tak jest chociażby w Iraku, gdzie ludzie muszą uciekać ze swych domów, ponieważ w przeciwnym wypadku zostaną zabici" – powiedział przewodniczący Rady. Wyraził zdumienie, "jak w takiej sytuacji – by pozbyć się problemu migrantów – można w ogóle mówić: «Niech wracają do siebie!»".

"Jak można być tak nieczułym, by nie myśleć o tym, że powrót oznacza śmierć. Tak jest przecież nie tylko w Iraku, ten kraj to tylko czubek całej góry cierpienia i prześladowań. Ci ludzie potrzebują naszej pomocy, nie tylko modlitwy, choć i ona jest bardzo ważna, potrzebują jednak konkretnej pomocy wspólnoty międzynarodowej" – stwierdził włoski purpurat kurialny.

W tym kontekście przypomniał słowa Franciszka, który wyraźnie powiedział: "Trzeba powstrzymać tych, którzy sieją przemoc". A środki do tego ma właśnie wspólnota międzynarodowa. "Nie możemy udawać, że nie widzimy tego, co się dzieje. Byłaby to czysta hipokryzja, taka sama jak wówczas, gdy Hitler mordował żydów, a wielu później mówiło: «Ja nic o tym nie wiedziałem». Trzeba zacząć działać! ONZ i Europa robią zdecydowania zbyt mało” – podkreślił kardynał.


(KAI/RV) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas