video-jav.net

Po zerwaniu wspólnoty z Konstantynopolem Moskwa zakłada swe placówki w Turcji

Po zerwaniu miesiąc temu wspólnoty eucharystycznej z Patriarchatem Konstantynopola Rosyjski Kościół Prawosławny postanowił tworzyć własne placówki duszpasterskie w Stambule. Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego (OWCS) metropolita Hilarion oświadczył, że jest to konieczne, aby zaspokoić potrzeby duchowe prawosławnych Rosjan mieszkających nad Bosforem

Polub nas na Facebooku!

W rozmowie z rosyjskim kanałem telewizyjnym „Rossija-24” metropolita Hilarion przyznał, że Stambuł, jak i cała Turcja są obszarem kanonicznym Patriarchatu Konstantynopola, ale obecnie, gdy „znajduje się on w rozłamie [z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym], nie mamy innego wyjścia, jak wysyłać tam naszych księży, aby zapewnić opiekę duszpasterską naszym wiernym”. Dodał, że będzie to trwało tak długo, jak długo „patriarcha konstantynopolski będzie pozostawał w rozłamie”.

Według metropolity po zerwaniu łączności między Moskwą a Konsantynopolem do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego zaczęły napływać „liczne listy” od wiernych rosyjskich mieszkających w Turcji. Pytali oni, w jakich cerkwiach mają się modlić, jeśli w kraju tym są wyłącznie świątynie konstantynopolskie, do których w obecnej sytuacji zerwania nie mogą oni chodzić. Zdaniem przewodniczącego OWCS jeśli wiernych konstantynopolskich jest w całej Turcji – według najbardziej optymistycznych ocen – około 2 tysięcy, to Rosjan mieszka tam obecnie kilkadziesiąt tysięcy. W tej sytuacji Rosyjski Kościół Prawosławny musiał podjąć to zagadnienie, aby wierni mogli uczestniczyć w życiu liturgicznym.

Hilarion zaznaczył, że w przeszłości Patriarchat Moskiewski wielokrotnie proponował Konstantynopolowi wysyłanie do Turcji duchownych rosyjskojęzycznych, którzy podlegaliby jego jurysdykcji, pełniąc jednocześnie posługę wśród Rosjan i innych wiernych języka rosyjskiego, ale patriarchat zawsze odmawiał.

Jednocześnie przewodniczący OWCS oświadczył, że to, jak i w jakich świątyniach księża z Rosji będą odprawiać nabożeństwa dla swych rodaków, będzie rozwiązywane różnie, zależnie od miejscowych warunków. „Po prostu jeśli dawniej mówiliśmy, że nie wysyłamy tam naszych kapłanów, bo jest to terytorium kanoniczne Patriarchatu Konstantynopola, to obecnie nie możemy tego powiedzieć, gdyż patriarcha znalazł się w sytuacji rozłamu” – wyjaśnił metropolita Hilarion.

KAI\kh

Republika Środkowoafrykańska: zamordowany ksiądz i dziesiątki cywilów

Zamordowany ksiądz i nawet sto ofiar cywilnych. To tragiczny bilans kolejnego krwawego ataku, do którego wczoraj wieczorem doszło w Republice Środkowoafrykańskiej

Polub nas na Facebooku!

Uzbrojeni rebelianci zaatakowali obóz dla uchodźców leżący przy biskupstwie w Alindao. Lokalne źródła informują, że świadkiem ataku byli żołnierze z oenzetowskiego kontyngentu pokojowego, którzy pozostali bierni i nie udzielili pomocy potrzebującym.

„Wczoraj miał miejsce atak w Alidao, na terenie siedziby biskupa, gdzie przebywa ponad 26 tys. osób, które nie mogą mieszkać w swoich dzielnicach dlatego, że ciągle jest niebezpiecznie i sytuacja jest nieuregulowana. Są to więc uchodźcy – mówi Radiu Watykańskiemu pracujący w Republice Środkowoafrykańskiej bp Mirosław Gucwa. – Na skutek tego ataku zginęło bardzo dużo ludzi. Bilans ofiar wciąż jest prowizoryczny, nie znamy jeszcze dokładnej liczby. Mówi się o dziesiątkach zabitych. Wśród nich jest też wikariusz generalny diecezji Alindao ks. Blaise Mada. To już drugi wikariusz generalny, który w tym roku został zabity przez grupy zbrojne. Sytuacja jest skomplikowana. Dziesięć dni temu podobny atak był w Batangafo, wcześniej jeszcze w Bambari. Mówi się o tym, że te ataki są zaplanowane i przez kogoś sterowane”.

Episkopat Republiki Środkowoafrykańskiej zdecydowanie potępił kolejne w ostatnim czasie mordy na ludności cywilnej i kapłanach. „Gorąco prosimy rząd i oenzetowskie siły pokojowe, aby skoordynowały swe działania w celu postawienia przed sądem zarówno morderców, jak i ich zleceniodawców” – piszą w specjalnym komunikacie biskupi tego kraju. Pytają w nim też retorycznie, dlaczego Kościół katolicki stał się celem ataków zbrojnych w ich ojczyźnie.

KAI