video-jav.net

Znamy program beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej

Z udziałem Episkopatu Polski, władz państwowych, przedstawicieli międzynarodowego środowiska pielęgniarskiego, a także kilkuset osób chorych i niepełnosprawnych odbędzie się 28 kwietnia beatyfikacja służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej.

Polub nas na Facebooku!

Uroczystościom w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przewodniczył będzie papieski legat, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato.

Uroczysta msza św., podczas której zostanie beatyfikowana Hanna Chrzanowska, pionierka pielęgniarstwa społecznego i współpracownica Karola Wojtyły, rozpocznie się o godz. 10.00, ale już od 9.00 trwać będzie modlitewne przygotowanie do tego wydarzenia.

W łagiewnickiej bazylice przewidziano miejsca m.in. dla 300 osób na wózkach inwalidzkich, chorych i niepełnosprawnych. Obecna będzie rodzina Hanny Chrzanowskiej. Jak poinformowała KAI Helena Matoga, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego, w nabożeństwie uczestniczyć będzie również środowisko polskich pielęgniarek i położnych, wolontariusze oraz przedstawiciele międzynarodowych stowarzyszeń pielęgniarskich, m.in. z Watykanu, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Zapowiadany jest udział ok. 30 polskich biskupów oraz kilkuset księży. Zaproszone są władze państwowe i samorządowe. Podczas Mszy św. będzie śpiewał stuosobowy chór.

„Beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej będzie świętem środowiska służby zdrowia, zwłaszcza pielęgniarek i położnych oraz ludzi chorych i cierpiących, którym swoje życie poświęciła Służebnica Boża” – podkreśla ks. Józef Gubała, proboszcz parafii św. Mikołaja, gdzie spoczywają doczesne szczątki przyszłej błogosławionej.

Dla wiernych, którzy nie będą mogli wejść do bazyliki, przygotowano dwa telebimy, dzięki którym mogą uczestniczyć w uroczystościach na zewnątrz świątyni. Bezpłatne karty wstępu, które obowiązują na terenie przed bazyliką, będzie można odbierać m.in. w krakowskiej kurii metropolitalnej, jednak do udziału w nabożeństwie zaproszeni są wszyscy, nawet jeśli nie będą posiadali kart wstępu.

Na dzień beatyfikacji krakowskiej pielęgniarki gotowy jest specjalny relikwiarz w kształcie pielęgniarskiego czepka. W jego centrum znajduje się serce, w którym zostaną umieszczone relikwie błogosławionej. Projektantem i wykonawcą relikwiarza jest Marek Nowak. Przygotowany jest także obraz beatyfikacyjny autorstwa Zbigniewa Juszczaka. Przedstawia on młodą Hannę w czepku pielęgniarskim.

Msza św. dziękczynna za beatyfikację Hanny Chrzanowskiej pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego zostanie odprawiona w kościele św. Mikołaja w Krakowie, przy grobie nowej błogosławionej, w niedzielę 29 kwietnia o godz. 9.30. „Zaproszenie kierujemy do wszystkich, którym bliska jest Hanna Chrzanowska i jej dzieło, a także do osób pragnących ją poznać” – mówi ks. Gubała.

Jak podkreśla, zaproszeni są przedstawiciele świata medycznego: lekarze, pielęgniarki, osoby niosące pomoc chorym, cierpiącym, opuszczonym, ale także mieszkańcy Krakowa, wśród których żyła i pracowała Hanna, jak również pielgrzymi szukający ratunku za wstawiennictwem nowej błogosławionej.

Hanna Chrzanowska była pionierką pielęgniarstwa społecznego i parafialnego, bliską współpracownicą kard. Karola Wojtyły. Towarzyszenie chorym było istotą jej misji, której poświęciła osobiste życie, siły, czas i oszczędności. Wyznaczyła standardy nowoczesnej opieki nad chorymi, której fundamentem jest nie tylko niesienie ulgi w bólu fizycznym, ale także pomoc duchowa. Zmarła 29 kwietnia 1973 r.

KAI/awo

Debata na Targach: O co walczą kobiety?

O co walczą kobiety? Na tytułowe pytanie debaty zorganizowanej przez Stację7 podczas XXIV Targów Wydawców Katolickich w Warszawie szukały odpowiedzi dziennikarki i publicystki: Weronika Kostrzewa z Radia Plus, Aneta Liberacka - Stacja7.pl, Dorota Łosiewicz - "Sieci" oraz Magdalena Rigamonti z "Dziennika Gazety Prawnej".

Polub nas na Facebooku!

Jak to się stało że w ostatnich miesiącach kobiety stawały w kontrze do innych kobiet? – pytała prowadząca debatę Katarzyna Supeł-Zaboklicka z Radia Warszawa. “Walczymy, ale nie wszyscy walczą o to samo – stwierdziła Dorota Łosiewicz, która przyznała, że w czarny piątek nie miała poczucia, żeby uczestniczki protestów walczyły o coś dla niej. Nawet jeśli mówią, że walczą w imieniu kobiet, to walczą w imieniu tylko jej części” – zwróciła uwagę Dorota Łosiewicz i przyznała, że ona sama walczy “o prawo do macierzyńskiego szczęścia, żeby mogła być i matką i osobą aktywną zawodowo”. – Walczę o pozytywny obraz rodzin wielodzietnych i o tym staram się pisać. Walczę też o prawo do własnych poglądów, by można było je wyrażać – dodała.

Magdalena Rigamonti zwróciła uwagę na funkcjonujący w języku różnych dyskusji zlepek słów: walka i kobiety. “Nie powinniśmy walczyć. A jednak walka ma miejsce”. Odnosząc się do “czarnych protestów” wyraziła przekonanie, że wiele kobiet w Polsce zostało zmanipulowanych przez skrajne środowiska. – Na tym pierwszym czarnym poniedziałku pojawiło się wiele kobiet, które nie poszły wcale domagać się prawa do aborcji. Poszły, żeby politycy nie zmieniali ustawy, która obecnie obowiązuje. Następne protesty były już mniej liczne, bo wiele kobiet dostrzegło, że zostały zmanipulowane, a czarny protest nie wyraża ich poglądów – mówiła Rigamonti.

Aneta Liberacka zwróciła uwagę , iż hasła tych protestów udostępniane w mediach społecznościowych mają zły wpływ na młode dziewczęta. Licealistki przekazywały je sobie, choć można się zastanawiać, czy aby dobrze rozumiały ich znaczenie. Tymczasem jest o co walczyć – mówiła redaktor naczelna Stacji7. – O ustawodawstwo, o programy dla matek, które urodzą niepełnosprawne dziecko, czy programy dla rodzin wielodzietnych – wyliczała.

Solidarne?

Podczas dyskusji poruszono także temat solidarności kobiecej. Weronika Kostrzewa, przyznała, że nie wierzy w kobiecą solidarność. Przeglądając dyskusje na portalach internetowych dla młodych mam dostrzegła zjawisko, że są kobiety, które nie dają innym kobietom prawa, żeby czuły się spełnione choć zrezygnowały z kariery zawodowej, by wychowywać dzieci, dbać o dom. “Potrzebna nam solidarność kobiet ale nie w kontrze do mężczyzn” – podkreśliła.

Zdaniem Anety Liberackiej powoli zmienia się świadomość, ale wciąż w korporacjach bywa, że kobiety muszą się tłumaczyć innym kobietom z tego, że lubią być w domu, czy lubią ugotować mężowi obiad.

O co więc walczą kobiety? – Walczymy o prawa kobiet do wychowywania dzieci. Polskim kobietom bliskie są wartości rodzina, macierzyństwo, dom – stwierdziła Dorota Łosiewicz.

Czy wyjście na ulice to rzeczywiście walka? Czy raczej – oczekujemy nie tylko ochrony życia, ale także systemowej pomocy np. dzieciom niepełnosprawnym – mówiła Weronika Kostrzewa. “Gdyby ten krzyk z ulic przekierować na to, co jest rzeczywiście jest ważne np. możliwość znalezienia pracy przez kobiety młode albo kobiety po 50-tce. Może warto razem przygotować konkretny projekt, zgłosić go do ministerstwa? – proponowała Aneta Liberacka. – I zrobić to razem z mężczyznami – dodała Magdalena Rigamonti.

awo/Stacja7