video-jav.net
Z KRAJU

Kard. Nycz na spotkaniu opłatkowym w Parlamencie

Na wielką moc i siłę oddziaływania na sprawy naszej ojczyzny zwrócił uwagę parlamentarzystom kard. Kazimierz Nycz podczas tradycyjnego spotkania opłatkowego w Sejmie. Przypomniał, że każde słowo polityków jest zapisane nie tylko w historii, czy w mediach, ale jest też uczestnictwem w trosce o dobro wspólne

Polub nas na Facebooku!

W tradycyjnym spotkaniu opłatkowym, odbywającym się w hallu głównym Sejmu, uczestniczyli Marszałkowie Sejmu i Senatu, a także przedstawiciele prezydium obu izb Parlamentu. Nie zabrakło posłów i senatorów ze wszystkich opcji politycznych. Nieobecny był jednak premier Mateusz Morawiecki, który przebywa na unijnym szczycie w Brukseli.

 

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński podkreślił, że Boże Narodzenie to czas szczególny, radosny, przepełniony atmosferą pojednania i wzajemnej życzliwości. Jak zauważył, spotkanie opłatkowe to naprawdę „bardzo dobra tradycja”. Jak mówił, to okazja do pielęgnowania uczuć, które rodzą się w sercach każdego z nas, przełamania się symbolicznym chlebem i składania życzeń, z nadzieją, że nadchodzący czas świąt i nowego roku będzie czasem spełnienia się tych naszych nadziei. „Życzę sukcesów w działalności publicznej, w życiu osobistym, przyjaźni, utrzymania dotychczasowych osiągnięć i sukcesów na czas następny. Niech święta upłyną w pokoju, życzliwości, wzajemnym zrozumieniu, na pożytek i ku szczęśliwości każdego z nas i Rzeczypospolitej” – podkreślił Marszałek Kuchciński.

 

Ze słowami szczególnego podziękowania do współpracowników obu izb Parlamentu zwrócił się natomiast Marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Dziękował za wsparcie, ochronę, za bezpieczną i dobrą pracę.

 

Karczewski podkreślił, że Boże Narodzenie to święto nadziei. Jak zauważył, polskie święta Bożego Narodzenia były bardzo różne, bo nasza bogata historia stwarzała różne okoliczności do świętowania. Przypomniał, że 100 lat temu nasi pradziadowie marzyli o wolnej Polsce, a rok później przyszła wolność, niepodległość. „To wielkie święto, które będziemy obchodzić w przyszłym roku. Bardzo bym chciał, by to święto nas wszystkich jednoczyło” – podkreślił Marszałek Senatu. Przypomniał, że praca posłów i senatorów polega także na sporze, ale nie na walce ze sobą. „Powinniśmy pamiętać, że wszyscy – który rządzimy i opozycja – nie pracujemy dla siebie, ale dla Polek i Polaków, dla Polski, a tak naprawdę pracujemy dla naszych dzieci i wnuków” – powiedział.

 

W czasie uroczystości duszpasterz parlamentarzystów ks. Piotr Burgoński odczytał fragment Pisma Świętego z Ewangelii według św. Łukasza.

Nawiązując do tych słów kard. Kazimierz Nycz zauważył, że narodzenie Chrystusa dla nas i dla naszego zbawienia teologowie zwykli nazywać proegzystencją Jezusa, czyli życiem dla człowieka i jego zbawienia. Z tego, mówił kard. Nycz, wynikają dwie postawy. Wpatrzeni w Chrystusa, jako chrześcijanie, powinniśmy także być dla innych, żyć dla innych i swoje życie – przez to bycie dla innych – czynić ciągle na nowo sensownym. Druga postawa, wyjaśnił metropolita warszawski, to postawa solidarności. „Jeśli Bóg jest solidarny z człowiekiem, to ludzie muszą być solidarni między sobą” – powiedział kard. Nycz.

 

Hierarcha dodał, że jeżeli te dwie postawy są kluczowe dla matki, ojca, dla pracownika, to o ileż ważniejsze są dla parlamentarzystów, którzy mają tak wielką moc i siłę oddziaływania na sprawy społeczne, polityczne, na sprawy naszej ojczyzny.

 

Kard. Nycz zachęcał, by wrócić do myśli Jana Pawła II i jego definicji polityki: „polityka to roztropna troska o dobro wspólne”. Metropolita przyznał, że definicja ta wydawać się może idealistyczna. „Ale taką ją widział papież i takiej waszej pięknej postawy potrzebujemy, z byciem dla innych i byciem solidarnymi ze wszystkimi, żeby rzeczywiście roztropnie troszczyć się o dobro wspólne” – mówił kard. Nycz. Przypomniał, że każde słowo polityków, dobre a czasem to nie dobre, jest nie tylko zapisane w historii, ale jest zapisane we wszechobecnych mediach, a każde słowo dobre, piękne, jest uczestnictwem w tej właśnie polityce, jako troska o dobro wspólne.

 

Spotkaniu parlamentarzystów z kard. Nyczem towarzyszyły kolędy w wykonaniu chóru Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”.


rl (KAI) / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna

fot. Wojciech Łączyński

 

700 dzieci w rodzinach adopcyjnych dzięki ośrodkowi w Szczecinie

Ośrodek Adopcyjny Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Szczecinie ma 20 lat. Dzięki jego działalności udało się znaleźć rodziców dla ponad 700 dzieci

Polub nas na Facebooku!

Dyrektor ośrodka Sylwia Flanc-Kowalewska przyznaje, że jest coraz więcej rodziców, którzy zgłaszają się po pomoc, ale jest też lęk. – Myślę, że to jest lęk przed nieznanym, przed dzieckiem, jego historią, to skąd pochodzi, komplikacjami zdrowotnymi, które mogą się przydarzyć w czasie rozwoju dziecka. Jeżeli oswoją te lęki i swój lęk przed tym, czy ja zostanę zaakceptowany przez to dziecko i czy ja się nadaję na tego rodzica i jeżeli znajdą w tym wszystkim równowagę, wtedy się decydują. Jeżeli pogodzą się z wszystkimi formami ubiegania się o posiadania potomstwa, jeżeli mają wewnętrzną zgodę i świadomość, że adopcja to jest rozwiązanie dla nich, wtedy łatwiej jest podjąć im tą decyzję – mówi Flanc-Kowalewska i wskazuje na stres, styl bycia, koncentrowanie się na pracy i odwlekanie w czasie rodzicielstwa jako główne czynniki tego, że małżeństwo nie może mieć swoich biologicznych dzieci.

 

Procedura starania się o dziecko sprowadza się do weryfikacji czy para spełnia wymogi formalne, są badania psychologiczne, weryfikacja predyspozycji pary, wywiad adopcyjny w miejscu zamieszkania, szkolenie. Uzupełnia się też dokumentację o zarobkach, źródłach dochodu, mieszkaniu czy stanie zdrowia zainteresowanych adopcją.

 

Ośrodek Adopcyjny Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Szczecinie, który zajmuje się także przekazywaniem dzieci do rodzin zastępczych, wydał także poradnik dla kandydatów na rodziców adopcyjnych.


pk / Szczecin
 
Katolicka Agencja Informacyjna