Scena 13: Wstań i uchodź do Egiptu

Oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: « Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem

Był rok 1999. Edyta stała w kolejce do Konsulatu USA po wizę turystyczną. Wiedziała, że wylatuje na dłużej. Nie była jednak świadoma tego, że ucieka od małomiasteczkowego stylu życia, którego była integralna częścią, i które kochała.

Stojąc w kolejce widziała nerwowe zachowania ludzi, którzy również czekali na przepustkę do lepszego świata. Zaczęło do niej powoli docierać, że decyduje się na coś, o czym nie ma pojęcia. Zaczęła się modlić do Dobrego Ojca, by sam wziął sprawy w swoje ręce: jeśli rzeczywiście ma coś dla niej przygotowane tam, po drugiej stronie Atlantyku, to niech dostanie tę wizę, jeżeli zaś emigracja ma być rujnującym doświadczeniem, to niech wiza zostanie przyznana komuś innemu. Otrzymała wizę.

Miesiąc po przylocie do Stanów poznała swojego przyszłego męża, po 9 miesiącach była już szczęśliwa mężatką. Życie jednak na miejscu okazałą się twarde i pozbawione lukrowanej filmowej otoczki, nieatrakcyjne i trudne do zaakceptowania. Emigracja była jak śmierć.

Przez kolejne lata umierało w niej to, z czego chciał oczyścić ją Bóg. Nie rozumiała bolesnego procesu, i z całych sił starała się temu przeciwdziałać. Pocieszała się płytkimi przyjaźniami i zakupami. A Bóg robił swoje, stwarzał wszystko nowe, stwarzał ją na nowo.

Scena 13: Wstań i uchodź do Egiptu

W kolejnych latach, razem z mężem czekała na cud, na dziecko. Ich historia na uchodźctwie nie toczyła się tak, jak historia Świętej Rodziny. Po dwóch latach zmagań, okazało się, że Edyta jest bezpłodna. Zaczęła się mocować z Bogiem, krzyczała, upadała, buntowała się. W końcu poddała się Jego woli i pozwoliła, by ją prowadził i stwarzał na nowo tak, jak zaplanował: piękną, bez udawania i masek. I prawdziwie tęskniącą tylko za Nim.

Jej małżeństwo, i niektóre przyjaźnie zostały poddane ogromnej próbie i przemienione. Nadal się przemieniają. Nawracają. Dzisiaj, wie że Bóg będzie stwarzał ciągle wszystko od nowa, do końca jej dni, i że jedyna owocna ucieczka, to ucieczka do Jezusowego Serca.


Matko, Pocieszycielko strapionych, módl się za tymi kobietami, które nie potrafią znaleźć bezpiecznego miejsca na ziemi, które nie potrafią pogodzić się ze swoim losem. Spraw, aby otworzyły swoje serca na łaskę, która płynie z Serca Twojego Syna.



Scena 12: Twoją duszę miecz przeniknie

Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: (…)

A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu


Scena 14: Dziecię zaś rosło

Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością,

a łaska Boża spoczywała na Nim



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Scena 11: Ofiarowanie w świątyni

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy , aby Je przedstawić Panu

Zosię spotkałam w kwiaciarni, gdy w skupieniu wybierała białe kwiaty. Nie widziałyśmy się od skończenia studiów, ale poznałam ją od razu. Szybko streściłyśmy sobie, co się u nas wydarzyło przez te 15 lat. Szczęśliwie obie miałyśmy spokojne, zwyczajne życie, żadnych eksplozji ani nagłych zwrotów akcji, dzień za dniem w sekwencji: praca, rodzina, praca, rodzina.

– W niedzielę mam chrzciny córeczki, taka jestem zabiegana! – westchnęła – Mała ma już prawie rok, moja mama naciska, że to już najwyższy czas, ale tak mi jakoś zeszło… Najpierw nie mogłam się zdecydować na restaurację, potem wymyśliłam, że wszystkie potrawy będą w kolorach białym i zielonym i koniecznie chciałam, żeby w menu znalazły się szparagi, a świeże pojawiają się dopiero końcem kwietnia-początkiem maja.

Anulka będzie miała prześliczną sukienkę ręcznie robioną na szydełku, najpierw sama planowałam zrobić, ale nie miałam czasu, w końcu zdecydowałam, że zamówię. Śliczny komplecik wyszedł, sukienusia, buciki i opaska, z takiego białego kordonka ze srebrzystym połyskiem. Cudo, mówię ci!

Długo szukałam żakietu dla siebie i koszuli dla Pawła w odcieniu sukienki Anulki, w sklepach jest wszystko, ale jak szukasz akurat czegoś konkretnego, to oczywiście nie ma. Zależało mi, żeby to dobrze wyglądało na zdjęciach, wiesz, to jednak pamiątka na całe lata. Fotografa wybrałam bardzo dobrego, świetne zdjęcia robi, tylko zawalony robotą i długo czekaliśmy na termin. Długo nie mogłam się zdecydować na pamiątkę, wiesz, teraz na chrzciny robi się albo odciski stópek dziecka w gipsie, albo graweruje okolicznościowy napis na srebrnej łyżeczce, w końcu zamówiłam obie. Teraz właśnie wybieram kwiaty do domu, sama nie wiem, czy lepsze róże, czy może konwalie, ale znowu czy zapach konwalii nie będzie odurzający dla dziecka?…

Scena 11: Ofiarowanie w świątyni

– A gdzie będzie chrzest? – zapytałam zaciekawiona.

– No w restauracji w Rynku, mówiłam ci przecież – popatrzyła na mnie zdziwiona.

– Nie pytam o chrzciny, tylko o chrzest…

– Aaaa chrzest, no tak, chrzest będzie u nas w parafii, ale co tam chrzest, ksiądz pokropi wodą i już, raz-dwa – machnęła ręką – ale cała reszta, mówię ci, cała reszta to jest ogrom pracy, ogrom!…


Maryjo, pomóż wszystkim matkom docenić wagę Sakramentu Chrztu Świętego, spraw by rodzice nie zapominali, że Chrzest Święty jest osią, szpulą, na którą nawijają się kolejne nici życia chrześcijanina. Wyproś wszystkim rodzicom u Ducha Świętego łaskę zrozumienia mocy słów wypowiadanych przez kapłana: „Ja ciebie chrzczę, w Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego”.



Scena 10: Nadano mu imię

Nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł,

zanim się poczęło w łonie Matki


Scena 12: Twoją duszę miecz przeniknie

Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: (…)

A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas