video-jav.net
WYDARZENIA

Orszaki, bale i czuwania ze świętymi w całej Polsce

Orszaki i bale, korowody i czuwania - w taki sposób przy licznych parafiach i kościołach w Polsce świętowana będzie wigilia uroczystości Wszystkich Świętych. Część z wydarzeń odbyła się już w miniony weekend. 

Polub nas na Facebooku!

Do świętowania włączane są relikwie różnych świętych i błogosławionych znajdujące się w pobliskich dla danego wydarzenia parafiach. Taki pomysł zrealizowało m.in. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży w diecezji bielsko-żywieckiej, które w minioną sobotę zorganizowało Korowód Świętych w kościele Trójcy Przenajświętszej w Bielsku Białej. Młodzi z całego Podbeskidzia przywieźli aż 43 relikwiarze różnych świętych. Były relikwie bł. Karoliny Kózkówny, św. Maksymiliana Kolbego, Stanisława Kostki czy św. Stanisława Kazimierczyka. Część młodych przebrała się również w stroje charakterystyczne dla epok i stanów, w których żyli. Motywem przewodnim tegorocznego spotkania było hasło “Święci – buntownicy doczesności”.

Innym hasłem, jakie często było i będzie jeszcze obecne w spotkaniach organizowanych w oczekiwaniu na Wszystkich Świętych jest “Holy Wins” (“Święci wygrywają”, “święci górą”). Tak było m.in. w Libiążu, gdzie mieszkała śp. Helena Kmieć – zamordowana w Boliwii świecka misjonarka, inspirująca swoim życiem wielu młodych ludzi. W procesji, która przeszła z jej rodzinnej parafii św. Barbary do kościoła Przemienienia Pańskiego przeszło blisko tysiąc osób, wielu w strojach świętych takich jak św. Franciszek, św. Matka Teresa czy św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Niesiono również zdjęcia Helenki Kmieć i napisy “Santo Subito” a korowód zatrzymał się na chwilę przy jej grobie.

Procesje i korowody świętych odbywały się również w miniony weekend w wielu innych miejscach Polski, m.in. Poroninie, Sanoku, Chrzanowie czy Kamiennej Górze.

To jednak dopiero początek obchodów, ponieważ gros wydarzeń zaplanowanych jest na rzeczywistą wigilię uroczystości Wszystkich Świętych, czyli środowy wieczór 31 października. Tego dnia odbywać się będą orszaki, korowody i modlitewne czuwania, w większości połączone z Mszami świętymi. Na Facebooku już utworzono 41 różnych “wydarzeń” z różnych miejscowości, najczęściej pod hasłem Nocy Świętych. Dużym zainteresowaniem już cieszy się Noc Świętych w archikatedrze łódzkiej, organizowana przez tutejsze duszpasterstwo młodzieży, podobnie jak podobne czuwanie na które zaprasza kościół farny w Gnieźnie. Nie zabraknie też Nocy Świętych w Katowicach, Warszawie, Krakowie, Głogowie, Piotrkowie, Sierakowicach, Zielonej Górze, Świebodzinie, Lublinie i wielu innych miejscowościach.

Jak zauważają organizatorzy tego wydarzenia z Gniezna, coraz rzadziej chodzi w tym pomyśle o antidotum na halloweenowe strachy, a coraz częściej sięga się głębiej, wskazując na nasze powołanie do świętości. Będzie to widoczne choćby w spotkaniu organizowanym u ojców dominikanów w Krakowie, gdzie w ramach Nocy Świętych grupa chorałowa działająca przy klasztorze zaplanowała… gregoriańską liturgię wigiljną.

ad/Stacja7

Franciszek przyjmie polskie dzieci z nowotworami

Papież Franciszek przyjmie w drugiej połowie listopada dzieci chore na nowotwory, będące podopiecznymi fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” z Wrocławia. O potwierdzeniu chęci przyjęcia dzieci przez papieża przez Nnuncjaturę Apostolską informuje organizator wyjazdu.

Polub nas na Facebooku!

– W tej podróży wezmą udział dzieci najbardziej chore, te walczące o życie, dlatego wyjazd jest przez nas organizowany już teraz – powiedział na antenie wrocławskiego Radia Rodzina Krzysztof Bramorski – konsul honorowy Luksemburga, organizator wyjazdu z ramienia Przylądka Nadziei. Dodał, że dokładny termin audiencji u Franciszka jest jeszcze ustalany, ale odbędzie się ona w drugiej połowie listopada.

Nie jest to pierwszy wyjazd chorujących na nowotwór dzieci, będących pod opieką Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” (Przylądek Nadziei). Franciszek przyjął je już w 2013 r., a pierwszy wyjazd na spotkanie z Ojcem Świętym miał miejsce w listopadzie 2004 r. – na kilka miesięcy przed śmiercią św. Jana Pawła II. – Podczas spotkania z naszymi dziećmi papież nawet zmienił protokół i zamiast przygotowanego wcześniej przemówienia mówił spontanicznie, prosto do dzieci. I nie było tak, że one podchodziły do niego, tylko on sam wychodził do nich – opowiada o spotkaniu z Franciszkiem Krzysztof Bramorski.

Pełny wywiad i zapowiedź audiencji znajduje się na stronie Radia Rodzina. 

ad/Stacja7