Nasze projekty

Franciszek: zbawienie przychodzi przez pokorę, prawdziwe lekarstwo na każdy akt pychy

"Ci, którzy ulegają wadzie pychy, są daleko od Boga, a poprawienie się z tego zła wymaga czasu i wysiłku, o wiele więcej niż jakakolwiek inna walka, do której powołany jest chrześcijanin" - zauważył papież w katechezie podczas dzisiejszej audiencji.

fot. vatican news/youtube.com

Na konieczność podjęcia trudnej walki z pychą wskazał papież Franciszek podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Papież kontynuował cykl katechez o cnotach i wadach. Przygotowany przez niego tekst odczytał, z powodu przeziębienia Franciszka papieski współpracownik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.  

Papież w katechezie zaznaczył, iż człowiek pyszny to ktoś, kto myśli, że jest kimś znacznie wartościowszym niż jest w rzeczywistości; ktoś, kto usilnie dąży do tego, by być uznanym za lepszego od innych, zawsze chce, by uznawano jego zasługi i gardzi innymi, uważając ich za gorszych. Podkreślił ogrom spustoszenia, jakie pycha wnosi w ludzkie życie, stwierdzając, że wśród wszystkich wad pycha jest wielką królową. Ci, którzy ulegają tej wadzie, są daleko od Boga, a poprawienie się z tego zła wymaga czasu i wysiłku, o wiele więcej niż jakakolwiek inna walka, do której powołany jest chrześcijanin – wskazał.

Papież zauważył, że pycha rujnuje ludzkie relacje, zatruwa poczucie braterstwa. Podkreślił, iż pyszałka można rozpoznać, gdy kierując ku niemu odrobinę konstruktywnej krytyki lub zupełnie nieszkodliwą uwagę, reaguje on w przesadny sposób, jakby ktoś zranił jego majestat: wpada w furię, krzyczy, zrywa relacje z innymi, żywiąc niechęć.

Reklama

PRZECZYTAJ: Tego nie wiedzieliście o „Pasji” Mela Gibsona. 10 ciekawostek

„Zbawienie przychodzi przez pokorę”

Franciszek zwrócił uwagę, że pycha nie jest świadoma siebie. Trzeba mieć do niej cierpliwość, bo pewnego dnia jej dom się zawali – stwierdził. Przytoczył historię św. Piotra, który obnosił się ze swoją wiernością w każdych okolicznościach, ale wkrótce doświadczył swoich słabości. Trzeba było łez skruchy, aby został uzdrowiony przez Jezusa, który powierzy mu dźwiganie ciężaru Kościoła.

Ojciec Święty podkreślił, że zbawienie przychodzi przez pokorę, będącą prawdziwym lekarstwem na każdy akt pychy. Przypomniał słowa Maryi, która w Magnificat wielbi Boga rozpraszającego swoją mocą ludzi pyszniących się zamysłami serc swoich. Bezużyteczne jest okradnie z czegoś Boga, jak to się wydaje pysznym, ponieważ w ostatecznym rachunku pragnie On dać nam wszystko – wskazał papież, przypominając słowa św. Jakuba: „Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę” (Jk 4, 6). Na końcu swej katechezy Franciszek zachęcił do wykorzystania obecnego Wielkiego Postu na walkę z naszą pychą.

Reklama

KAI,pa/Stacja7

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę