“Bóg płacze, gdy oddalamy się od Niego”

W chwilach pokusy, grzechu , oddalenia od Boga usłysz w sercu ten głos Boga: Synu mój, córko, co czynisz? Proszę nie popełniaj samobójstwa. Umarłem za ciebie - mówił dziś papież Franciszek w homilii podczas porannej Mszy św. w Domu św. Marty. Papież nawiązywał do sytuacji płaczu Dawida po śmierci jego dziecka.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek wyszedł w rozważaniach od czytanego dziś w Liturgii Słowa pierwszego czytania mówiącego o śmierci syna króla Dawida – Absaloma (2 Sm 18,9-10.14b.24-25a.31-19,3). Zauważył, że płacz Dawida z powodu okrutnej śmierci syna, który obrócił się przeciwko niemu, jest proroctwem miłości Boga Ojca wobec nas, miłości, która posunęła się aż do śmierci Jezusa na krzyżu – powiedział Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Papież podkreślił, że Bóg jest ojcem i nigdy nie wypiera się tego ojcostwa.

Franciszek przypomniał, że Absalom zbuntował się przeciw swemu ojcu, Dawidowi, pragnąc objąć tron. Jego ojciec nie chciał tej wojny, a nawet opuścił Jerozolimę, przy wyzwiskach swoich wrogów. Skoro jednak Absalom zginął w bitwie, to zamiast się cieszyć ze zwycięstwa Dawid zapłakał: „Synu mój, Absalomie! Absalomie, synu mój, synu mój! Obym był umarł zamiast ciebie, Absalomie, mój synu, mój synu!”

Ten płacz Dawida jest faktem historycznym, ale także proroctwem. Ukazuje nam serce Boga, co czyni Pan z nami, kiedy oddalamy się od Niego, co Pan czyni, gdy zatracamy się w grzechu, zagubieni, przegrani. Pan jest ojcem i nigdy nie zaprzecza temu ojcostwu

– powiedział Ojciec Święty.

Papież Franciszek wskazał następnie, że spotykamy ten płacz Boga, gdy idziemy wyznać nasze grzechy, bo to nie jest, jak „pójść do pralni”, aby usunąć plamę, ale „idziemy do ojca, który płacze z mojego powodu, bo jest ojcem.

Następnie Franciszek podkreślił, że zdanie „Obym był umarł zamiast ciebie” w Bogu staje się proroczym, staje się rzeczywistością.

Miłość ojca, którą darzy nas Bóg, jest tak wielka, że umarł za nas. Stał się człowiekiem i umarł za nas. Kiedy patrzymy na krzyż, pomyślmy o tym: «Obym był umarł zamiast ciebie». I usłyszmy głos Ojca, który w Synu mówi nam: «Mój synu, synu mój». Bóg nie wyrzeka się swych dzieci. Bóg nie negocjuje swojego ojcostwa

– stwierdził papież.

Ojciec Święty zachęcił, „aby w złych chwilach naszego życia, grzechu, oddalenia się od Boga, usłyszeć w sercu ten głos Boga: «Synu mój, córko, co czynisz? Proszę nie popełniaj samobójstwa. Umarłem za ciebie»”. Przypomniał, że Jezus zapłakał patrząc na Jerozolimę. Jezus płacze „ponieważ nie pozwalamy, aby nas kochał”.

Swoje rozważanie papież zakończył zachętą: „W chwili pokusy, grzechu, w chwili, gdy oddalamy się od Boga, próbujemy usłyszeć ten głos: «Mój synu, córko moja, dlaczego?»”.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Każdy ochrzczony otrzymał powołanie do misji ewangelizacyjnej

Każdy ochrzczony otrzymał powołanie do misji ewangelizacyjnej - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie. Nawiązując do obchodzonego dziś święta Ofiarowania Pańskiego i Dnia Życia Konsekrowanego, wskazał na postawy Maryi i Józefa oraz Symeona i Anny, stanowiące „przykłady przyjęcia i oddania swego życia Bogu”, opisane „w podwójnej postawie: ruchu i zdumienia”.

Polub nas na Facebooku!

Papież podkreślił, że „życie chrześcijańskie wymaga dynamizmu i gotowości, aby iść, pozwalając się kierować Duchowi Świętemu”. – Bezruch nie pasuje do świadectwa chrześcijańskiego i do misji Kościoła. Świat potrzebuje chrześcijan, którzy pozwolą się poruszyć, którzy niestrudzenie idą drogami życia, aby wszystkim zanieść pocieszające słowo Jezusa. Każdy ochrzczony otrzymał powołanie do głoszenia, do misji ewangelizacyjnej! Parafie i różne wspólnoty kościelne są powołane, by sprzyjać zaangażowaniu młodych, rodzin i osób starszych, tak aby wszyscy mogli przeżyć doświadczenie chrześcijańskie, żyjąc jako czynni uczestnicy życia i misji Kościoła – wskazał Franciszek.

Mówiąc z kolei o zdolność „zadziwienia się otaczającymi nas rzeczami”, zauważył, że sprzyja ona „doświadczeniu religijnemu i sprawia, że spotkanie z Panem jest owocne”. Natomiast „niezdolność do zadziwiania czyni nas obojętnymi i poszerza dystans między drogą wiary a życiem codziennym”.

– Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam kontemplować każdego dnia w Jezusie dar Boga dla nas i dawać się Jemu zaangażować w ruch daru, z radosnym zdumieniem, aby całe nasze życie stało się chwałą Boga w służbie braciom – prosił Franciszek.

KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap