video-jav.net

Mieszkańcy cierpią z powodu sankcji UE na rząd Asada

Mieszkańcy Syrii cierpią z powodu sankcji Unii Europejskiej nałożonych na rząd Baszara al-Asada - mówił syryjsko-katolicki patriarcha Antiochii Ignacy Józef III Younan podczas spotkania z przedstawicielami 30 europejskich organizacji pozarządowych. Zorganizowały je w Brukseli Papieskie Stowarzyszenie Pomocy Kościołowi w Potrzebie i Komisja Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE).

Polub nas na Facebooku!

Patriarcha wyraził zaniepokojenie sankcjami gospodarczymi UE, które mają się zakończyć w czerwcu 2018 r. – Ta decyzja jest przyczyną wielkiego cierpienia narodu syryjskiego, który dzisiaj całkowicie zależy od wsparcia katolickich organizacji charytatywnych. Mam nadzieję, że Europa jak najszybciej z tymi sankcjami skończy. Proszę, byście przekazali to przesłanie waszym rządom: to nie klasa polityczna ponosi konsekwencje sankcji, tylko biedni ludzie! – apelował hierarcha.

 

Podkreślił, że katolicy obrządku syryjskiego zawsze byli lojalni wobec państwa, w którym się urodzili i do którego należą. Nie mają „żadnej milicji ani ambicji terytorialnych”. A jednocześnie bez pomocy takich organizacji jak Pomoc Kościołowi w Potrzebie ta wspólnota w ogóle by zniknęła.

 

Z przedstawicielami organizacji pozarządowych spotkał się także syryjsko-katolicki arcybiskup Aleppo Denys Antoine Chahda, który opisał obecną sytuację w tym umęczonym mieście, w którym wszędzie widać zniszczenia i biedę. – Pociski już nie spadają, ale to nie oznacza, że wojna się już skończyła – przestrzegł hierarcha.


pb (KAI/SIR) / Bruksela

ZE ŚWIATA

Włochy: kard. Sepe czuje się bezsilny wobec aktów przemocy

Kolejne nasilenie się aktów przemocy w Neapolu skłoniło arcybiskupa tego miasta, kard. Crescenzio Sepe, do wyznania, że czuje się on wobec nich bezsilny. Przemawiając podczas obchodów dziesiątej rocznicy działalności Fundacji ‘A Voce d’’e creature", zajmującej się trudną i opuszczoną młodzieżą, włoski purpurat stwierdził, że jego największy niepokój budzi fakt, iż w epizodach tych coraz częściej udział biorą młodzi ludzie

Polub nas na Facebooku!

„Myślę, że naprawdę musimy połączyć wysiłki, odkrywając przede wszystkim przyczynę tej dewiacji, zdając sobie sprawę, że ci chłopcy nie mają rodziny, nie mają ojca ani matki, którzy mogliby im pomóc” – powiedział kardynał.

 

Zwrócił uwagę, że nie tylko szkoła nie jest w stanie wpoić im wychowania obywatelskiego, „może i sam Kościół, który robi, co może”, okazuje się niewystarczający, „nie ma siły przeciwstawić się tym dewiacjom”. „Jeżeli połączymy nasze siły, oczywiście z pomocą państwa, które angażuje się poprzez siły bezpieczeństwa, może będziemy w stanie się przeciwstawić temu zjawisku, które jest naprawdę niepokojące” – podkreślił kard. Sepe.


kg (KAI Neapol) / Neapol

Katolicka Agencja Informacyjna