video-jav.net

Łóżko rehabilitacyjne w każdej parafii

Jubileusz Miłosierdzia można uczcić konkretnym uczynkiem, każda parafia w Polsce mogłaby kupić łóżko rehabilitacyjne i wypożyczać je parafianom, opiekującym się chorymi członkami rodziny - uważa ks. Piotr Sadkiewicz, proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Leśniej na Żywiecczyźnie.

Polub nas na Facebooku!

Duchowny znany z organizowania akcji krwiodawstwa, promujący idee przeszczepów i rejestrowania się jako potencjalni dawcy szpiku, w rozmowie z KAI informuje, że w jego powiecie “krąży” 40 łóżek rehabilitacyjnych. W parafii utrwalił się zwyczaj, że z okazji ważnych wydarzeń w Kościele lokalnym i powszechnym kupuje się kolejne łóżka. Zainteresowanie ich wypożyczaniem jest bardzo duże, jest to konkretna pomoc dla pacjentów i rodzin, pielęgnujących przewlekle lub terminalnie chorych krewnych.

Ks. Sadkiewicz nawiązuje do zachęty papieża Franciszka, który apelował, by Jubileusz Miłosierdzia uczcić budową szpitali. Tak zdarzało się w przeszłości, Kościół wybudował wiele szpitali, np. św. o. Pio wzniósł ze składek słynny Dom Ulgi w Cierpieniu, ale potrzebował na to długich lat. To wielkie przedsięwzięcia, znacznie łatwiej zrobić coś skromnego, co jednak przyniosłoby wymierną ulgę chorym i ich bliskim.

Od sześciu lat w parafii pw. św. Michała Archanioła działa wypożyczalnia – baza, z której można otrzymać sprzęt rehabilitacyjny. Zdaniem ks. Sadkiewicza niemal każdą parafię w Polsce stać na zakup takiego łóżka, gdyż kosztuje 3-4 tys. zł. Byłby to konkretny sposób uczczenia Jubileuszu Miłosierdzia.

Duchowny dzieli się dotychczasowym doświadczeniem parafii. Obecnie dysponuje ona czterdziestoma łóżkami. Wszystkie są w użyciu i parafia zakupuje kolejne. Jest to sposób uczczenia ważnych wydarzeń w Kościele – z okazji kanonizacji św. Jana Pawła II w kwietniu 2014 r. kupiono pięć łóżek. W listopadzie ubiegłego roku, w związku z peregrynacją w diecezji obrazu Pana Jezusa Miłosiernego darem ofiarnym w czasie Mszy św. nie była koperta czy kwiaty. Do kościoła wjechało łóżko rehabilitacyjne, które pobłogosławił bielsko-żywiecki bp pomocniczy Piotr Greger. To było już trzydzieste ósme łóżko, obecnie jest ich czterdzieści, bo zawsze, gdy pojawią się dary pieniężne, parafia kupuje kolejne.

Zainteresowanie jest ogromne, są dosłownie “rozdrapywane” na pniu, obecnie nie ma ani jednego czekającego na wypożyczenie. Gdy powstała wypożyczalnia, pomysł był taki, żeby sprzęt służył mieszkańcom parafii. Ale szybko jej granice zostały przekroczone, obecnie sprzęt otrzymują także mieszkańcy powiatu, a nawet z dalszych stron Żywiecczyzny i jest go wciąż za mało, gdyż jeden pacjent korzysta nawet kilka lat. – To także pomoc finansowa dla rodziny – w zwykłej wypożyczalni trzeba zapłacić od 100-150 zł miesięcznie, tu, jeśli mieszka się na terenie gminy, użytkowanie jest bezpłatne, zaś poza terenem gminy pobierana jest złotówka za dzień użytkowania, czyli 30 zł miesięcznie. – Parafialna wypożyczalnia nie ma przynosić dochodu, to działalność dobroczynna – wyjaśnia proboszcz z Leśnej.

Ks. Sadkiewicz zwraca uwagę, że w każdej parafii w Polsce jest zespół Caritas, który mógłby dysponować i wypożyczać sprzęt rehabilitacyjny. Do tego nie trzeba wielkiego wysiłku, a przynosi ulgę w cierpieniu.


aw / Leśna

Pogrzeb o. Pawłowskiego OP, duszpasterza młodzieży

W Rzeszowie odbył się pogrzeb ojca Tomasza Pawłowskiego, dominikanina, legendarnego duszpasterza młodzieży. Twórca Duszpasterstwa Akademickiego "Beczka" w Krakowie zmarł 23 maja w wieku 89 lat, z czego 67 lat przeżył w Zakonie Dominikanów, a 59 w kapłaństwie.

Polub nas na Facebooku!

Żałobnej Mszy św. sprawowanej w dominikańskim kościele pw. św. Jacka przewodniczył bp Jan Wątroba. W homilii o. Marek Pieńkowski OP powiedział, że czasem za życia kogoś bliskiego nie zdążymy nauczyć się, jak mamy kochać tę osobę – albo już po śmierci tej osoby żałujemy, że nie potrafiliśmy jej kochać jeszcze lepiej. “Tym bardziej, że istnieją ‘trudne miłości'” – dodał zakonnik.

 

Kaznodzieja podkreślił, że o. Tomasz, całe życie spędził w służbie jako duszpasterz studentów a niekiedy był bardziej znany podopiecznym studentom niż samym dominikanom. Uprawiał swoiste „duszpasterstwo w konspiracji” – dodał żartobliwie o. Pieńkowski.

 

Wyznał też, że o Tomasz nauczył go trzech rzeczy: że działać należy z całą mocą, że rozum to wspaniały dar, którego należy używać oraz, że klękać należy tylko przed Bogiem.

 

Podczas żałobnej liturgii o. Tomasza odczytano list od kard. Stanisława Dziwisza. Legendarnego duszpasterza żegnali i wspominali przedstawiciele Rady Miasta Karkowa a także wychowankowie z Poznania, Krakowa i Rzeszowa. Obecny duszpasterz “Beczki” o. Janusz Pyda OP powiedział, że “o. Tomasz miał zdolność tworzenia rzeczy trwałych, które przetrwały jego samego i przetrwają nas” oraz, że nie był kombatantem – nie wspominał spraw i wydarzeń, ale był prawdziwie ojcem.

 

W Mszy św. uczestniczyli m.in. wiceprzewodniczący rady miasta Krakowa Sławomir Pietrzyk oraz wicemarszałek województwa podkarpackiego Maria Kurowska.

 

O. Pawłowski został pochowany na rzeszowskim cmentarzu na Wilkowyi.

 

Ojciec Tomasz Pawłowski, był założycielem słynnego Duszpasterstwa Akademickiego Dominikanów “Beczka” – katolickiej organizacji studenckiej założonej na prośbę ówczesnego biskupa krakowskiego Karola Wojtyły, która stała się symbolem działalności opozycyjnej w Krakowie.

 

Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego, „Jur” żołnierz Armii Krajowej IV zgrupowania „Gurt” XXXIII Kompanii w 196. plutonie. Honorowy Obywatel Krakowa. Odznaczony przez prezydenta Lech Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

 

Tomasz Pawłowski urodził się w 1927 roku w Poznaniu, jako Zygmunt Pawłowski. Mając 17 lat walczył w Powstaniu Warszawskim. Imię Tomasz przybrał dopiero w 1949 roku, kiedy wstąpił do Zakonu Kaznodziejskiego.

 

Po przyjęciu święceń kapłańskich, na początku lat 60. pracował jako duszpasterz we Wrocławiu. Kilka lat później wrócił do rodzinnego Poznania, gdzie współtworzył duszpasterstwo studentów, którego był wychowankiem. W 1964 r. przyjechał do Krakowa i na prośbę ówczesnego arcybiskupa krakowskiego Karola Wojtyły założył duszpasterstwo akademickie „Beczka”. Kierował nim do 1983 roku.

 

W “Beczce” pod jego kierunkiem organizowali się przedstawiciele krakowskiej opozycji demokratycznej. W 1983 roku o. Tomasz Pawłowski wrócił na cztery lata do Poznania, by prowadzić ponownie duszpasterstwo studentów. Kilka lat później rozpoczął pracę w Rzeszowie, gdzie założył duszpasterstwo akademickie “Szopka” i stał się także współtwórcą rzeszowskiego klasztoru oo. Dominikanów. Ostatnie lata życia spędził w Rzeszowie.

 

„W moim życiu najczęściej wszystko było odwrotnie. Wśród ateistów byłem głęboko wierzącym. Pośród zagorzałych katolików reprezentowałem radykalny sceptycyzm. W Poznaniu czułem się warszawiakiem. W Warszawie tęskniłem do poznańskiej solidności. W PRL byłem wrogiem klasowym. Na emigracji zajadle broniłem ludowej ojczyzny” – pisał o sobie o. Tomasz Pawłowski.


tk, tf, aw, pc / Rzeszów