video-jav.net

Siostry na celowniku

Ostatnie tygodnie przyniosły w Polsce dyskusję na tematy okołozakonne. Na celowniku za sprawą nierzetelnych publikacji i produkcji filmowych znalazły się siostry. Ich bezbronność wpadła pod obcas publicznego osądu

Tomasz Adamski
Tomasz
Adamski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Siostry na celowniku
Ostatnie tygodnie przyniosły w Polsce dyskusję na tematy okołozakonne. Na celowniku za sprawą nierzetelnych publikacji i produkcji filmowych znalazły się siostry. Ich bezbronność wpadła pod obcas publicznego osądu

Nie jest to nic nowego. Spontaniczny szturm na zakonnice przypuszcza się u nas regularnie przy różnych okazjach, a nawet bez okazji. Pozbawione sensownego aparatu medialnego, który prostowałby wszelakie dezinformacje, pozostają bezradne wobec obraźliwych publikacji takich, jak niedawne głośne dyskusje dotyczące depresji i prób samobójczych w zakonach klauzurowych, które przedstawiają ekstremalny margines w charakterze normy. Siostry związane ręce mają również wobec głośnego ostatnio filmu Niewinne i wiążącymi się z nimi przekłamaniami, które oburzyły część katolickiego środowiska. Ale również na innych gruntach zakonnice bywają regularnie zaczepiane – w zeszłym roku warszawskie szarytki zostały oskarżone w mediach o handlowanie gruntami, choć w rzeczywistości chciały jedynie zbudować w swoim ogrodzie ośrodek pomocy dla potrzebujących. Realizacja ich pragnienia opieki nad biednymi i chorymi została zablokowana z powodów zupełnie prozaicznych i – co do czego nie mam wątpliwości – propagandowych. A to tylko jeden z przykładów.

 

Nie inaczej jest w szerokim świecie. Wielki Tydzień Roku Pańskiego 2016 ma bowiem przynieść sądowe rozstrzygnięcie sporu, który tylko z pozoru dotyczy jedynie małego zgromadzenia na mapie Stanów Zjednoczonych. Można się bowiem spodziewać, że wyczekiwany wyrok wskaże kierunek, w którym podąży pojmowanie wolności religijnej w państwach Zachodu.

 

W środę, 23 marca, Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wysłucha oświadczeń i zeznań przedstawicieli katolickich organizacji w sprawie zwolnienia ich z obowiązku zapewniania swoim pracownikom ubezpieczeń pokrywających zabiegi i procedury niezgodne z katolicką moralnością. W pierwszej połowie 2012 roku administracja prezydenta Baracka Obamy wprowadziła bowiem przepis, zobowiązujący pracodawców do zapewnienia pracownikom planów ubezpieczeniowych obejmujących między innymi leki wczesnoporonne i antykoncepcyjne. Wstępnie wyjątek miał dotyczyć jedynie tych organizacji katolickich, które w określonym terminie dostarczą dokumentację udowadniającą, że zatrudniają jedynie osoby wierzące, które tego planu kategorycznie sobie nie życzą, ponieważ obejmują segmenty usług niezgodnych z ich światopoglądem.

 

Problem leży jednak nie w sumieniu pracowników, a w przekonaniach pracodawców – w praktyce taki przepis oznacza, że klasztory i zgromadzenia prowadzące działalność charytatywną w postaci szpitali lub poradni muszą zapewniać zatrudnianym przez siebie specjalistom usługi medyczne i farmakologiczne niezgodne z nauczaniem Kościoła Rzymskokatolickiego. Uchylanie się od tego obowiązku zostało obarczone grzywną w wysokości, która jest nie do uniesienia dla niemal wszystkich katolickich instytucji.

 

Naturalnie taka rozbieżność zaowocowała konfliktem, który po niemal 4 latach wkracza w decydującą fazę sięgającą Sądu Najwyższego USA. I chociaż eksperci nie przewidują wyroku pomyślnego dla strony kościelnej, ważne jest, że urzędnicza niesprawiedliwość została nagłośniona, a katolicki głos – usłyszany.

 

Tym bardziej, że jedną z najbardziej poszkodowanych organizacji będzie zgromadzenie Małych Sióstr Ubogich zajmujących się opieką nad osobami starszymi, pozbawionymi środków na leczenie. Siostry prowadzące kilkadziesiąt domów opieki na terenie USA zostały postawione przed arcytrudnym dylematem, który – jeżeli władza sądownicza nie zaliczy ich działalności do wyjątków gwarantowanych przez Akt Przywrócenia Wolności Religijnej z 1993 roku – musi zakończyć się dla nich tragicznie. Mają bowiem do wyboru albo zaprzestać działalności albo uczynić swoje placówki miejscami ekskluzywnie katolickimi zarówno w kwestii podopiecznych i pracowników. A o tym żadna z sióstr nie chce słyszeć.

 

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że administracja Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej USA wpisała na listę wyjątków, zwolnionych z części wymaganych ustawowo świadczeń wobec pracowników, największego amerykańskiego pracodawcę – Armię – a także międzynarodowe korporacje takie jak Visa czy Pepsi. Powody stojące za tą decyzją nie są związane z kwestiami światopoglądowymi, ale ekonomicznymi. Jak zauważają Siostry w oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie internetowej – jeżeli istnieją powody, dla których można zrezygnować z realizacji pełni planu przewidzianego przez Departament, wolność religijna stoi w ich pierwszym rzędzie i upomina się o sprawiedliwość.

 

Upomniał się o nią również papież Franciszek podczas swojego wystąpienia w filadelfijskiej Independence Hall. Okazując swoje wsparcie dla biskupów, zakonnic i wszystkich katolików, kończąc swoje wystąpienie apelował: Obyście bronili tych praw, a zwłaszcza waszą wolność religijną, gdyż została wam ona dane przez samego Boga. Ten z pozoru ogólnikowy zwrot został zgodnie z papieską intencją odczytany w kontekście tych burzliwych wydarzeń.

 

Środowe wydarzenie to z pewnością jedynie etap w decydującej fazie sporu. Na ostateczne rozwiązania przyjdzie nam zapewne czekać jeszcze dłużej. Warto jednak śledzić to amerykańskie przeciąganie liny, bo pod pozorem przepychanki o świadczenia zdrowotne odbywa się batalia o pryncypia: fundamenty demokracji, wolność religijną i katolicką swobodę czynienia dobra.

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Tomasz Adamski

Tomasz Adamski

Zobacz inne artykuły tego autora >
Tomasz Adamski
Tomasz
Adamski
zobacz artykuly tego autora >

Miłosierdzie z zaskoczenia

Bóg lubi nas zaskakiwać. Szuka prześwitów na drodze do naszego serca. Czasami pokazuje nam te prześwity tam, gdzie sami byśmy ich nigdy nie znaleźli

Brygida Grysiak
Brygida
Grysiak
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Miłosierdzie z zaskoczenia
Bóg lubi nas zaskakiwać. Szuka prześwitów na drodze do naszego serca. Czasami pokazuje nam te prześwity tam, gdzie sami byśmy ich nigdy nie znaleźli

Miałam Przyjaciela. Ciągle Go mam. Choć umarł dwa dni przed Wigilią Bożego Narodzenia. Po heroicznej walce z rakiem. Niektórzy z Was Go znali. To ojciec Krzysztof Syrek, pallotyn. Kiedy po leczeniu w Monachium wracał do Polski, razem z rodziną i specjalistyczną ekipą medyczną, spotkał kobietę – uroczą, oddaną swojej pracy, która potem powiedziała, że wspólna z Krzyśkiem podróż z Monachium do Rybnika była dla niej podróżą życia. Dlaczego?

 

Krzysiek był już słaby. Lekarze w Niemczech zrobili wszystko, co mogli. A nawet więcej. Wracał do Polski, żeby umrzeć w domu. Wiedział to. Ona też wiedziała. Był pogodzony. „Cały Twój”. Cierpiał bardzo. Długie miesiące. Nigdy nie zapomnę Mszy Świętej, którą odprawiał w swoim pokoju. Tracił oddech. Ale odprawiał dalej. To było dla Niego ważne. Najważniejsze. Potem nie mógł już odprawiać Mszy. Ale ani na chwilę nie zapomniał o tym, że jest księdzem, szafarzem Bożego Miłosierdzia, które nas wyprzedza. Kiedy ta kobieta dowiedziała się, że ma na pokładzie księdza, zachęcona rozmową, zaczęła opowiadać mu swoje trudne życie. On od początku szukał w nim prześwitu, szansy na pojednanie z Bogiem, na czułość przebaczenia, na nowy początek. I znalazł. Powiedział jej o „spokoju”, który może odnaleźć w konfesjonale. I o tym, jak Komunia Święta odmienia życie. Zobaczył łzy radości. Słyszałam, że taki widok to najpiękniejsze chwile w życiu kapłana. Wierzę na słowo.

 

krzysztof_syrek

Ksiądz Krzysztof Syrek | fot. archiwum rodzinne

 

Krzysiek umarł półtora miesiąca później. We wtorek. Byłam u niego w niedzielę. Kiedy opowiadałam, jak pomyliłam pociągi, chciał się roześmiać, ale sił wystarczyło Mu tylko na uniesienie kącika ust. I błysk w oku. Dużo.

Było w nim tyle radości. Odchodził powoli, a ja patrzyłam i słuchałam, jak kończy się – tu na ziemi – proste, pokorne, dobre życie. Szafarza Bożego Miłosierdzia. Teraz już wie, a my jeszcze nie wiemy, ilu takim, jak tamta kobieta – pokazał prześwit do Boga. Ten sam, którego Bóg – z pomocą takich jak Krzysiek – bez wytchnienia szuka.

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Brygida Grysiak

Brygida Grysiak

Mama, żona, dziennikarka, autorka książek, ambasadorka Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Brygida Grysiak
Brygida
Grysiak
zobacz artykuly tego autora >
Share via