“Przypomnij sobie swoje pierwsze spotkanie z Jezusem”

Często zaczynamy iść za Jezusem, przyjmując wartości Ewangelii, a w połowie drogi nachodzi nas inna idea, widzimy pewne znaki i oddalamy się. Módlmy się o łaskę przypominania o tym pierwszym spotkaniu z Nim - mówił dziś w porannej homilii Ojciec Święty.

Polub nas na Facebooku!

"Przypomnij sobie swoje pierwsze spotkanie z Jezusem"
Często zaczynamy iść za Jezusem, przyjmując wartości Ewangelii, a w połowie drogi nachodzi nas inna idea, widzimy pewne znaki i oddalamy się. Módlmy się o łaskę przypominania o tym pierwszym spotkaniu z Nim - mówił dziś w porannej homilii Ojciec Święty.

Intencję Mszy św. transmitowanej rano z Domu św. Marty papież sformułował następująco:

„Módlmy się dzisiaj za artystów, którzy mają tak wielką zdolność kreatywności i za drogę piękna, którą nam wskazują. Niech Pan obdarzy nas wszystkich w tym czasie łaskę kreatywności”.

W homilii Franciszek nawiązał do czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii (J 6, 22-29), w którym Pan Jezus wyrzuca tłumowi, że szuka Go po rozmnożeniu chlebów tylko dlatego, że został nasycony, i wzywa: „Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy”. Tłum pyta, co ma czynić, a Jezus odpowiada: „Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał”. “Tłum, który niestrudzenie słuchał Jezusa, – po spożyciu posiłku pomyślał, by uczynić Go królem: zapomnieli o swoim pierwszym entuzjazmie dla słowa Jezusa – skomentował Ojciec Święty.

Jest to przypadek, w którym Jezus prostuje postawę ludzi, tłumu, ponieważ w połowie drogi oddalił się nieco od pierwszej chwili, od pierwszego duchowego pocieszenia i obrał drogę, która nie była właściwa, bardziej światową niż ewangeliczną

– wskazał papież.

Franciszek przypomniał, że często zaczynamy iść za Jezusem, przyjmując wartości Ewangelii, a w połowie drogi nachodzi nas inna idea, widzimy pewne znaki i oddalamy się, upodabniamy się do czegoś bardziej doczesnego, bardziej materialnego, być może bardziej światowego, i tracimy pamięć o tym pierwszym entuzjazmie, jaki nas ogarniał, gdy słuchaliśmy słów Jezusa.

„Pan zawsze sprawia, że wracamy do pierwszego spotkania, do pierwszej chwili, kiedy na nas spojrzał, przemówił do nas i zrodził w nas pragnienie, by za Nim pójść. Jest to łaska, o którą trzeba prosić Pana, bo w życiu zawsze będziemy mieć tę pokusę, aby odejść, ponieważ widzimy coś innego… Trzeba modlić się o łaskę powracania zawsze do pierwszego wezwania, do pierwszej chwili, by nigdy nie zapomnieć swojej historii, kiedy Jezus spojrzał na mnie z miłością i powiedział do mnie: «To jest twoja droga»; kiedy Jezus przez wielu ludzi pozwolił mi zrozumieć, jaka jest droga Ewangelii, a nie inne drogi nieco światowe, z innymi wartościami. Trzeba powróć do pierwszego spotkania”

– powiedział Ojciec Święty.

Franciszek wyznał, że zawsze wielkie wrażenie wywierają na nim słowa Pana Jezusa wypowiedziane w poranek wielkanocny, gdy anioł mówi do niewiast, by powiedziały uczniom, że mają udać się na spotkanie z Panem do Galilei – czyli miejsca pierwszego spotkania.

„Każdy z nas ma swoją własną «Galileę» w swym wnętrzu, swój własny moment, kiedy Jezus zbliżył się do nas i powiedział: «Pójdź za mną». W życiu zdarza się to, co przydarzyło się tym ludziom – dobrym, bo później mówią do Jezusa: «Cóż mamy czynić?», od razu byli posłuszni – zdarza się, że się oddalamy i poszukujemy innych wartości, innych interpretacji, innych rzeczy, i tracimy świeżość pierwszego powołania. Przypomina nam o tym również autor listu do Hebrajczyków: „Pamiętajcie o pierwszych dniach». Konieczna jest pamięć o pierwszym spotkaniu, pamięć o «mojej Galilei», kiedy Pan spojrzał na mnie z miłością i powiedział do mnie: «Pójdź za mną»” – powiedział Ojciec Święty podsumowując swoją homilię.

Po Komunii św. miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwo eucharystyczne, a papież zachęcił wiernych uczestniczących w transmisji do przyjęcia Komunii św. duchowej.

KAI, ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



6 lat temu ogłoszono Jana Pawła II świętym. Modlitwy przy jego grobie

- Za chwilę podczas konsekracji padną te słowa: "to czyńcie na Moją pamiątkę", czyli: pamiętajcie w każdych okolicznościach o Mnie. Dokładnie taki był Jan Paweł II. Widzieliśmy go, ale wiedzieliśmy, że jednoczy się z Bogiem, żeby potem tego Boga ogłaszać - mówił kard. Konrad Krajewski w homilii podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II. W 6. rocznicę kanonizacji papieża -Polaka w Bazylice Watykańskiej. Po Eucharystii odśpiewano "Barkę".

Polub nas na Facebooku!

6 lat temu ogłoszono Jana Pawła II świętym. Modlitwy przy jego grobie
- Za chwilę podczas konsekracji padną te słowa: "to czyńcie na Moją pamiątkę", czyli: pamiętajcie w każdych okolicznościach o Mnie. Dokładnie taki był Jan Paweł II. Widzieliśmy go, ale wiedzieliśmy, że jednoczy się z Bogiem, żeby potem tego Boga ogłaszać - mówił kard. Konrad Krajewski w homilii podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II. W 6. rocznicę kanonizacji papieża -Polaka w Bazylice Watykańskiej. Po Eucharystii odśpiewano "Barkę".

We Mszy św. sprawowanej w języku polskim uczestniczyło niewielkie grono osób mających wstęp na teren Bazyliki św. Piotra, gdzie znajduje się obecnie grób świętego. Modlono się m.in. o przywrócenie możliwości odprawiania Mszy św. z udziałem wiernych we włoskich kościołach. Siostry zakonne, animujące śpiew, odśpiewały też “Barkę” w imieniu wszystkich, którzy tego dnia chcieliby modlić się wspólnie przy grobie św. Jana Pawła II.

W homilii nawiązywał do dzisiejszych czytań z dnia, zwłaszcza Ewangelii ukazującej scenę, gdzie ludzie po rozmnożeniu chleba wszędzie szukali Jezusa.

– Za chwilę podczas konsekracji padną te słowa: “to czyńcie na Moją pamiątkę”, czyli: pamiętajcie w każdych okolicznościach o Mnie. Dokładnie taki był Jan Paweł II. Za tą ścianą jest zakrystia, w której ubiera się papież na wszystkie celebracje. Tam patrzyliśmy na Jana Pawła II. Zanim założył mitrę, zanim wziął pastorał, najpierw klęczał i był nieobecny dla nas. Patrzyliśmy na niego. Widzieliśmy go, ale wiedzieliśmy, że jest w jakiejś innej przestrzeni. Że jednoczy się z Bogiem, żeby potem tego Boga ogłaszać – mówił w homilii kard. Krajewski, wspominając czasy, gdy był ceremioniarzem Jana Pawła II.

Zwrócił też uwagę, że zaspokajanie doczesnego głodu nie jest wystarczające w życiu chrześcijanina.

– Kilka razy papież Franciszek pytał mnie, czy nasi ubodzy mają odpowiednią posługę duszpasterską. Czy tylko ograniczamy się do dawania im jedzenia, torebek z żywnością tak, jak od półtora miesiąca. To scena dokładnie z dzisiejszej Ewangelii – mówił kardynał. Zwrócił uwagę, że to pytanie o motywację bycia blisko Kościoła można zadać też tym, którzy na co dzień służą Kościołowi i w nim pracują. – “Biegamy za Kościołem”, w cudzysłowie, żeby przeżyć “do pierwszego” czy dlatego, że największym skarbem, jaki mamy jest Jezus Eucharystyczny i pragniemy stać się tabernakulum, pragniemy Go naśladować? Że pragniemy być Jego wyobrażeniem, Jego świadectwem, stać się dowodem na istnienie Pana Boga? Bo można jeździć po różnych sanktuariach i prosić o cud – oni też uczestniczyli w cudzie rozmnożenia chleba. I nic więcej. A Jezus mówi: na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, Którego On posłał.

Msze św. w języku polskim odprawiane są przy grobie papieża Polaka nieprzerwanie od czasu jego pogrzebu. W czasie pandemii, kiedy Bazylika Watykańska jest niedostępna dla pielgrzymów i turystów, uczestniczy w niej wąska grupa osób, mających wstęp na teren Watykanu.

ad, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap