Z KRAJU

Ks. Dymer miał molestować chłopca. Został usunięty ze stanowiska przez biskupa

Jak donosi portal wiez.pl, abp Andrzej Dzięga nazajutrz po rozmowie z mężczyzną przed laty wykorzystywanym seksualnie przez ks. Andrzeja Dymera usunął go ze stanowiska dyrektora szczecińskiego Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II. Jego obowiązki tymczasowo przejął dotychczasowy zastępca dyrektora, Marcin Janda.

Polub nas na Facebooku!

Stanowczo przedstawiłem arcybiskupowi dwa oczekiwania: że ks. Dymer nie powinien pełnić żadnych funkcji w imieniu archidiecezji, oraz że powinien zostać wydalony z kapłaństwa – mówi „Więzi” osoba poszkodowana przez ks. Dymera. Hierarcha wskazał, że kwestia sekularyzacji kapłana jest zależna od kanonicznego wyroku w sprawie, a ze swojej strony zapewnił o dymisji ks. Dymera, który dyrektorskie obowiązki pełnił od 2010 r.

Zarzuty o nadużycia seksualne stawiane ks. Andrzejowy Dymerowi były znane jego przełożonym kościelnym już od 1995 r., a w 2004 rozpoczął się jego proces kanoniczny, cztery lata później zakończony uznaniem winy przez kościelny trybunał. Treść wyroku upubliczniona została dopiero w 2020 r. przez redaktora naczelnego Więzi, Zbigniewa Nosowskiego. Ks. Dymer złożył apelację, wciąż oczekuje na wyrok. 31 grudnia 2017 r. ruszył w sądzie archidiecezji gdańskiej proces drugiej instancji.

 

Watykan bada zaniedbania abp Dzięgi

Stolica Apostolska bada zaniedbania abp Andrzeja Dzięgi w kwestii wyjaśniania spraw wykorzystywania seksualnego. Dochodzenie dotyczy m.in. sprawy ks. Dymera.

Według kwartalnika „Więź”, do Nuncjatury Apostolskiej w Polsce wpłynęły co najmniej 4 zawiadomienia o zaniedbaniach abp Andrzeja Dzięgi. Wstępne dochodzenie w tej sprawie ma przeprowadzić metropolita lubelski abp Stanisław Budzik.

Wśród zgłoszonych możliwych zaniedbań jest sprawa ks. Andrzeja Dymera, szczecińskiego duchownego, który miał wykorzystywać seksualnie chłopców w szkole, którą założył.

Poza sprawami szczecińskimi do nuncjatury miały zostać zgłoszone też sprawy zaniedbań z czasu, gdy bp Dzięga był biskupem sandomierskim. O jednej z tych spraw miał informować ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski nie ujawniając nazwy diecezji.

SPRAWDŹ: Stolica Apostolska bada zaniedbania abp Andrzeja Dzięgi

 

ag/KAI/wiez.pl/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Bp Galbas: Bądźmy balsamem, nie jakimś kwasidłem

„Jak tylko możemy skracajmy dystans do siebie, a szczególnie dystans do tych, którzy cierpią. Bądźmy balsamem, nie jakimś kwasidłem – mówił bp Adrian Galbas, biskup pomocniczy diecezji ełckiej podczas Mszy św. w intencji chorych.

Polub nas na Facebooku!

11 lutego z okazji Światowego Dnia Chorego we wszystkich parafiach diecezji ełckiej sprawowane były uroczyste Msze św. z udziałem chorych, cierpiących, niepełnosprawnych i w podeszłym wieku. W ełckiej katedrze Mszy św. w intencji chorych oraz wszystkich, którzy im towarzyszą przewodniczył bp Adrian Galbas.

W homilii biskup nawiązał do czytań z dnia. Zauważył, że Pan Bóg nie wyręcza człowieka w tym, co może zrobić samodzielnie. Oto Adam otrzymuje stworzony przez Boga świat, aby mógł nim rozporządzać wedle swoich pomysłów. Może nazywać zwierzęta tak, jak chce, a Bóg się temu przygląda. Szanuje wolność. Nie zastępuje Adama i nie wyręcza w tym co może zrobić sam. Uczmy się takiej postawy, bo ona jest pięknym wymiarem miłości. Gdy zastępujemy innych we wszystkim i uważamy, że my wszystko zrobimy lepiej niż inni, nie szanujemy drugiego, odbieramy mu wolność i jesteśmy bardzo przemocowi – podkreślał bp Galbas.

Szczególnie dotkliwa jest samotność, zwłaszcza teraz, w czasie pandemii. Do takiej rzeczywistości nawiązał również papież Franciszek w swoim Liście z okazji Światowego Dnia Chorego. Biskup zachęcał, aby zapoznać się z jego treścią. Zwrócił uwagę uczestnikom liturgii na uzdrawiającą moc bliskości drugiego człowieka. Bliskość jest tak naprawdę cennym balsamem, który daje wsparcie i pocieszenie tym, którzy cierpią w chorobie – napisał papież Franciszek.

Podczas liturgii wiernym został udzielony sakrament namaszczenia chorych. Jak wyjaśniał bp Adrian Galbas:Smutną informacją tego czasu pandemii jest to, że tak wielu umiera bez sakramentu namaszczenia, bez pojednania z Bogiem. A to też jest dla nas jakaś wskazówka. Katechizm powie, że poprzez ten sakrament Kościół poleca chorych cierpiącemu i uwielbionemu Panu, aby ich podźwignął i zbawił (por. KKK, 1499).

Ważne jest też to, żebyśmy chorych, naszych bliskich przynosili do Jezusa także w naszej modlitwie, żebyśmy Mu o nich mówili. Nie zrażajmy się, jeśli od razu nie widać efektów naszych działań. Dostarczajmy do Jezusa naszych chorych, módlmy się wstawienniczo za nich. Ale też dziękujmy Panu Bogu za tych, którzy pomagają chorym, cierpiącym… Dziękujmy za tych którzy pomagają przez swoją kompetencję, przez swoją wiedzę, przez odkrycia medycyny. To jest też wielki dar Boga, który do nas mówi także w ten sposób – apelował biskup.

Zgromadzeni przystąpili do sakramentu namaszczenia chorych. Na zakończenie bp Adrian Galbas udzielił specjalnego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem (tzw. błogosławieństwa lourdskiego).

Obchody XXIX Światowy Dzień Chorego przebiegały pod hasłem: „Jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście (Mt 23, 8). Relacja zaufania u podstaw opieki nad chorymi”. Światowy Dzień Chorego ustanowił św. Jan Paweł II w 1992 r., wyznaczając 11 lutego jako dzień wspomnienia pierwszych objawień Maryi w Lourdes.

SPRAWDŹ: O. Knabit na Tłusty Czwartek: Czy sprawdziliśmy, ile marnujemy żywności?

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap