Katecheta nie tylko przekazuje wiedzę, ale otacza duchowym wsparciem

- Katecheci przekazują wiarę w Boga, na którym można oprzeć to, co się stało - mówiła Aneta Liberacka, redaktor naczelna Stacji7, w rozmowie z Pauliną Michońską w Radiu Plus Warszawa. W audycji "Ludzkim głosem", poświęconej m.in. 30-leciu katechezy w szkole, wzięli udział również Michalina Kędzierska, nauczycielka religii oraz ks. dr Marcin Wojtasik z wydziału katechetycznego w archidiecezji łódzkiej.

Polub nas na Facebooku!

Katecheta w czasie pandemii spełnia podwójną rolę, ponieważ nie tylko przekazuje uczniom wiedzę, ale jednocześnie otacza ich duchowym wsparciem. – Katecheci przekazują wiarę w Boga, na którym można oprzeć to, co się stało – mówiła Aneta Liberacka.

Zamknięcie w domach spowodowało – mówiła Michalina Kędzierska – przesunięcie granic dyspozycyjności na korzyść ucznia. Spotkania w szkole są w konkretnym czasie, natomiast zdalnie – całą dobę. – Widziałam również ogromną radość nauczycieli, że uczniowie chcą mieć z nami kontakt, wymieniać się spostrzeżeniami – dodała.

Czas izolacji – mówiła Aneta Liberacka – nie jest z pewnością czasem straconym, ale dobrze wykorzystanym, ponieważ wszyscy bardzo szybko wdrożyli się w to życie internetowe: kolejne parafie transmitowały nabożeństwa, powstawały nowe platformy katechetyczne i wiele innych.

– Świat nie zamknął się, ale – wręcz przeciwnie – otworzył. Ruszyła katecheza w internecie. Katecheci i ludzie żyjący ewangelizacją stanęli na wysokości zadania, aby potraktować to jako szansę, a nie coś złego – mówiła.

Redaktor naczelna Stacji7 podkreśliła, że katecheza w szkole, to dobre “uzupełnienie przekazywania młodym ludziom żywego Boga”. – Z jednej strony pojawiają się głosy, że nie da się między matematyką a chemią przekazać Boga, ale te lekcje dają możliwość poszukiwania odpowiedzi na ważne pytania. Chodzi również o kształtowanie i wychowanie młodego człowieka, ponieważ w szkole mamy głównie kształtowanie wiedzy – zauważyła.

 

kh/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Z KRAJU

“Wciąż potrzebni są nam ludzie pokoju”. 40. rocznica Porozumień Sierpniowych

- Wciąż potrzebni są nam ludzie pokoju, gotowi do szukania porozumienia i kompromisu, szanujący oponentów, szukający wspólnego dobra – mówił bp Jacek Jezierski, administrator apostolski sede vacante archidiecezji gdańskiej podczas uroczystej Mszy św. sprawowanej w kościele pw. św. Brygidy w Gdańsku w 40. rocznicę Porozumień Sierpniowych.

Polub nas na Facebooku!

Bp Jezierski rozpoczął swoją homilię od refleksji na temat pokoju. Podkreślił, że pokój jest darem Boga ale też dziełem mądrości, dojrzałości i szlachetności ludzi. Zaczyna się on od dialogu skonfliktowanych stron, który ujawnia różne punkty widzenia, dobra partykularne, różne rozwiązania. – Jednakże nie można stracić z oczu większego dobra, dobra wspólnego – powiedział bp Jezierski.

– Pokój wymaga społecznego porozumienia, a później respektowania jego warunków. Nie ma pokoju, gdy nie przestrzega się wymagań sprawiedliwości, gdy nie dochowuje się umowy społecznej – mówił kaznodzieja.

Przypomniał następnie porozumienie, które wypracowane zostało 40 lat temu przez Międzyzakładowy Komitet Strajkowy i przedstawicieli Rządu PRL. Podkreślił, że podpisujący porozumienie nie byli w stanie przewidzieć, jak głębokie będą konsekwencje zawieranej przez nich umowy: miała ona charakter przełomowy, zapoczątkowując w Polsce historyczne przemiany, pokojową rewolucję, która „została zauważona i zapamiętana w świecie jako ważny wzór, model i przykład dla rozwiązywania konfliktów społecznych w makroskali”.

– Pierwszej „Solidarności” nie zdominowała agresja i dążenie do rozliczeń, ale wola pokojowej przebudowy i modernizacji ojczystego domu – powiedział bp Jezierski.

Do najważniejszych wypowiedzi Jezusa należy kazanie na Górze, a w jego ramach błogosławieństwa. Jedno z nich brzmi: błogosławieni, którzy wprowadzają pokój. To znaczy zabiegają o pokój i dążą do niego. Nie rezygnują ze starania o pokój pomimo przeciwności – przypomniał.

Podkreślił, iż historia uczy, że nie wystarczają porozumienia i układy polityczne, jeśli brakuje woli pokoju i ludzi pokoju – zarówno w kręgu liderów społecznych jak i szeregowych obywateli.

– Każde społeczeństwo potrzebuje ludzi pokoju, zdolnych do rzetelnej mediacji w trakcie sporu. Do spojrzenia wykraczającego poza doraźne korzyści i interesy. Otwartych na rozwiązywanie trudnych problemów. Posiadających szacunek wobec oponentów i przeciwników. Stale, nieustannie, potrzebni są ludzie pokoju, gotowi do szukania porozumienia, do uczciwego i godziwego kompromisu – powiedział.

Na zakończenie, nawiązując do odśpiewanego w czasie liturgii Psalmu 122, bp Jezierski modlił się: „Proście o pokój, pokój społeczny dla Gdańska i Wybrzeża. Proście o pokój dla Polski. Proście o pokój dla sąsiadujących z nami narodów”.

KAI/kh

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap