Nasze projekty

„W imieniu wszystkich biskupów”. Włoski episkopat dziękuje Franciszkowi za obronę Jana Pawła II

Kierownictwo episkopatu Włoch, w imieniu wszystkich biskupów Italii przyłącza się do „wdzięcznej myśli o pamięci św. Jana Pawła II, który w tych dniach stał się celem obraźliwych i bezpodstawnych domysłów” - podkreślił włoski episkopat w wydanym oświadczeniu.

Fot. Wikipedia

Na początku roku prokurator Trybunału Państwa Watykańskiego Alessandro Diddi wznowił śledztwo w sprawie zaginięcia 40 lat temu 15-letniej mieszkanki Watykanu Emanueli Orlandi. Po spotkaniu z watykańskim prokuratorem brat dziewczyny Pietro Orlandi w wywiadzie telewizyjnym dopuścił się oszczerstw pod adresem polskiego papieża, nie odwołując się przy tym do żadnych dowodów czy wiarygodnych świadectw, a jedynie do zasłyszanych plotek i nagrania rozmowy z samozwańczym przedstawicielem przestępczego podziemia.

W niedzielę po odmówieniu wielkanocnej modlitwy Regina Caeli i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa papież Franciszek odniósł się do tego. Będąc pewny, że wyrażam odczucia wiernych całego świata, kieruję wdzięczną myśl do pamięci św. Jana Pawła II, który w tych dniach stał się celem obraźliwych i bezpodstawnych domysłów – stwierdził Franciszek.

To słów papieża Franciszka przyłączyło się kierownictwo episkopatu Włoch. jak podkreślono, „w imieniu wszystkich biskupów Italii episkopat przyłącza się do „wdzięcznej myśli o pamięci św. Jana Pawła II, który w tych dniach stał się celem obraźliwych i bezpodstawnych domysłów””.

Reklama

Zdaniem włoskich biskupów nie można określić półsłówkami niedawnych ataków wymierzonych przeciwko św. Janowi Pawłowi II. Cytują słowa Ojca Świętego wypowiedziane przed 23 laty w Niedzielę Miłosierdzia Bożego: „Orędzie o Miłosierdziu Bożym stanie się pośrednio również orędziem o niepowtarzalnej godności, wartości każdego człowieka. W oczach Bożych każda osoba jest cenna, za każdego Chrystus oddał swoje życie, każdemu Ojciec daje swego Ducha i czyni go bliskim sobie”.

„Daleko idące insynuacje”

Do niedzielnych słów papieża Franciszka odniósł się także dyrektor programowy watykańskich mediów Andrea Tornielli. W poniedziałek rano w wywiadzie dla Radia Watykańskiego zwrócił m.in. uwagę na odpowiedzialność mediów, które umożliwiły rozpowszechnianie takich bezpodstawnych insynuacji.

Jeśli ktoś stawia komuś zarzuty, bez względu na ich wagę i pozycję osoby, której one dotyczą, to potrzeba podać przesłanki, świadectwa, dowody. Inaczej jest to poważne uchybienie: pozwolić, by postawiono zarzut, by rzucony został kamień, a potem się wycofać. Bo w ten sposób obrzuca się błotem pamięć osób, które skądinąd już nie żyją i nie mogą się bronić. Ale w tym wypadku nawet nie potrzeba obrony, bo chodzi o tak daleko idące insynuacje, że Papież słusznie powiedział, że są one bezpodstawne i obraźliwe. (…) Uderzyło mnie, że ta rzekoma wiadomość, to nagranie, te pogłoski, słowa brata nie odbiły się echem na przykład w całym świecie anglosaskim, o którym z pewnością nie można powiedzieć, że ma pozytywny stosunek wobec Stolicy Apostolskiej i Kościoła. To oczywiście skłania do dalszych refleksji, bo nie wystarczy, że ktoś coś powie, jeśli nie ma to żadnych dowodów. Jest to poważna odpowiedzialność, bo mamy do czynienia ze zniesławieniem, z oszczerstwem. Nad tym trzeba się zastanowić. Trzeba być ostrożnym – powiedział Tornielli.

Reklama

KAI, pa/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę