Zmarł Eugeniusz Mróz, ostatni przyjaciel Karola Wojtyły ze szkoły

W Domu Pomocy Społecznej w Krapkowicach zmarł we wtorek rano Eugeniusz Mróz, ostatni żyjący kolega z dzieciństwa Karola Wojtyły. Miał 100 lat.

Polub nas na Facebooku!

Eugeniusz Mróz był ostatnim świadkiem młodości Karola Wojtyły w Wadowicach. Razem wychowywali się na ulicy Kościelnej w Wadowicach, razem chodzili do szkół, w tym Gimnazjum im. Marcina Wadowity. W 1938 roku razem zdawali maturę.

Eugeniusz Mróz urodził się 14 marca 1920 roku w Limanowej. Jest synem przedwojennego urzędnika skarbowego, który w połowie lat 30. XX wieku przeprowadził się do Wadowic.

 

https://www.facebook.com/DPSANNA/posts/1437237283150594

 

Od piątej klasy młody Mróz uczęszczał do Gimnazjum im. Marcina Wadowity, gdzie poznał swojego przyjaciela Karola Wojtyłę. Razem zdawali maturę w 1938 roku, razem też mieszkali w tej samej kamienicy na ul. Kościelnej. Po maturze ich drogi się rozeszły. Spotkali się dopiero po latach. Mróz rozpoczął studia prawnicze na UJ, które przerwała II wojna światowa.

W czasie okupacji był czynnym żołnierzem partyzantki Armii Krajowej w wadowickim Obwodzie Narodowej Organizacji Wojskowej. Używał pseudonimu “Lima”. Potem działała w AK na terenie Borowej koło Mielca.

Po zakończeniu wojny osiadł w Opolu. Pracował przez wiele lat jako radca prawny. Ciągle zaangażowany był w działalność Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

 

https://www.facebook.com/DPSANNA/posts/1387590878115235

 

W marcu br. skończył 100  lat. Ostatnio mieszkał w Domu Pomocy Społecznej „Anna” w Krapkowicach. Odszedł w spokoju, nie cierpiał. W ostatnich dniach czuł się już bardzo słabo.

 

Autor wspomnień o Janie Pawle II

Eugeniusz Mróz był autorem wielu wspomnień i artykułów o latach szkolnych Karola Wojtyły i o międzywojennych Wadowicach. Po wyborze na papieża Karola Wojtyły, był jednym z najaktywniejszych animatorów życia koleżeńskiego przyjaciół szkolnych Jana Pawła II. Współorganizował spotkania klasowe i stale utrzymywał kontakty z kolegami.

Ich przyjaźń przetrwała dziesięciolecia. Klasa gimnazjalna Eugeniusza Mroza i Karola Wojtyły cały czas utrzymywała kontakt, a nawet spotykała się w kolejne rocznice matury.

Po raz pierwszy miało to miejsce w 1948 r., w 10. rocznicę matury. Do „budy” nas nie wpuszczono, mimo że zjechaliśmy się z daleka. Karol Wojtyła, jako młody ksiądz, właśnie wrócił ze studiów rzymskich i odprawił dla nas Mszę. Woźna wpuściła nas tylnym wejściem i na progu gabinetu dyrektora zostawiliśmy list ze słowami: „Kochana budo, jesteśmy ci zawsze wierni”. Potem spotykaliśmy się w okrągłe rocznice matury, także u biskupa, a następnie arcybiskupa Wojtyły – wspominał w 2013 r. w rozmowie z KAI Eugeniusz Mróz.

Jak dodawał, podczas pierwszej pielgrzymki do ojczyzny, w Wadowicach Jan Paweł II “wymknął się spod opieki ochrony, by spotkać się z nami na tyłach budynku parafialnego”. Wręczyliśmy mu bukiet biało-czerwonych kwiatów. Każdego z nas przytulił do piersi, łzy błysnęły mu w oczach. Zaprosił nas do Watykanu słowami: „Przyjedźcie do mnie, zapewniam wam wikt i kwaterunek – mówił.

Dwukrotnie gościliśmy w Watykanie i dwukrotnie w położonej nad jeziorem Albano letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo. Podczas pierwszej wizyty w pałacu apostolskim żartował, że dzięki nam może jeść tort orzechowy, bo siostry mu nie pozwalają. W czasie wszystkich pielgrzymek Jana Pawła II do ojczystego kraju, mimo bardzo napiętego programu, zawsze znalazł czas dla nas, kolegów z wadowickiego gimnazjum – wspominał Eugeniusz Mróz.

Rada Miejska w Wadowicach przyznała mu tytuł Honorowego Obywatela Miasta.

SPRAWDŹ: Franciszek: Chrześcijańska nadzieja nadaje sens życiu

 

ag/Stacja7/KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Lekarze katoliccy: Zabijanie dzieci przed urodzeniem prowadzi do cierpień matek

Zabijanie dzieci przed urodzeniem prowadzi do cierpień matek, które towarzyszą bezpośrednim i odległym powikłaniom aborcji, do pogorszenia zdrowia kobiet, zarówno somatycznego jak i psychicznego - piszą członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich w liście otwartym wobec stanowiska Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, w którym kilka dni temu wyrażono dezaprobatę dla niedawnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. aborcji eugenicznej.

Polub nas na Facebooku!

Wyrażone w opublikowanym 26 października stanowisku Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników dezaprobata i ubolewanie z powodu wydanego wyroku TK katoliccy lekarze odebrali jako podważanie prawa do ochrony życia. Prawo to jest zagwarantowane w Konstytucji RP, a 28 maja 1997 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że „Wartość konstytucyjnie chronionego dobra prawnego jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, nie może być różnicowana”.

KSLP przyznaje rację Towarzystwu Ginekologów i Położników w twierdzeniu, że w obszarze wiedzy medycznej oraz diagnostyki i terapii dotyczących dziecka w prenatalnej fazie rozwoju dokonał się ogromny postęp. Diagnostyka prenatalna umożliwia rozpoznawanie chorób i wad rozwojowych płodu, ich leczenie, zaplanowanie porodu tam, gdzie dziecko po porodzie otrzyma pomoc na najwyższym możliwym poziomie. Jednak w części przypadków ta sama diagnostyka jest stosowana jako narzędzie prenatalnej selekcji, ma uzasadniać odebranie życia dziecku.

“W Stanowisku [PTGiP] stwierdza się, że konsensus prawny umożliwiał do tej pory każdej kobiecie podjęcie odpowiedniej, najwłaściwszej dla niej decyzji. Jednak należy wziąć pod uwagę, że dziecko, jego przyrodzone prawo do życia, do godności, nie mogą być pomijane. Lekarze, zamiast być w tych przypadkach adwokatami życia i zdrowia zarówno matki jak i dziecka, zamiast realizować swoje powołanie służenia tym wartościom, są wyznaczani do wykonywania funkcji sędziego i kata, do których nie są upoważnieni” – brzmi fragment listu otwartego katolickich lekarzy.

 

Ból i cierpienie nie mogą być podstawą działań

“Ból i cierpienie rodzin, które otrzymują informację o chorobie dziecka nie mogą być podstawą działań, które prowadzą do cierpień dzieci podczas aborcji eugenicznej i po niej, jeżeli rodzą się w jej wyniku żywe i umierają nie otrzymując kwalifikowanej, dostępnej pomocy neonatologicznej. Stanowisko całkowicie pomija cierpienie dziecka podczas aborcji” – podkreślają lekarze.

„Jeżeli choremu dziecku pozwolimy urodzić się w sposób naturalny a jego choroba czy wada spowodują, że umrze wkrótce po porodzie, wówczas stanie się to pod opieką lekarzy i pielęgniarek oddziału neonatologii stosujących w razie potrzeby leki przeciwbólowe w obecności matki, której dotyk dziecko będzie czuć a głos słyszeć” – dodają.

Dalej podkreślają: “Zabijanie dzieci przed urodzeniem prowadzi do cierpień matek, które towarzyszą bezpośrednim i odległym powikłaniom aborcji, do pogorszenia zdrowia kobiet, zarówno somatycznego jak i psychicznego”.

 

Wyrok TK nie odbiera lekarzom możliwości badań prenatalnych

Jak argumentują lekarze katoliccy, nie jest prawdą, że wyrok TK odbiera lekarzom możliwości wykonywania badań prenatalnych. Gwarantuje, że nie będą one służyć do ferowania wyroku, które dziecko zabić, lecz do poszukiwania sposobów leczenia i prowadzenia kobiety ciężarnej do końca ciąży.

“Wyrok TK poprzez wyeliminowanie aborcji eugenicznej spowoduje właśnie dynamiczny rozwój medycyny perinatalnej, hospicjów perinatalnych i pediatrycznych, ośrodków badania chorób genetycznych, ponieważ chore dzieci nie będą zabijane, tylko leczone” – czytamy w liście otwartym Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich.

Według nich, wyrok TK “wspiera kobiety, dzieci i ich rodziny w trudnym dla nich czasie prokreacji, nie odbiera matkom prawa wyboru. Mogą pozostawić dziecko w szpitalu, Oknie Życia, oddać je do adopcji, rodziny zastępczej czy rodzinnego domu dziecka. Uśmiercenie innej, całkowicie odrębnej istoty żyjącej w łonie matki, której rozwój jest sterowany unikalnym, niezależnym od matki programem genetycznym, wyznaczonym przez nowy genom powstały z połączenia genomów matki i ojca, nie może być uważane za sposób realizacji praw człowieka”.

Lekarze katoliccy wyrażają też nadzieję, że za wyrokiem TK pójdą decyzje, których celem będzie medyczne, psychologiczne i finansowe ukierunkowanie na pomoc tym rodzinom.

List otwarty w imieniu pozostałych członków Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich podpisali: dr Elżbieta Kortyczko, prezes Zarządu Głównego KSLP, specjalista pediatrii, specjalista neonatologii; prof. dr hab. Bogdan Chazan, wiceprezes KSLP, dyrektor MaterCare International, specjalista ginekologii i położnictwa oraz lek. med. Grażyna Rybak, delegat Oddziału Mazowieckiego KSLP bł. dr Ewy Noiszewskiej, specjalista pediatrii.

SPRAWDŹ: Bp Wróbel: Trudno obronić inicjatywę Dudy ws. aborcji

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap