video-jav.net

Papież zachęca, by w rodzinie rozmawiać ze sobą dialektem

Z ogromnym zainteresowaniem Włosi przyjęli zachętę papieża Franciszka do mówienia dialektem w rodzinie – z rodzicami i dziadkami – jaka znalazła się w improwizowanym kazaniu podczas tradycyjnego chrztu dzieci w Kaplicy Sykstyńskiej w niedzielę Chrztu Pańskiego. Przekazywanie wiary, powiedział Franciszek, „może dokonywać się jedynie w dialekcie, w dialekcie rodziny, taty i mamy, dziadka i babci”.

Polub nas na Facebooku!

Jak zauważył prezes najstarszej instytucji czuwającej nad czystością języka włoskiego Akademii della Crusca profesor Claudio Marazzini, to dowartościowanie przez papieża dialektu “zawiera absolutną prawdę, zwłaszcza, gdy weźmie się pod uwagę jego biografię: chociaż pochodzi z Argentyny, zawsze pamiętał o swoich korzeniach, które są w Piemoncie, pamięć o dialekcie wyniósł z dzieciństwa, bo był to język jego rodziny, język miłości, znacznie różniący się od włoskiego”.

Dialekt, podkreślił włoski językoznawca, jest językiem korzeni i prostoty, chociaż nie zawsze jest prosty. Papież nawiązał do tych wartości. “Dialekt, tam, gdzie się go jeszcze używa, wciela doskonale autentyczne wartości rodziców i dzieci, miłość i prostotę”. W stolicy Piemontu Turynie posługuje się dialektem już tylko jedna trzecia rodzin, dodał prof. Marazzini. Jego zdaniem papież Franciszek nadal pamięta o tym, że najbliżsi – a zwłaszcza babcia Rosa – uczyli go modlić się po piemoncku.

Prezes akademii zaapelował przy okazji o to, aby dialektu nie przeciwstawiać nigdy językowi narodowemu, przypominając, że we Włoszech „dialekty są braćmi języka włoskiego, urodziły się wtedy, co on”, są tak stare, jak on i posiadają zasługujący na szacunek bogaty dorobek literacki.


kg (KAI Rzym) / Rzym

Czy znasz datę swojego chrztu?

Czy znacie datę swojego chrztu? - pytał papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie. Wyjaśnił, że tę datę zawsze musimy pamiętać, bo jest to data świąteczna, data naszego pierwotnego uświęcenia.

Polub nas na Facebooku!

Przypomniał, że dzisiejsze „święto Chrztu Pańskiego kończy okres Bożego Narodzenia”. Jezus przyjął chrzest pokuty udzielany przez Jana Chrzciciela w rzece Jordan: „ci, którzy do niego przystępowali, wyrażali chęć bycia oczyszczonymi z grzechów i z Bożą pomocą zobowiązywali się do rozpoczęcia nowego życia”.

 

– Rozumiemy zatem wielką pokorę Jezusa, Tego, który nie miał grzechu, kiedy stanął w kolejce razem z pokutującymi, wmieszany pośród nich, aby przyjąć chrzest w rzece. Czyniąc tak, ukazał to, co świętowaliśmy w Boże Narodzenie: gotowość Jezusa, aby zanurzyć się w rzekę ludzkości, aby wziąć na siebie niedociągnięcia i słabości ludzi, aby dzielić ich pragnienie wyzwolenia i przezwyciężenia tego wszystkiego, co oddala od Boga i czyni obcym dla braci. Podobnie jak w Betlejem, nad brzegiem Jordanu Bóg dochowuje obietnicy, że weźmie na siebie losy człowieka, a Jezus jest tego namacalnym i ostatecznym znakiem – stwierdził Franciszek.

 

Ewangelia podkreśla, że gdy Jezus „wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie”. To Duch Święty „zstępuje na Jezusa, aby dać Mu siłę do pełnienia Jego misji w świecie”. – Duch jest sprawcą chrztu Jezusa, a także naszego chrztu. To Duch otwiera oczy serca na prawdę, na całą prawdę. To Duch prowadzi nasze życie na drodze miłości. To Duch jest darem, uczynionym przez Ojca dla każdego z nas w dniu naszego chrztu. To Duch przekazuje nam czułość Boskiego przebaczenia – przekonywał papież.

 

Wskazał, że „święto chrztu Jezusa zaprasza każdego chrześcijanina do pamięci o swoim chrzcie”. – Czy wiecie, w którym dniu zostaliście ochrzczeni? Niech każdy o tym pomyśli. A jeśli nie znacie daty lub ją zapomnieliście, to po powrocie do domu, zapytacie matkę, babcię, wujka, ciocię, dziadka, ojca chrzestnego, matkę chrzestną: jaka to była data? I tę datę zawsze musimy pamiętać, bo jest to data świąteczna, data naszego pierwotnego uświęcenia, jest to data, w której Ojciec dał nam Ducha Świętego, który pobudza nas, byśmy szli, to data wielkiego przebaczenia. Nie zapomnijcie: jaka jest data mojego chrztu? – powiedział Franciszek.

 

[Papież pominął następujący fragment przygotowanego tekstu rozważania: „Zapomnienie o nim [o swoim chrzcie – KAI] oznacza narażenie się na ryzyko utraty pamięci o tym, co Pan dla nas uczynił, doprowadzając w końcu do uważania go jedynie za fakt, który wydarzył się w przeszłości, a nie sakrament, w którym staliśmy się nowym stworzeniem i zostaliśmy przyobleczeni w Chrystusa, wszczepieni w relację Jezusa z Bogiem Ojcem. Dzięki sakramentowi chrztu jesteśmy też zdolni, aby przebaczać i miłować tych, którzy nas obrażają i wyrządzają zło; udaje się nam rozpoznać w ostatnich i ubogich oblicze Pana, który nas nawiedza i staje się bliskim. Krótko mówiąc, bardziej niż etapem, który socjologicznie wyznacza nasz wpis w metryce parafialnej, dzień ten stanowi angażujący dowód osobisty człowieka wierzącego”.]


st, pb (KAI) / Watykan