Nasze projekty

Jest nadzieja dla rozwodników żyjących w ponownych związkach

Czy poza konfesjonałem można zyskać odpuszczenie grzechów, a jeśli tak, to czy taka osoba może przyjąć Chrystusa w Komunii świętej? – na takie pytania odpowiadał ks. dr Marek Gilski w swoim referacie wygłoszonym na Jubileuszowym Kongresie Miłosierdzia, który odbył się 7 kwietnia w Krakowie-Łagiewnikach.

„Miłosierdzie wobec tych, którzy nie mogą otrzymać rozgrzeszenia. Drogi odpuszczania grzechów” – tak był zatytułowany referat ks. dr. Marka Gilskiego, adiunkta na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, który został wygłoszony 7 kwietnia w ramach Jubileuszowego Kongresu Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach.

Na początku swojego referatu ks. Marek Gilski wyliczył drogi odpuszczania grzechów wskazane zarówno w Piśmie Świętym, jak i w tekstach Ojców Kościoła. Pierwszymi dwiema są chrzest i męczeństwo nazywane „chrztem krwi”. W kontekście tego ostatniego kapłan przypomniał o starożytnej praktyce przekazywania tabliczek pokoju – libelli pacis. Chodzi o swoiste pisma polecające biskupowi jakiegoś grzesznika, na którego nałożona była wieloletnia pokuta. Na takim dokumencie podpisywali się męczennicy czy wyznawcy, którzy cierpieli za wiarę np. w więzieniu. Na podstawie tych tabliczek grzesznika zwalniano z pokuty i dopuszczano do Komunii eucharystycznej.

Prelegent wskazując na Księgę Tobiasza (12, 9) zwrócił uwagę, że dawanie jałmużny jest wyjątkową drogą odpuszczania win, bo to jedyny fragment w Piśmie Świętym, gdzie mowa jest o tym, że „jałmużna oczyszcza z każdego grzechu”. „Kto jest miłosierny, dostąpi miłosierdzia” – mówił ks. Gilski wskazując na czwarty sposób odpuszczania grzechów odwołując się do Jezusowego błogosławieństwa.

Reklama

Pracownik Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie zwrócił także uwagę na wezwanie modlitwy „Ojcze nasz”: „odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” (Mt 6, 12). „Jeśli ty odpuścisz, tobie zostanie odpuszczone – wszystko jest w ludzkich rękach” – komentował ks. Gilski.

Kolejnymi drogami prowadzącymi do odpuszczenia grzechów jest „nawrócenie grzesznika z błędnej drogi” (por. Jk 5, 20) oraz miłość, która „zakrywa mnóstwo grzechów” (por. 1 P 4, 8). Komentując obie drogi ks. Gilski odwołał się do praktyki współczesnych egzorcystów, którzy mówią, że demony nie widzą wyznanych w spowiedzi grzechów a co za tym idzie, istnieje związek między odpuszczeniem grzechów, a ich ukryciem przed złym duchem.

Dwa ostatnie sposoby odpuszczania grzechów wskazane przez prelegenta wiążą się z praktyką sakramentalną – chodzi o wyznanie grzechów kapłanowi oraz namaszczenie chorych.

Reklama

Ks. Gilski zaznacza, że tych wszystkich dróg odpuszczania grzechów nie należy przeciwstawiać spowiedzi, ale traktować je jako coś komplementarnego wobec niej. Krakowski kapłan podkreśla także, że wymienione drogi nie są pójściem na łatwiznę, bo wydaje się, że to właśnie wyznanie win jest o wiele łatwiejsze niż ich przebaczenie, zajęcie się starym rodzicem czy zawrócenie grzesznika z błędnej drogi. Upowszechnienie tych dróg odpuszczania grzechów – wg kapłana – może stanowić pomoc przeciwko zbytniemu sformalizowaniu spowiedzi, która coraz częściej skoncentrowana jest jedynie na wyznaniu grzechów.

Ks. Gilski zaznaczył także, że wskazane sposoby odpuszczania grzechów nie są wyłącznie drogami dla tych, którzy nie mogą otrzymać rozgrzeszenia w konfesjonale. Wyliczone przez prelegenta uczynki pokutne mogą prowadzić do dojrzalszego przeżywania spowiedzi, bo penitent nigdy nie ma pewności, czy w konfesjonale wyznał wszystkie popełnione grzechy i czy był w stanie za nie zadośćuczynić.

„Te drogi kapitalnie uzupełniają praktykę spowiedzi” – mówił ks. Gilski podkreślając, że warto te drogi wskazać zarówno człowiekowi, który chodzi do spowiedzi i otrzymuje rozgrzeszenie, jak i osobom, które takiego rozgrzeszenia nie mogą otrzymać. Wtedy takie drogi są formą budzenia nadziei. „Jest dla ciebie nadzieja, Pan Bóg tak obiecał, Słowo Boże to potwierdza – to jest dla ciebie droga odpuszczenia grzechów” – komentował krakowski kapłan.

Reklama

Czy osoba, która nie otrzymała sakramentalnego rozgrzeszenia może zatem „przyjąć Chrystusa”? Ks. Gilski w swoim referacie wskazał na trzy sposoby, w których poza sakramentalną Komunią świętą każdy może „przyjąć Chrystusa”. Chodzi o przyjęcie przybysza, dziecka i posłańca od Boga. Mówią o tym kolejne fragmenty Nowego Testamentu: „Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie” (Mt 25, 35), „Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię Moje, Mnie przyjmuje” (Mk 9, 37), „Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę, Mnie przyjmuje” (J 13, 20).

Prelegent zwrócił uwagę, że w przypadku ewangelicznego „przybysza” nie chodzi wyłącznie o uchodźców, ale o każdego, kto nie jest członkiem rodziny, a może być przyjacielem albo kimś zupełnie obcym. Z kolei, gdy mowa o dziecku w tym kontekście, często chodzi po prostu o kogoś godnego pogardy. „Ten wymiar przyjęcia Chrystusa wydaje się dzisiaj być szczególnie ważny, biorąc pod uwagę pewne wzorce społeczne nastawione przeciwko prokreacji, a także okoliczności niesprzyjające wychowywaniu dzieci” – podkreślił w swoim referacie ks. Gilski.

Akcentowanie tych sposobów przyjęcia Jezusa – wg prelegenta – pomaga w niezawężaniu się jedynie do życia sakramentalnego. „Jeśli ktoś nie może otrzymać rozgrzeszenia, trzeba mu wskazać nadzieję – ‘ty Chrystusa możesz przyjąć’ – w przybyszu, dziecku, wysłanniku Boga” – mówił ks. Gilski.

Na końcu referatu pracownik UPJPII w Krakowie zwrócił uwagę na słowa Jezusa, który mówi do apostołów: „Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które do was wypowiedziałem” (J 15, 3). „Ta wypowiedź podkreśla niezwykle ważny wymiar oczyszczania z grzechów, jakim jest słuchanie Słowa Bożego” – komentował ks. Gilski i wskazywał na jeszcze jedną wypowiedź Jezusa: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni” (Łk 6, 36). Kapłan zauważa, że to najprostsza droga do królestwa niebieskiego dla wszystkich – także dla tych, którzy nie mogą otrzymać sakramentalnego rozgrzeszenia.

„W naszych rękach jest, czy człowiek w ogóle będzie sądzony, czy będzie potępiony. Jeżeli sam – w myślach, słowach – nikogo nie oceni, nie potępi, nie osądzi, to Chrystus obiecuje mu, że i sam takiego sądu czy potępienia nie dostąpi” – zakończył swoje wystąpienie ks. Marek Gilski.

Jubileuszowy Kongres Miłosierdzia odbywał się 7 kwietnia w krakowskich Łagiewnikach pod hasłem „Miłosierdzie w praktyce duszpasterskiej”. Na kongres zostali zaproszeni księża, którzy pracują w sanktuariach Bożego Miłosierdzia i miejscach, gdzie zlokalizowano jubileuszowe bramy miłosierdzia.

Organizatorami Kongresu były Międzynarodowa Akademia Bożego Miłosierdzia, Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia oraz Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie.


pra / Kraków

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite