video-jav.net

Rekordowa liczba uczestników EDK

Tegoroczna Ekstremalna Droga Krzyżowa, zakończona 19 marca, przyciągnęła rekordową liczbę uczestników. Ponad 25 tys. osób wyruszyło w 177 tras w całej Polsce i 11 zagranicą - poinformowali organizatorzy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej.

Polub nas na Facebooku!

Ekstremalna Droga Krzyżowa polega na pokonaniu wybranej, ponad 40-kilometrowej trasy w nocy. Jej pierwsza edycja odbyła się w 2009 roku. Jej pomysłodawcą jest ks. Jacek WIOSNA Stryczek, inicjator dobroczynnej akcji “Szlachetna Paczka”, wraz ze wspólnotą Męska Strona Rzeczywistości oraz Stowarzyszeniem WIOSNA.

 

– Wyzwanie, noc, ból – taka jest moja duchowość – mówi ks. Stryczek. – Bo wtedy zaczyna się modlitwa zgodnie z tym, jak mówił Jezus: “Kto chce zachować życie, ten je straci”. Ja mam ciągle taką tendencję do tracenia życia i okazało się, że więcej osób też. Dlatego w tym roku wyruszyła z nami rekordowa liczba ludzi – wyjaśnia.

 

W tym roku wyzwanie przejścia w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej podjęło 25 tys. uczestników – to aż o 14 tys. więcej niż rok temu.

 

Ekstremalna Droga Krzyżowa odbyła się także zagranicą – m.in. w Oslo, Genewie, Jablunkow (Czechy) oraz w kilku miastach w Wielkiej Brytanii, w tym Glasgow i Manchesterze. Najdłuższa trasa sięgnęła 100 km (Rzeszów), a za najtrudniejszą uznawana jest trasa w Bielsku–Białej, gdzie uczestnicy musieli pokonać łącznie 2500 m przewyższeń. Trasa na wzór EDK w tym roku ruszyła także w Antarktyce.


mstob / Kraków

Możliwy całkowity zakaz aborcji

Posłowie PiS jasno wyrazili swoje poparcie dla pełnej ochrony życia w głosowaniu nad obywatelskim projektem w 2015 r. Zasadne jest więc oczekiwanie, że ta jednoznaczna moralnie postawa zostanie utrzymana w obecnej kadencji - napisali autorzy obywatelskiego projektu przewidującego niemal całkowity zakaz aborcji. Marszałek Sejmu ma czas do 28 marca, by zarejestrować Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, który zacznie w tej sprawie zbierać podpisy. Potrzebuje ich przynajmniej 100 tys.

Polub nas na Facebooku!

Fundacja Pro-prawo do życia złożyła 14 marca w Sejmie zawiadomienie o utworzeniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji”, którego celem będzie – jak informuje – zebranie co najmniej 100 tys. podpisów pod projektem ustawy, zapewniającym każdemu dziecku prawo do życia od poczęcia.

Obywatelski projekt ma na celu dostosowanie niektórych przepisów ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz niektórych przepisów Kodeksu karnego tak, aby “rzeczywiście realizowały wyrażoną w art. 38 Konstytucji RP zasadę ochrony życia ludzkiego obejmującą życie na każdym etapie jego rozwoju, a także zobowiązań międzynarodowych w zakresie zapewnienia każdemu dziecku niezbywalnego prawa do życia”.

Celem projektu jest “przywrócenie pełni praw człowieka, ze szczególnym uwzględnieniem prawa do życia, osobom najsłabszym, które nie mogą samodzielnie się bronić”. Jednocześnie, projekt zapewnia realizację zasady równości wobec prawa i służy zakończeniu prawnej dyskryminacji ludzi w prenatalnym okresie ich rozwoju.

Zgodnie z nowelizacją proponuje się nowy tytuł ustawy – “o powszechnej ochronie życia ludzkiego i wychowaniu do życia w rodzinie”. W preambule projekt uznaje, że wyrażona w Konstytucji zasada prawnej ochrony życia każdego człowieka “nierozerwalnie związana jest z przynależną każdemu, niezależnie od etapu jego rozwoju, przyrodzoną i niezbywalną godnością człowieka”.

W art. 1 ustawy podkreśla się natomiast, że: “Każdy człowiek ma przyrodzone prawo do życia od chwili poczęcia, to jest połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej. Życie i zdrowie dziecka od jego poczęcia pozostają pod ochroną prawa”.

W dalszej części projektu autorzy skupiają się na zmianach dotyczących sankcji karnych wobec każdego, kto dokonuje lub współuczestniczy w zabiegu aborcyjnym. Kto spowodowałby śmierć dziecka poczętego, podlegać będzie karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jeżeli sprawca działałby nieumyślnie, podlegałby karze pozbawienia wolności do lat 3.

Karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat podlegałby ten, kto przemocą wobec matki doprowadziłby do śmierci dziecka poczętego.

Jeżeli aborcji dokonałaby matka dziecka poczętego, sąd mógłby zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Gdyby matka dokonała tego czynu nieumyślnie, nie podlegałaby karze.

W uzasadnieniu autorzy projektu poddają surowej krytyce obowiązujące ustawodawstwo, w tym zwłaszcza przepisy uchylające pełną ochronę prawa do życia. Analizują każdy z trzech dopuszczalnych w ustawie sytuacji, kiedy osoba do tego uprawniona może dokonać aborcji: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej; gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; wreszcie, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Proponowana nowelizacja nie przewiduje sankcji karnych jedynie w pierwszym przypadku. Zgodnie z projektem, nie popełniłby przestępstwa lekarz, jeżeli śmierć dziecka poczętego byłaby “następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego”.

W uzasadnieniu autorzy tłumaczą, że w niektórych sytuacjach dokonanie aborcji może służyć ratowaniu życie kobiety. Trybunał Konstytucyjny dopuszcza wprowadzenie wyjątku od prawa do ochrony życia ludzkiego wyłącznie w sytuacji, w której niewątpliwie nie da się ono pogodzić z analogicznymi prawami innych osób. Jednak każdy wypadek ograniczenia prawnej ochrony życia ludzkiego, w stosunku do standardów ogólnych, musi być traktowany jako “ultima ratio”, środek o charakterze ostatecznym.

Tymczasem – wskazuje uzasadnienie – “przy zastosowaniu zdobyczy współczesnej medycyny, jeżeli zagrożenie dotyczy zdrowia matki, dla jego uchylenia nie jest konieczne zabicie dziecka”.

W kwestii dopuszczalności tzw. aborcji eugenicznej, autorzy noweli wskazują, że mówiąca o tym przypadku przesłanka nie znajduje oparcia w wartościach, prawach i wolnościach wyrażonych w Konstytucji. Nie sposób bowiem znaleźć konstytucyjnej normy, która uzasadniałaby traktowanie ludzi ciężko i nieodwracalnie bądź nieuleczalnie chorych jako nie zasługujących na pełną ochronę życia i zdrowia.

Autorzy zwracają uwagę, że życie ludzkie nie może być pozbawione ochrony tylko dlatego, że obarcza je ciężkie i nieodwracalne upośledzenie bądź nieuleczalna i śmiertelna choroba. Powołują się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który w 2008 r. stwierdził, że „życie człowieka nie podlega wartościowaniu ze względu na jego wiek, stan zdrowia, przewidywany czas jego trwania, ani ze względu na jakiekolwiek inne kryteria”.

Przestrzegają też, że raz zalegalizowane różnicowanie wartości ludzkiego życia według wskaźników jego jakości czy pełnosprawności – otwiera drogę dla dalszych wyjątków.

“Uzurpujące sobie władzę nad życiem państwo władne jest wówczas odjąć ochronę życia kolejnym „bezużytecznym” (z jego punktu widzenia) grupom ludnościowym” – konstatują autorzy noweli. Ich zdaniem, szerokie poparcie dla inicjatyw obywatelskich obrony życia wskazuje, że społeczeństwo dojrzało do przywrócenia ludziom dyskryminowanym ze względu na stan zdrowia, płeć lub pochodzenie pełnej ustawowej ochrony ich życia i zdrowia.

Rozważając warunek dopuszczalności aborcji ze względu na dokonanie czynu zabronionego, czyli przestępstwa zgwałcenia, seksualnego wykorzystania bezradności lub upośledzenia, autorzy noweli zauważają, że dobrem chronionym wydaje się prawo matki do odpowiedzialnego decydowania o posiadaniu dzieci.

Jednocześnie jednak nawiązują do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który w 1997 r. uznał, iż “prawo do posiadania dziecka może być interpretowane wyłącznie w aspekcie pozytywnym, a nie jako prawo do unicestwienia rozwijającego się płodu ludzkiego”.

“Nie można bowiem decydować o posiadaniu dziecka w sytuacji, gdy dziecko to już rozwija się w fazie prenatalnej. Innymi słowy, nie istnieje prawo do nieurodzenia dziecka. W efekcie wskazana przesłanka zezwalająca na przerwanie ciąży nie jest usprawiedliwiona żadną wartością, prawem ani wolnością konstytucyjną” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Jak dodają, dopuszczalność tej przesłanki uchylenia ochrony życia “stanowi jaskrawy przykład kapitulacji państwa, które nie tylko nie zapobiegło przestępstwu, ale nie jest w stanie zapewnić należytego wsparcia matce i dziecku, oferując jedynie przyzwolenie i refundację uśmiercenia niewinnego człowieka”.

Autorzy projektu mają nadzieję na jego pozytywne przyjęcie przez władzę ustawodawczą.

Jak stwierdzają, posłowie klubu Prawa i Sprawiedliwości “jasno wyrazili swoje poparcie dla pełnej ochrony życia podczas głosowania nad obywatelskim projektem Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji” 11 września 2015 roku”.

“Zasadne jest więc oczekiwanie wśród obywateli udzielających poparcia niniejszej inicjatywie ustawodawczej, że ta jednoznaczna moralnie postawa zostanie utrzymana w obecnej kadencji. Wywiedziony z fundamentalnych zasad ustrojowych postulat powszechnej ochrony życia powinien znaleźć poparcie parlamentarzystów klubów KUKIZ’15, PSL, PO i .Nowoczesnej” – dodają.

Sejm ma czas do 28 marca, by zarejestrować Komitet Inicjatywy Ustawodawczej. Od tego momentu inicjatorzy projektu będą mieli 3 miesiące na zebranie 100 tys. ważnych podpisów, aby Sejm przedstawił nowelizację do pierwszego czytania.

Pełnomocnikiem Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji” został Mariusz Dzierżawski, członek Zarządu Fundacji Pro-prawo do życia, a jego zastępcą mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. W inicjatywę zaangażowane są również: Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, Instytut im. Ks. Piotra Skargi oraz Fundacja Życie.
lk / Warszawa