Z KRAJU

O. Majewski: Andrzej Koprowski to człowiek bliski Janowi Pawłowi II

Dziś obyły się uroczystości pogrzebowe zmarłego pod koniec stycznia o. Andrzeja Koprowskiego SJ - twórcy redakcji programów katolickich w Polskim Radiu i TVP oraz współtwórcy Katolickiej Agencji Informacyjnej. Mszy Świętej w sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. "Andrzej Koprowski to człowiek bliski Janowi Pawłowi" - powiedział podczas homilii o. Andrzej Majewski SJ.

Polub nas na Facebooku!

Mszy Świętej przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, który podzielił się swoim wspomnieniem o Zmarłym. Miałem okazję i szczęście znać o. Andrzeja 43 lata. Rzeczywiście rozumiał to, co się dzieje w społeczeństwie, zwłaszcza w trudnych okresach przemian. Podziwiałem go zawsze za wielką świeżość: nigdy nie wpadał w koleiny przyzwyczajeń w zmieniających się czasach, także wtedy, gdy dla swoich twórczych i nowoczesnych pomysłów miał „hamulcowych”, zarówno na zewnątrz, jak i w samym Kościele. Mimo oporów i trudności, chciał iść do przodu. To była jego wielkość, łącząca się z jego wielką kreatywnością – powiedział metropolita warszawski.

 

 

“Andrzej Koprowski to człowiek bliski Janowi Pawłowi II”

W homilii o. Andrzej Majewski SJ, współbrat Zmarłego, przyznał, że o. Koprowski był postacią nieprzeciętną, niemalże instytucją samą w sobie. Niewielu za nim nadążało. W jakiś sposób wielu z nas wyprzedzał: swoją pracowitością, swoim zaangażowaniem, ilością książek, które przeczyta, a ostatnio też przetłumaczył. Nie szedł, ale biegł przez życie niemal do samego końca – wspominał o. Majewski.

Jezuita wspomniał liczne funkcje i zadania, jakie w trakcie swego życia kapłańskiego, zakonnego i zawodowego pełnił o. Koprowski. Był m.in. duszpasterzem na KUL, asystentem generała jezuitów w Rzymie, twórcą redakcji katolickich w Telewizji Polskiej i Polskim Radiu, prowincjałem polskich jezuitów, następnie dyrektorem programowym Radia Watykańskiego. Na emeryturze poświęcił się pisaniu i spowiadaniu . Lubił żartować i mówić o sobie: Dzięki Bogu, jeszcze nie zardzewiałem – wspomniał.

O. Majewski podkreślił, że nie chciałby w dniu pogrzebu budować pomnika Zmarłemu, bo “on sam też by na pewno nie chciał”. Andrzej nie lubił mówić o sobie. A jednak w jednym z wywiadów napomknął, że uważa się za „jezuitę z przekonania”. I tłumaczył, że istnieje pewien proces dojrzewania więzi z Panem Bogiem – mówił.

Andrzej Koprowski to też człowiek bliski Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II – podkreślił o. Majewski. Przedwczoraj miałem okazję przeglądnąć obszerne archiwum jego kontaktów z Karolem Wojtyłą (…). O intensywności tych kontaktów mogłem się przekonać dopiero teraz, przeglądając jego listy, kartki, relacje, czy zdjęcia z różnych spotkań… Można z nich dostrzec nić zaufania i sympatii, jaka ich połączyła. Jan Paweł II zwraca się do Andrzeja zdrobniale: „Koperku”, a podpisuje swe listy pseudonimem „wujek”, choć Andrzej – formalnie – nie należał do grupy przyjaciół przyszłego papieża z okresu krakowskiego – dodał.

PRZECZYTAJ: O ojcu Andrzeju Koprowskim słów kilka od serca

 

Był zakażony koronawirusem

O. Andrzej Koprowski SJ urodził się 11 marca 1940 r. w Łodzi. Do zakonu jezuitów wstąpił po skończeniu studiów polonistycznych, a święcenia kapłańskie przyjął w 1969 roku. Od 1979 do 1983 pełnił funkcję rektora “Bobolanum”. W latach 1983–1989 przebywał w Rzymie, jako asystent generała zakonu ds. Europy Środkowej i Wschodniej.

W latach 1989–1997 kierował nowo powstałą redakcją programów katolickich Telewizji Polskiej, a latach 2004-2015 pracował w Radiu Watykańskim – początkowo jako zastępca, a następnie jako dyrektor programowy rozgłośni.

Zmarł, po zakażeniu koronawirusem, 29 stycznia w 81. roku życia, w 60. roku zakonnego powołania i 52. kapłaństwa. Został pochowany w grobowcu Ojców Jezuitów na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

SPRAWDŹ: Zmarł o. Andrzej Koprowski SJ

 

kw/KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Z KRAJU

Polscy rodzice najczęściej wybierają dla dzieci imiona świętych

Przekonuje o tym zestawienie najpopularniejszych imion, które rodzice nadawali swoim dzieciom w 2020 roku. Pierwsza dziesiątka - zwłaszcza u chłopców - składa się niemal wyłącznie z tradycyjnych imion chrześcijańskich

Polub nas na Facebooku!

Choć dane nie rozstrzygają, czy rodzice wybierają swoim dzieciom imiona ze względu na świętych patronów, czy też z innych powodów, to jednak w 2020 roku najczęściej nadawali imiona: chłopcom – Antoni, dziewczynkom – Zuzanna. W 2020 przybyło w Polsce 8 368 Antonich oraz 7351 Zuzann. 

Święty Antoni jest jednym z najpopularniejszych świętych Kościoła – jego wstawiennictwo jest nieodzowne w poszukiwaniach zagubionych rzeczy. Ten żyjący w XIII wieku portugalski święty jest też patronem strapionych panien i biednych – podobno szybciej spełnia prośby, jeżeli obieca mu się kilku groszy na rzecz ubogich.

Mniej znana w gronie świętych wydaje się być św. Zuzanna. To męczennica pierwszych wieków, straciła swoje życie ponieważ – jak podaje tradycja – nie zgodziła się na małżeństwo z synem. Swoje życie chciała do końca poświęcić Chrystusowi. Dziś jako patronka proszona jest o pomoc w przypadku każdego nieszczęścia, oczerniania czy oszczerstwa.

Święci patronowie?

Nie tylko liderzy zestawienia, lecz cała dziesiątka w obu kategoriach to imiona przeważnie chrześcijańskie. Wśród chłopców drugie miejsce zajął Jan – 7658, a trzecie Aleksander – 7165. Następni byli: Jakub, Franciszek, Szymon, Filip, Mikołaj, Leon Stanisław. Józef zajął dopiero 64. Miejsce – nadano go 550 razy.

W zestawieniu męskim znalazło się 799 męskich imion – dolną granicą było dwukrotnie nadanie imion. Do najbardziej oryginalnych w poprzednim roku należą m.in.: Namir, Eduardo, Ezra, Cristiano, Konstantinos, Aslan, Alfred, Lazar, Tomek, Abraham, Artemiusz, Anakin, Leokadiusz, Iker, Oktawiusz, Marat, Cezar, czy Jozue.

Jeśli chodzi o imiona nadawane dziewczynkom, to zaraz po Zuzannie na drugim miejscu uplasowało się imię Julia (7315), a na trzecim Zofia (7073). Tuż poza podium znalazły się imiona, które również w poprzednich latach cieszyły się ogromną popularnością. W pierwszej dziesiątce znalazły się imiona takie jak: Hanna, Maja, Lena, Alicja, OliwiaLaura  i Maria.

Tradycja i zaskoczenia

Polacy chętnie nadawali imiona biblijne, a także takie, które inspirowane były sylwetkami znanych świętych i błogosławionych. W 2020 roku imię Łucja nadano 1897 dziewczynkom, Kinga 877, Marta 540, Rita 277, Estera 108, Faustyna 94, a Rut 3 dziewczynkom.

Polacy również wybierali zaskakujące imiona, które wzbudzają uśmiech i sympatię, a także inspirowali się zagranicą, imionami znanych artystek, bądź postaciami z ulubionych filmów i seriali. Wśród zaskakujących imion pojawiających się w rankingu można wymienić imiona: Vanessa, które nadano 113 dziewczynkom, Kira (58), Larysa (44), Sophie (35), Zoe (33), Jessica (32), Luna (27), Selena (25), Zoya (24), Halszka (18), czy Charlotte (13).

Możemy zauważyć także tendencję powrotu do tradycyjnych imion takich jak: Antonina (3719),  Anna (2356), Barbara (1353), Karolina (1181), Magdalena (979), Małgorzata (703), Katarzyna (555).

Listę opublikował Wydział Promocji Polityki Cyfrowej KPRM. Zestawienie jest dostępne na rządowych stronach: dane.gov.pl. 

SPRAWDŹ: Po eksplozji w Madrycie znaleziono nienaruszoną konsekrowaną hostię

 

Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap