Nasze projekty

Franciszek o pacierzu: Pewna droga do serca Ojca

„Nie zaniedbujmy prostych modlitw, których jako dzieci nauczyliśmy się w naszej rodzinie i które zachowujemy w pamięci oraz w sercu; to są pewne drogi, które prowadzą do serca Ojca” – napisał papież Franciszek na Twitterze.

Reklama

Ta wypowiedź była nawiązaniem do dzisiejszej audiencji ogólnej, gdzie Franciszek mówił o znaczeniu prostej modlitwy. Modlitwa jest dialogiem z Bogiem, a każde stworzenie, w pewnym sensie, „dialoguje” z Bogiem. W człowieku modlitwa staje się słowem, wołaniem, pieśnią, poezją…. Słowo Boże stało się ciałem, a w ciele każdego człowieka słowo powraca do Boga w modlitwie – mówił Franciszek.

Pierwszą ludzką modlitwa jest zawsze modlitwa ustna. Usta zawsze poruszają się jako pierwsze. Choć wszyscy wiemy, że modlitwa nie oznacza powtarzania słów, to jednak modlitwa ustna jest najpewniejsza i zawsze można ją odmawiać. Uczucia natomiast, jakkolwiek szlachetne, są zawsze niepewne: przychodzą i odchodzą, opuszczają nas i powracają. Nie tylko to, ale także łaski modlitwy są nieprzewidywalne: czasami obfitują w pociechy, ale w najciemniejszych dniach zdają się całkowicie zanikać. Modlitwa serca jest tajemnicza i w pewnych momentach się skrywa. Modlitwa ust, ta odmawiana szeptem lub recytowana w chórze, jest natomiast zawsze dostępna, jest niezbędna, tak jak praca fizyczna – stwierdził Franciszek.

Reklama
Reklama

Jak zauważył Ojciec Święty, przykładem w wytrwałej modlitwie często są ludzie starsi. Wszyscy powinniśmy żywić pokorę niektórych osób starszych, które w kościele, może dlatego, że ich słuch nie jest już tak dobry, jak kiedyś, odmawiają półgłosem modlitwy, których nauczyły się w dzieciństwie, wypełniając nawę szeptem. Modlitwa ta nie zakłóca milczenia, lecz świadczy o ich wierności obowiązkowi modlitwy, praktykowanej przez całe życie, nigdy nie słabnącej.

Dlatego nie wolno nam gardzić modlitwą ustną. Ktoś mógłby powiedzieć, że to coś dla dzieci, dla ludzi niewykształconych, a ja dążę do modlitwy myślnej, medytacji, wewnętrznej pustki, aby Bóg mógł przyjść. Proszę was bardzo, nie popadajcie w pychę pogardzania modlitwą ustną, modlitwy ludzi prostych, tej, której nauczył nas Jezus: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie…”. Wypowiadane słowa prowadzą nas za rękę; w pewnym momencie przywracają smak, budzą nawet najbardziej ospałe serca; ożywiają uczucia, o których zatraciliśmy pamięć. A przede wszystkim są jedynymi, które w sposób pewny kierują do Boga prośby, jakie On chce usłyszeć. Jezus nie zostawił nas we mgle – dodał.

ag/KAI/Stacja7

Reklama
Reklama

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite