Scena 13: Wstań i uchodź do Egiptu

On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda.

Polub nas na Facebooku!

Scena z życia Maryi: 

Gdy oni oddalili się, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić». On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. 

(Mt 2,13–15)

 

Scena z życia Edyty:

Był rok 1999. Edyta stała w kolejce do Konsulatu USA po wizę turystyczną. Wiedziała, że wylatuje na dłużej. Nie była jednak świadoma tego, że ucieka od małomiasteczkowego stylu życia, którego była integralną częścią i które kochała.

Stojąc w kolejce, widziała nerwowe zachowania ludzi, którzy również czekali na przepustkę do lepszego świata. Zaczęło do niej powoli docierać, że decyduje się na coś, o czym nie ma pojęcia. Zaczęła się modlić do Dobrego Ojca, by sam wziął sprawy w swoje ręce: jeśli rzeczywiście ma coś dla niej przygotowane tam, po drugiej stronie Atlantyku, to niech dostanie tę wizę, jeżeli zaś emigracja ma być rujnującym doświadczeniem, to niech wiza zostanie przyznana komuś innemu. Otrzymała wizę.

Miesiąc po przylocie do Stanów poznała swojego przyszłego męża, po dziewięciu miesiącach była już szczęśliwą mężatką. Życie jednak na miejscu okazało się twarde i pozbawione lukrowanej filmowej otoczki, nieatrakcyjne i trudne do zaakceptowania. Emigracja była jak śmierć.

Przez kolejne lata umierało w niej to, z czego chciał oczyścić ją Bóg. Nie rozumiała bolesnego procesu i z całych sił starała się temu przeciwdziałać. Pocieszała się płytkimi przyjaźniami i zakupami. A Bóg robił swoje, stwarzał wszystko nowe, stwarzał ją na nowo.

 

Modlitwa:

Matko, Pocieszycielko strapionych, módl się za tymi kobietami, które nie mogą znaleźć bezpiecznego miejsca na ziemi, które nie potrafią pogodzić się ze swoim losem. Spraw, aby otworzyły swoje serca na łaskę, która płynie z Serca Twojego Syna.

 

 

 


Scena 12: Twoją duszę miecz przeniknie

Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: (…)

A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu


Scena 14: Dziecię zaś rosło

Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością,

a łaska Boża spoczywała na Nim


 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Scena 12: Twoją duszę miecz przeniknie

A Twoją duszę miecz przeniknie ‒ aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.

Polub nas na Facebooku!

Scena z życia Maryi:

Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą ‒ a Twoją duszę miecz przeniknie ‒ aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

(Łk 2,34–35)

 

Scena z życia Renaty:

Koleżanka pożyczyła mi książkę: „Przeczytaj, na pewno ci pomoże”. 

Przy ciężko chorym dziecku czasu mało, zmęczenie bierze górę. Zobaczyłam tytuł: Matka Świętego. Poruszające świadectwo Marianny Popiełuszko.

Jak być dobrą matką? Trzeba mieć w sobie dużo pokory i uczyć się od tych lepszych. „Przykład świętych nas umacnia”. Nagle Pani Marianna stała się mi szczególnie bliska, zwłaszcza w swoim zawierzeniu Bożej woli, w swojej skromności i wielkiej pokorze.

Gdy czytałam jej historię, łzy spływały mi po policzkach i docierały do serca, niosąc ukojenie. Patrzyłam na moją cierpiącą córkę i szeptałam jej do ucha: „Pan Bóg się o nas troszczy, skoro podsyła nam taką lekturę. Uczę się, Asiu, przyjmować wolę Bożą, uczę się od mamy świętego (błogosławionego)”

Pani Marianna była niezwykle ciepłą, dobrą, bogobojną, prostą kobietą. Miała pięcioro dzieci, a wśród nich Jurka. To jego, jak sama mówi, „oddała Kościołowi” i odtąd był dla niej „księdzem Jerzym”. Swoim dzieciom powtarzała, że należy „kochać Boga i ludzi, kochać sercem i czynami”. Mówiła, że zawsze trzeba się cieszyć, że wola Boża jest najważniejsza

„Wrzesień 1984 rok. Syn przyjechał do domu bez zapowiedzi. Nie mówił wiele, ale wiedziała, że dzieje się coś niedobrego, czuła wielkie zagrożenie o życie syna… Służby Bezpieczeństwa nie dawały mu spokoju. Zostawił sutannę do zacerowania… i słowa na pożegnanie: «Pamiętajcie, jeśli umrę, nie opłakujcie mnie». Kiedy do wsi Okopy koło Suchowoli (Podlaskie) dotarła wiadomość, że wyłowiono z rzeki ciało ks. Jerzego Popiełuszki, matkę przeszył miecz boleści…”.

Nie szukała odwetu, nie domagała się sprawiedliwości, przebaczyła oprawcom i choć serce matki pozostało zranione, nie przestała kochać

Miecz boleści rozrywał moje serce stopniowo, dzień po dniu, gdy patrzyłam na cierpienie kochanego dziecka, aż zadał śmiertelny cios, gdy Asia odeszła do Domu Ojca. Moje serce jest przebite, a mimo to jest w nim prawdziwy pokój i wdzięczność, i miłość. Wiem, że dary te otrzymałam dzięki wstawiennictwu Maryi. Są one dla mnie cudem i działaniem Bożej łaski.

Ból może zabić. Zranione serce może ogarnąć rozpacz i beznadzieja. Ileż matek cierpi po stracie swojego dziecka…

 

Modlitwa:

Maryjo, Matko z sercem przeszytym mieczem boleści, bądź pocieszeniem i wsparciem dla tych matek, których smutek rozrywa serce. Rozpal w nich ogień miłości do Twego Syna i do drugiego człowieka.

 


Scena 11: Ofiarowanie w świątyni

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego,
przynieśli Je do Jerozolimy, aby przedstawić Panu.


Scena 13: Wstań i uchodź do Egiptu

Oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł:
Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem


 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap