Wyrok TK “to wielkie zadanie do pomocy kobietom w ciąży kryzysowej”

"Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego przyjmujemy nie jako zwycięstwo w konfrontacji o rozumienie praw człowieka, ale przede wszystkim, jako wielkie zadanie do jeszcze większego zaangażowania w pomoc kobietom w ciąży kryzysowej i ich rodzinom" – napisano Oświadczeniu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Rodziny.

Polub nas na Facebooku!

Jak czytamy w oświadczeniu, orzeczenie i uzasadnienie trybunału “potwierdziło ochronę życia człowieka chorego w każdej fazie rozwoju”, które jest zgodne zgodne “z interpretacją Konstytucji i wyrasta z poszanowania praw człowieka i godności osoby ludzkiej”. Jednocześnie jest to spójne z  “ogólnoludzkim przekonaniem, że miarą człowieczeństwa jest stosunek do ludzi chorych i słabych”. “Dotyczy to także dzieci, u których zdiagnozowano niepełnosprawność czy wady genetyczne w okresie przed urodzeniem” – podkreślono w komunikacie.

Orzeczenie TK w sprawie aborcji organizacje obrony życia przyjmują – jak czytamy – nie jako zwycięstwo, ale przede wszystkim wielkie zadanie “do jeszcze większego zaangażowania w pomoc kobietom w ciąży kryzysowej i ich rodzinom”. Dlatego federacja apeluje, aby władze państwowe i lokalne zweryfikowały programy i rozwiązania służące osobom chorym i niepełnosprawnym w taki sposób, aby odpowiadały potrzebom ich i ich rodzin.

“Powinny one obejmować wszechstronną opiekę i pomoc rodzinie od momentu potwierdzenia niepomyślnej diagnozy prenatalnej, co oznacza realne i wystarczające wsparcie w życiu urodzonego już dziecka, tak długo, jak tego potrzebuje zarówno ono, jak i jego prawni opiekunowie” – czytamy w oświadczeniu.

 

“Potrzeba społeczeństwa bardziej solidarnego” 

Federacja zauważa potrzebę większej solidarności społecznej z osobami, które potrzebują wsparcia, “zarówno w odniesieniu do dzieci prenatalnie chorych, jak i w każdym innym, a szczególnie w przeciwdziałaniu pandemii COVID-19 i w walce z rodzącą się z niej biedą”. W

“Walczmy o prawo do godnego życia dla każdego człowieka, do profesjonalnej pomocy i opieki. Nasz wiek naznaczony tak wieloma egoizmami, wojnami, głodem, terrorem, wykorzystywaniem seksualnym, potrzebuje społeczeństwa bardziej solidarnego ze słabszymi i ugruntowania przekonania, że każdy człowiek, gdy jest w potrzebie, zasługuje na godne życie i wsparcie” – podkreślono w komunikacie.

 

Wyrok w sprawie przesłanki eugenicznej

W ostatnich dniach Trybunał Konstytucyjny opublikował uzasadnienie do wyroku z 22 października, w którym ogłosił, że przepisy, umożliwiające usunięcie płodu w wypadku stwierdzenia jego ciężkiego uszkodzenia lub nieuleczalnej choroby są niezgodne z Konstytucją.

Uzasadnienie podtrzymuje tezy zawarte w wyroku. “Trybunał Konstytucyjny ponownie stwierdził, że człowiek od momentu poczęcia ma prawo do życia” – czytamy.

ZOBACZ: TK opublikował uzasadnienie ws. aborcji. Rząd zapowiada publikację wyroku

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Nie żyje Wanda Zalewska-Zdun ps. „Rawicz”. Sanitariuszka w Powstaniu Warszawskim

O śmierci poinformował na Twitterze syn p. Wandy, Paweł Zdun. "Artysta plastyk, nauczycielka, najukochańsza Mama, Babcia i Prababcia odeszła w Panu" - napisał.

Polub nas na Facebooku!

Urodziła się 3 kwietnia 1926 roku. W 1939 r. ukończyła Szkołę Powszechną nr 64 przy ul. Felińskiego. W czasie okupacji brała udziałw  tajnych kompletach Gimnazjum i Liceum im. Aleksandry Piłsudskiej na Żoliborzu. Przed wybuchem Powstania ukończyła I klasę licealną. Od wiosny 1944 r. działała w konspiracji, przeszła szkolenie sanitarne. W lipcu przydzielono ją do działającego na Żoliborzu II Obwód “Żywiciel” Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej.  Już składając przysięgę wiedziała, że “coś się będzie działo”.

Wybuch Powstania zastał mnie w mieszkaniu na Żoliborzu, na Słowackiego, u rodziców. Ja byłam nawet umówiona… Nikt nie wiedział dnia ani godziny, jak to się mówi. Nawet byłam umówiona na to, że tam bratu mojej koleżanki [to jest Janiny Ryttel] też korzystającej i z kompletów, i będącej tym razem łączniczką głównie na Żoliborzu – [że] pomogę mu w jakichś tekstach łacińskich, z których on ma zdawać. No więc oczywiście, ani ja tam nie dotarłam, ani on nie dotarł do mnie, bo każde z nas już wiedziało, że trzeba się pokazać w zupełnie innym celu, w zupełnie innym miejscu.

 

 

Wanda pracowała w punktach opatrunkowych i w szpitalu. Przeszła przez obóz przejściowy w Pruszkowie, potem trafiła do Częstochowy, gdzie w oddziale Rady Głównej Opiekuńczej dostała skierowanie na kwaterę do Kawodrzy Dolnej. Pod koniec 1944 r. odnalazła z pomocą PCK swoją matkę, z którą później wyruszyła w kierunku Warszawy, aby odszukać ojca, przebywającego po wypędzeniu z Warszawy w Brwinowie.

Wiosną 1945 r. powróciła do Warszawy. Zdała egzamin dojrzałości w Liceum im. księcia Józefa Poniatowskiego na Żoliborzu. Nie ujawniła swojej działalności w Armii Krajowej oraz udziału w Powstaniu Warszawskim. Rok później rozpoczęła studia na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, została członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków. Pracowała także jako projektant druków na tkaninach w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie.

W roku 1951 poślubiła Stanisława Zduna, który w latach okupacji pod ps. “Grom” był łącznikiem w Lubelskim Okręgu AK. Z tego związku przyszło na świat troje dzieci: Andrzej (ur. 1952), Anna (1956-2000) i Paweł (ur. 1960). W 1952 r. Wanda otrzymała dyplom ukończenia Akademii Sztuk Pięknych.

Pracowała jako plastyk, uczyła rysunku zawodowego i historii ubiorów w Zespole Szkół Odzieżowych w Warszawie. W 1980 weszła do Sekcji Oświaty i Wychowania Regionu Mazowsze NSZZ “Solidarność”. W październiku 2000 r. awansowana do stopnia podporucznika.

Wanda Zalewska-Zdun była odznaczona Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Krzyżem Armii Krajowej, Medalem “Digno Laude”, Medalem “Pro Memoria”, Złotym Medalem “Za zasługi dla obronności Kraju” i “Medalem Honorowy Powstania Warszawskiego 1944, 1 VIII – 2 X”.

Zdjęcie pani Wandy w zestawieniu ze zdjęciem legitymacyjnym z 1936 r. jako plakat pojawiło się w sierpniu ubiegłego roku na ulicach Warszawy.

 

 

os, 1944.pl/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap