“Pascha nam mówi, że Bóg może wszystko obrócić w dobro”

Pascha nam mówi, że Bóg może wszystko obrócić na dobro. Że z Nim możemy naprawdę ufać, iż wszystko potoczy się dobrze - mówił dziś podczas audiencji generalnej w Watykanie papież Franciszek.

Polub nas na Facebooku!

Jak od początku czasu pandemii audiencja odbyła się w bibliotece Pałacu Apostolskiego, gdzie oprócz Ojca Świętego zgromadzili się tylko księża czytający tłumaczenie jego katechezy w różnych językach. Audiencja transmitowana była na żywo przez Internet.

W swojej katechezie papież nawiązał do kulminacji roku liturgicznego, jaką jest celebracja misterium męki, śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa oraz pytań, jakie zadaje sobie dziś wielu ludzi w obliczu pandemii koronawirusa.

Ojciec Święty podkreślił, że na krzyżu poznajemy rysy oblicza Boga. Bo – jak stwierdził – krzyż jest mównicą Boga. Ukazuje nam kim jest nasz Pan: „Ten, który nie wskazuje na nikogo palcem, ale otwiera szeroko ramiona dla wszystkich; który nie przytłacza nas swoją chwałą, ale daje się dla nas ogołocić; który nie kocha nas słowami, ale daje nam życie w milczeniu; który nas nie przymusza, lecz wyzwala; który nie traktuje nas jak obcych, ale bierze na siebie nasze zło, nasze grzechy. Aby uwolnić się od uprzedzeń o Bogu, spójrzmy na Ukrzyżowanego. A ponadto otwórzmy Ewangelię” – zachęcił papież.

Franciszek zaznaczył, że to właśnie Ewangelia ukazuje nam Jezusa jako Boga który nie narzuca siebie, jest pokorny, Boga wszechmocnego w miłości. „Jest to miłość Boga, który w wydarzeniu paschalnym uzdrowił nasz grzech swoim przebaczeniem, który uczynił ze śmierci fragment życia, który przemienił naszą bojaźń w ufność, nasz niepokój w nadzieję. Pascha nam mówi, że Bóg może wszystko obrócić na dobro. Że z Nim możemy naprawdę ufać, iż wszystko potoczy się dobrze” – zapewnił Ojciec Święty.

„Jezus zmienił historię, stając się nam bliskim i uczynił ją, choć wciąż naznaczoną złem, historią zbawienia. Ofiarowując swoje życie na krzyżu, Jezus pokonał również śmierć. Z otwartego serca Ukrzyżowanego, miłość Boża ogarnia każdego z nas. Możemy zmienić nasze historie zbliżając się do Niego, przyjmując zbawienia, które On nam daje. Bracia i siostry, otwórzmy Jemu całe nasze serce w modlitwie, w tym tygodniu, w tych dniach z Krucyfiksem i Ewangelią, pamiętajcie z Krucyfiksem i Ewangelią – będzie to liturgia domowa. Otwórzmy Jemu całe nasze serce w modlitwie Pozwólmy, by Jego spojrzenie spoczęło na nas. Zrozumiemy, że nie jesteśmy sami, ale jesteśmy miłowani, bo Pan nas nie opuszcza i nigdy o nas nie zapomina. Z tymi myślami życzę wam świętego tygodnia i świętej Paschy” – stwierdził papież na zakończenie swojej katechezy.

Na zakończenie audiencji Ojciec Święty zwrócił się wprost do Polaków:

Drodzy bracia i siostry, zbliżając się do świętego Triduum Paschalnego, prośmy Pana, aby otworzył nasze serca i wprowadził nas w tajemnicę Swojej miłości, jaką okazał nam umierając na krzyżu, aby uwolnić nas z mocy zła i śmierci i wprowadzić nas do nowego życia. W tych dniach, w których z powodu epidemii jesteśmy zalęknieni, pełni troski o naszych bliskich, zawierzmy siebie Chrystusowi, który jest Panem życia. Jego błogosławieństwo niech wam stale towarzyszy i będzie źródłem pokoju i nadziei!.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

“Niech Pan zmieni serca tych, którzy chciwie wykorzystują epidemię”

Módlmy się za mafię, lichwiarzy i wielu innych, którzy chciwie wykorzystują dziś pandemię i potrzeby innych - to poranna intencja papieża Franciszka z Mszy św. w Domu św. Marty w Wielką Środę.

Polub nas na Facebooku!

Podczas porannej modlitwy papież tak sformułował intencję swojej modlitwy:

Módlmy się dziś za tych, którzy w tym czasie pandemii robią interesy na potrzebujących, korzystają z tego, że inni są w potrzebie i “sprzedają ich”. Oby Pan dotknął ich serc i nawrócił ich.

Podczas homilii papież rozważał zdradę Judasza, wspominaną dziś w liturgii. Skomentował czytany dzisiaj fragment Ewangelii wg. św. Mateusza (Mt 26, 14-25), mówiący o zdradzie Judasza, który sprzedał swojego Mistrza. Zauważył, że zazwyczaj, kiedy myślimy o handlu ludźmi przychodzą nam na myśl sceny sprzedaży czarnych niewolników z Afryki do Ameryki, czy dziewcząt jezydów przez tzw. Państwo Islamskie. Ale również dzisiaj mamy do czynienia z handlem ludźmi.

„Są tacy Judasze, którzy sprzedają swoich braci i siostry, wyzyskując ich w pracy, nie płacąc sprawiedliwego wynagrodzenia, nie uznając swoich obowiązków… Co więcej, często sprzedają to, co najdroższe. Myślę o sytuacjach, w których człowiek, dla własnej wygody potrafi usunąć swoich rodziców, umieścić ich w domu starców a potem ich nie odwiedzać. Jest takie bardzo znane powiedzenie, które mówi o takich ludziach: «potrafiłby sprzedać własną matkę»”

– przypomniał Ojciec Święty.

Papież przytoczył znane słowa Pana Jezusa: „Nie możecie służyć Bogu i mamonie” (Łk 16,13) i zaznaczył, że jeśli służymy Bogu, to będziemy wolni, natomiast jeśli staniemy się sługami pieniędzy, będziemy ich niewolnikami.

„Taka jest opcja a wielu ludzi chce służyć Bogu i pieniądzom. Tego jednak nie da się zrobić. W końcu udają, że służą Bogu, aby służyć pieniądzom. To ukryci wyzyskiwacze, którzy są społecznie nieskazitelni, ale pod stołem handlują, nawet ludźmi: nie przejmują się tym. Wyzysk ludzi polega na sprzedaży bliźniego”

– podkreślił Franciszek.

Następnie Ojciec Święty zastanawiał się nad przyczyną zdrady Judasza, podkreślając jego chciwość, ale zaznaczając także słabość charakteru. Dodał, że także i on został powołany przez Pana Jezusa do grona apostołów, ale był przywiązany do pieniędzy: ten, kto za bardzo kocha pieniądze, zdradza. Z kolei sam Judasz został zdradzony przez diabła, który jest złym płatnikiem i odszedł zrozpaczony. W końcu się powiesił.

„Pomyślmy o wielu zinstytucjonalizowanych Judaszach na tym świecie, którzy wykorzystują ludzi. Pomyślmy też o małym Judaszu, którego każdy z nas ma w sobie w godzinie wyboru: między lojalnością a interesem. Każdy z nas jest zdolny do zdrady, sprzedaży, decyzji na rzecz własnej korzyści. Każdy z nas może dać się pociągnąć miłości do pieniędzy lub dóbr albo przyszłego dobrobytu. «Judaszu, gdzie jesteś?» Każdemu z nas zadaję pytanie: «Ty, Judaszu, mały Judaszu we mnie: gdzie jesteś?»

– powiedział papież kończąc swą homilię.

ad, Vatican News/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap