video-jav.net

Rohindża – problem, który pomoże rozwiązać Watykan

Biskupi Birmy poprosili papieża Franciszka o przejęcie inicjatywy w sprawie rozwiązania kryzysowej sytuacji ludu Rohindża, zamieszkującego te tereny i prześladowanego przez władze kraju. Watykan się zgodził i jeszcze w tym roku ma zorganizować międzynarodową konferencję, która poszuka rozwiązań problemu.

Polub nas na Facebooku!

Rohindża - problem, który pomoże rozwiązać Watykan
Biskupi Birmy poprosili papieża Franciszka o przejęcie inicjatywy w sprawie rozwiązania kryzysowej sytuacji ludu Rohindża, zamieszkującego te tereny i prześladowanego przez władze kraju. Watykan się zgodził i jeszcze w tym roku ma zorganizować międzynarodową konferencję, która poszuka rozwiązań problemu.

O fakcie poinformował kard. Charles Bo, przewodniczący episkopatu Birmy, który stał na czele delegacji biskupów, proszących papieża o pomoc w sprawie Rohidży. Papież zgodził się podjąć tej misji, choć jak zaznaczył, trzeba działać bardzo ostrożnie. Kard. Bo jest przekonany, że Franciszek podoła temu zadaniu. Podczas swej ubiegłorocznej wizyty w Birmie pokazał, że potrafi przemówić do każdego.

Rohindża są ludem niechcianym. Sami uważają, że w birmańskim stanie Arakan są u siebie. Buddyjscy Birmańczycy starają się ich wyprzeć, twierdząc, że przybyli oni z sąsiedniego Bangladeszu. Sam Bangladesz przyjmuje ich i pomaga im, ale jak zaznacza kard. Bo, będzie trwało to tak długo, jak długo z zagranicy będą napływały fundusze na ich wsparcie.

Kraje muzułmańskie dużo mówią o Rohindża, ale same pomóc nie chcą, ani tym bardziej udzielić im trwałego schronienia czy obywatelstwa – dodaje przewodniczący episkopatu Birmy. Jego zdaniem w takiej sytuacji Papież jest jedyną osobą, która może skłonić wspólnotę międzynarodową do zajęcia się tym problemem.

– Papież pozostawił przesłanie dla każdego. I myślę, że to przesłanie rzeczywiście zaczęło docierać do całego narodu – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Bo. – Ludzie nabrali też szacunku do papieża, a pośrednio również do Kościoła katolickiego. Sami się o tym przekonujemy. My biskupi, na przykład, po wizycie papieża mamy łatwiejszy dostęp do władz, a nawet do przedstawicieli wojska, przyjmują nas generałowie. Co więcej na święta Bożego Narodzenia to wysocy dostojnicy państwowi sami przychodzili do nas, by z nami porozmawiać. Tak więc klimat jest pozytywny i można to wykorzystać. Kiedy rozmawialiśmy o tym z papieżem, zapewnił nas, że nikogo nie odrzuca, z każdym jest gotowy rozmawiać. Widzieliśmy to także podczas jego wizyty, kiedy zgłosił się zwierzchnik sił zbrojnych i jako pierwszy chciał rozmawiać z Franciszkiem. Papież się na to zgodził i dzięki temu udało mu się dotrzeć do niego z przesłaniem pokoju.

ad, KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Święto Maryi, Matki Kościoła – dziś po raz pierwszy na świecie

W Polsce od 1971 r., zaś na świecie – dopiero od 2018 w poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego obchodzone jest w Kościele Święto Maryi Matki Kościoła.

Polub nas na Facebooku!

Święto Maryi, Matki Kościoła – dziś po raz pierwszy na świecie
W Polsce od 1971 r., zaś na świecie – dopiero od 2018 w poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego obchodzone jest w Kościele Święto Maryi Matki Kościoła.

Choć tytuł Matki Kościoła teologowie nadawali Maryi od początku dziejów Kościoła, święto dedykowane temu imieniu Matki Bożej było pomysłem dopiero polskich biskupów w XX w. Starania zainicjował w 1964 prymas Polski kard. Stefan Wyszyński podczas trzeciej sesji soboru Watykańskiego II. Wraz z polskimi biskupami postulował też, aby święto to obchodzono nie tylko w Polsce, ale też w całym Kościele. Ustanowił je jednak dopiero papież Franciszek, a 21 maja 2018 r. obchodzone jest ono na świecie po raz pierwszy.

Do tego święta nawiązał dziś Franciszek w homilii podczas porannej Mszy św. w domu św. Marty. Zauważył, że w Ewangeliach Maryja jest zawsze określana jako „Matka Jezusa”, a nie „Pani” czy „wdowa po Józefie”. Jej macierzyńskość przenika całe Pismo Święte, od Zwiastowania aż po kres obecności na ziemi. Zrozumieli to natychmiast Ojcowie Kościoła. Zatem Kościół, będąc oblubienicą Pana a zarazem matką, jest w wielu językach rodzaju żeńskiego. Jest matką rodzącą nowe dzieci.

„Oblubienica i matka. A Ojcowie idą dalej i mówią: «także twoja dusza jest oblubienicą Chrystusa i matką». I w tej postawie pochodzącej od Maryi, która jest Matką Kościoła możemy zrozumieć ów kobiecy wymiar Kościoła. Gdy go brakuje, to Kościół traci swoją prawdziwą tożsamość i staje się stowarzyszeniem charytatywnym lub drużyną piłki nożnej, albo czymś innym, ale nie Kościołem” – zaznaczył Franciszek.

Papież dodał, że tylko Kościół nacechowany kobiecością może przybierać „postawy płodności”, zgodnie z zamiarem Boga, który „zechciał narodzić się z niewiasty, aby nas nauczyć tej drogi kobiecej.

ad, KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Share via