video-jav.net

Ekwador: modlitwa ocalonych z trzęsienia ziemi

W tropikalnej, zniszczonej przez sobotnie trzęsienie ziemi części Ekwadoru ocaleni ludzie mieszkają i modlą się na ulicach. Trwają zbiorowe pochówki ofiar. Przybywają ekipy zagranicznych ratowników. Oczekuje się m.in. na grupę 44 strażaków, o których chęci wysłania poinformowała ekwadorski rząd Polska.

Polub nas na Facebooku!

Jak podał w dwa dni po trzęsieniu szef Centrum Koordynacji, minister Cesar Navarro, liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 350. Nie wiadomo ile zwłok oraz osób żywych znajduje się jeszcze pod gruzami. Mówi się nawet o 100 tys. zaginionych. Od soboty zanotowano ponad 300 wstrząsów wtórnych, a Instytut Geofizyki ostrzega przed tsunami. Planowana jest ewakuacja ludności.

W chwili obecnej w pracach ratowniczych pomagają eksperci z dziewięciu krajów. Z nadzieją oczekuje się na znalezienie pod gruzami osób żywych. Większość miast i wsi w strefie objętej trzęsieniem ziemi, które miało siłę 7,8 stopni w skali Richtera, leży w gruzach. Jak podają władze, jest to najsilniejsze trzęsienie ziemi, jakie nawiedziło Ekwador od 1979 r. i trwało około minuty.

Konferencja Episkopatu Ekwadoru prosi ludność o zachowanie nadziei w Bogu, wzajemną solidarność oraz modlitwę. Kapłani uczestniczą w pogrzebach, a w kościołach całego kraju celebrowane są Msze św. w intencji zabitych, rannych i zaginionych oraz o oddalenie niebezpieczeństwa.

Ekwadorska prokuratura opublikowała w poniedziałek, 18 kwietnia, pierwszą listę zabitych w trzęsieniu ziemi, które nawiedziło 16 kwietnia północne regiony kraju. Znajduje się na niej 413 osób, w tym sześć sióstr zakonnych z klasztoru Służebnic Domu Matki Bożej w miejscowości Playa Prieta, w prowincji Manabi.

Z listy wynika – a tę tragiczną wiadomość potwierdziło również Zgromadzenie, że życie straciła 33-letnia siostra Clare Crockett z pochodzenia Irlandka. Zginęły też cztery nowiciuszki: Jazmina, Maria Augusta, Mayra i Valeria. Ich los podzieliła przebywająca w tym samym budynku rezydentka siostra Catalina. Żadna z pięciu dziewcząt nie ukończyła dwudziestego roku życia. Wszystkie były Ekwadorkami.

Trzęsienie zaskoczyło je w prowadzonej przez Zgromadzenie szkole, w której uczy się 500 uczniów. Zakonnice zebrały się, aby dopiąć na ostatni guzik szczegóły związane z rozpoczęciem nowego semestru.

Ciała zakonnic zostały wyciągnięte spod ruin szkoły przez okolicznych mieszkańców. W zawalonym budynku przebywały również cztery inne zakonnice, które doznały poważnych obrażeń ciała. Zostały przewiezione do szpitala w Quito. Jest wśród nich siostra Estela Morales, matka przełożona klasztoru, Hiszpanka, urodzona w Salamance, która na misji w Ekwadorze przebywa od 15 lat.

Zgromadzenie przygotowuje się do pogrzebu zabitych w trzęsieniu ziemi zakonnic.

W akcji ratowniczej po trzęsieniu ziemi biorą udział służby z 9 krajów. W niedługim czasie dołączy do nich również złożona z 44 strażaków, ekipa z Polski, która będzie pracować w północnej, najbardziej zrujnowanej i dotkniętej skutkami żywiołu części kraju.

W chwili obecnej pracuje tu ponad 400 ratowników ekwadorskich oraz ekipy zagraniczne. Zdaniem władz, potrzebnych jest przynajmniej 1500 wyszkolonych w tego typu ratownictwie osób zaopatrzonych we wszelkiego rodzaju sprzęt – poinformował minister spraw zagranicznych Ekwadoru, Guillaume Lang, który wcześniej za pośrednictwem konta na Twiterze podał, że jako pierwsi przybyli do Ekwadoru ratownicy z Wenezueli (48 osób), Kolumbii (50 osób) , Peru (35 osób) oraz z Meksyku (120 osób). Do kraju przybyło z pomocą również 25 ratowników kubańskich, 50 boliwijskich, 49 strażaków z Chile. Przyjechali też trzej eksperci ze Szwajcarii oraz 480 wyszkolonych ratowników z Hiszpanii.

Wiadomo już, że Unia Europejska w ramach pomocy przekazała milion euro. Prezydent Ekwadoru, Rafael Correa, wystąpił do trzech banków międzynarodowych o udzielenie pożyczki na odbudowę zniszczonego kraju, w wysokości 600 milionów dolarów. “Zniszczenia są wielkie” – powiedział Correa. Po zakończeniu inspekcji położonej nad Oceanem Spokojnym prowincji Manabi powiedział, że odbudowa kraju będzie kosztowała setki milionów dolarów i może trwać latami.

Spod gruzów wyciągnięto do tej ponad czterysta zwłok i prawie 3 tys. rannych. Szacuje się, że pod zwałami znajdują się setki martwych lub żywych ludzi. Eksperci Ekwadorskiego Czerwonego Krzyża mówią nawet o 70 do 100 tys. poszkodowanych.

Choć trzęsienie czuło się w calym Ekwadorze, to epicentrum nastąpiło na terenach tropikalnych sąsiadujących z Oceanem Spokojnym, w dosyć gęsto zaludnionej, turystycznej części kraju. Ucierpiał najbardziej region Misina i Pedernales, należący do nadbrzeżnej prowincji Manabi, w tym miasto Manta (226 tys. mieszkańców), Portovejo (280 tys.) i Pedernales (55 tys.).

Ekwadorski MSZ uruchomił pogotowie informacyjne. Wszyscy, którzy mieszkają za granicą, chcący się dowiedzieć o losach rodziny pozostawionej w kraju, mogą szukać informacji pod adresem: www.consuladovirtual.gob.ec


jzd (KAI Caracas) / Quito

 

wklejka2016kwiecien

USA: kard. T. Dolan o zgubnych skutkach pigułki poronnej

Jako bardzo nieodpowiedzialne określił metropolita nowojorski kard. Timothy Dolan nowe regulacje dotyczące przepisywania w Stanach Zjednoczonych pigułki poronnej RU-486. Możliwość jej stosowania przedłużono tam z 8. do 10. tygodnia ciąży, pozwalając jednocześnie na podawanie jej także przez personel niemedyczny

Polub nas na Facebooku!

Jednocześnie amerykańska agencja rządowa Food and Drug Administration zmniejszyła liczbę obowiązkowych wizyt lekarskich, związanych z przepisywaniem pigułki, z trzech do dwóch.

 

Coraz większa liberalizacja stosowania pigułki aborcyjnej wyrządzi wiele szkód i ujemnie odbije się przede wszystkim na zdrowiu samych matek – podkreślił purpurat, który w episkopacie amerykańskim przewodniczy komisji ds. życia. Przypomniał, że niektóre z nich zmarły w wyniku stosowania tej pigułki, a te, które przyjęły ją w ósmym tygodniu ciąży, niejednokrotnie musiały uciekać się następnie do aborcji chirurgicznej.

 

Arcybiskup Nowego Jorku zwrócił ponadto uwagę, że w Stanach Zjednoczonych jest wiele struktur medycznych i kościelnych, gdzie kobiety, przeżywające trudnościach związane z niechcianej ciąży, mogą otrzymać odpowiednią pomoc i po urodzeniu dziecka bezpiecznie oddać je do adopcji.


(KAI/RV) / Nowy Jork

 

Grysiak_Kochaja_mnie_popr

Książka “Kochają mnie do szaleństwa” autorstwa Brygidy Grysiak ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

 

Niezwykła siła całej rodziny, miłość bliskich i wiara w to, że Jurek mimo zdiagnozowanego glejaka złośliwego może wyzdrowieć, to lekcja nadziei dla wszystkich. Także dla tych, którzy ją stracili. Dopiero w najtrudniejszych sytuacjach możemy odkryć, ile mamy w sobie siły, i zrozumieć, że każdy dzień daje szansę na wielką wygraną. Wystarczy tylko docenić to, co już się ma. I kochać do szaleństwa.